reklama
6
W Wielkiej Brytanii można było zabić (czy raczej jest jeszcze możliwość) swoją żonę (cudza niestety nie w chodzi w grę) i uniknąć kary. Wystarczy tylko udowodnić, że żona cię wkurzyła (np. żona codziennie cię upomina, że zostawiasz brudny talerz po jedzeniu, czym cię bardzo ale to bardzo irytuje :) wiec po 10 latach upominania nie masz siły i kończysz tą męczarnie ;)) i możesz spać spokojnie.

Jak donosi Rzeczpospolita to prawo (zresztą bardzo społecznie nierówne bo jak mąż to i żona też powinna mieć takie samo prawo - a tak nie jest) "niestety" ma być zmienione.



Swoją drogą jak by taki przepis istniał w Polsce to pewnie 99% mężów powoływało by się na niego.

Żony niestety nie mając takiej możliwości masowo by były unicestwiane.



pozdrawiam



Monter De

Comments

  1. 0

    KrzysztofKotowski 3784 days ago Permalink

    W ramach równouprawnienia kobiet i mężczyzn zacytuję dowcip:

    Spotykają sie dwie sąsiadki i jedna z nich zauważą, że druga jest w żałobie.
    - Co się stało?
    - Mąż nie żyje.
    - Jak to? Przecież jeszcze wczoraj widziałam go w dobrym zdrowiu, w ogródku coś robił.
    - Tak, ale wczoraj poszlismy kupowac mu buty...
    - Zaszkodziły zakupy?
    - No nie, ale wiesz sąsiadko jaki on był niezdecydowany. Siedzielismy w tym w sklepie ze dwie godziny, a on przymierza i przymierza, a ja powtarzam mu cały czas, zeby dobrze przymierzył, zeby buty dobrze dopasował i żeby później nie narzekał, ze buty nie pasują...
    - I co? I co?
    - W zasadzie nic. W końcu dobrał sobie odpowiedni rozmiar.
    - Co się więc stało? Skąd żałoba?
    - Widzicie sąsiadko, to było tak. Wróciliśmy do domu a on siada i jeszcze raz przymierza te buty...
    - I co dalej?
    - Gdy przymierzył mówi nagle, że chyba nie ten rozmiar.
    - Tak? I co?
    - Nie zabiłabyś?