reklama
50
Słysząc tyle sprzeczności i kłamstw w wypowiedziach przedstawicieli rządu naszego kraju na temat umowy zwanej ACTA, nie mogłem się oprzeć, żeby nie napisać kilku słów na ten temat.

Minister Michał Boni jednego dnia oświadcza, że Polska nie musi podpisywać ACTA, lecz już na drugi dzień twierdzi, że jednak musi.

„Wszystkie kraje europejskie to podpisały. [...] Nie możemy tego nie podpisać.”

Z kolei minister Bogdan Zdrojewski dowodził w licznych wywiadach, że treść umowy ACTA była jak najbardziej konsultowana przed podjęciem decyzji o jej podpisaniu przez nasz kraj.
Read More
/>Natomiast Michał Boni gadał w radio, że „premier Tusk nie był zadowolony z tego, że nie odbyły konsultacje społeczne w sprawie ACTA”. Mało tego, minister Boni nawet przepraszał publicznie za brak konsultacji w sprawie ACTA.

Premier Donald Tusk najpierw twierdził, że konsultacje były, ale zaraz potem, tuż po podpisaniu umowy w Tokio, zapowiedział, że poprosi ministrów Boniego i Zdrojewskiego

„o szczegółowe wyjaśnienia w sprawie konsultacji dotyczących umowy ACTA”.

Innym razem minister Boni, na radiowej antenie mówił: „Wszystkie kraje europejskie to podpisały”. Natomiast minister Zdrojewski oświadczył:

„Bez względu na to, czy polski parlament to ratyfikuje, czy podpiszemy tę umowę w Tokio, czy też nie, jeśli określona grupa państw w Europie podejmie tę decyzję i ratyfikuje umowę, to te przepisy obowiązywać będą także w Polsce”.

Przyznacie zapewne, że można się w tym wszystkim pogubić, prawda? Jeżeli „wszystkie kraje europejskie podpisały” a mimo to „jeśli określona grupa państw w Europie podejmie tę decyzję i ratyfikuje umowę, to te przepisy obowiązywać będą także w Polsce”

to po co Polska MUSIAŁA PODPISYWAĆ?

Jeśli konsultacje były, to po co premier Tusk ma poprosić „o szczegółowe wyjaśnienia w sprawie konsultacji dotyczących umowy ACTA”?

W Tokio okazało się, że dopiero tam ambasadorowie krajów europejskich, w imieniu swoich rządów, podpisali ACTA. Podpisu nie złożyli tylko przedstawiciele dyplomatyczni: Cypru, Estonii, Holandii, Niemiec i Słowacji.

Wrócę jeszcze do stwierdzeń premiera i innych przedstawicieli rządu w kwestii „musimy” oraz które kraje europejskie podpisały ACTA przed podpisaniem umowy w Tokio przez Polskę. Okazało się bowiem, że była to jedna wielka „ściema” i ordynarne kłamstwo polskiego rządu.

Otóż szwedzki europarlamentarzysta Christian Engstroem z Partii Piratów powiedział brutalnie wprost:

„Żaden kraj UE na razie nie podpisał ACTA. Jeśli minister Boni tak twierdzi, kłamie. Wszystkie kraje, które uczestniczyły w negocjacjach mają czas na podpis do 31 marca 2013 roku. Podpisać jednak nie muszą. Wystarczy powiedzieć NIE”.

I jeszcze wypowiedź Engstroema odnośnie stwierdzenia ministra Boniego, który dowodził:

„Wszystkie kraje europejskie to podpisały, myślę, że jest trochę za późno, ten proces przecież trwa tak naprawdę od 2006 roku, Polska w nim uczestniczy od 2008 roku. Polska powinna „dobudować” do tej umowy klauzulę, która będzie pokazywała, jak my interpretujemy te punkty”.

Christian Engstroem był innego zdania niż Michał Boni, gdyż powiedział:

„Na pewno polski rząd nie może ratyfikować ACTA doczepiając do umowy jakieś interpretacje jej zapisów. Negocjacje już się dawno zakończyły i Polska zgodziła się na to, co znajduje się obecnie w umowie. I co zobowiązuje w przypadku ratyfikacji wszystkie kraje sygnatariusze w ten sam sposób, bez wyjątku”.

Muszę przy okazji chyba pochwalić premiera Donalda Tuska (powiedzmy, że za konsekwencję w działaniu czy też upór), który wobec wszelkiego rodzaju protestów, demonstracji, sprzeczności i kłamstw swoich ministrów (a także własnych) zapowiedział swego czasu:

„Nie ustąpimy w żadnym wypadku wobec szantażu!”. Trzeba przyznać, że jak powiedział, tak zrobił. Tyle, że nie było to konsekwencją żadnego szantażu, lecz brnięciem we wcześniej wygłoszone kłamstwa.

A już na zakończenie proszę o uruchomienie odrobiny wyobraźni i wyobrażenie sobie, że jesteście np. właścicielami sklepu, który w waszym imieniu oraz za wasze pieniądze prowadzi wynajęty sprzedawca. W pewnym momencie stwierdzacie, że ów sprzedawca, biorąc wasze pieniądze, zwyczajnie was oszukuje kręci. Co byście zrobili z takim sprzedawcą? Ja bym normalnie wywalił go na zbity pysk, bo nie stać mnie na to, żeby komuś płacić za łgarstwa. A was stać?

24
"17-letni, bardzo bystry chłopiec z prawniczo-lekarskiej rodziny, który już pilnie uczy się do matury (też chce zostać lekarzem, a wie, że konkurencja będzie ostra). Pracuje bardzo dużo: ma różne zajęcia dodatkowe, kółka. Prawie nie chodzi na imprezy i dzielnie zakuwa weekendy. Chodzi do bardzo dobrej warszawskiej szkoły. I ten miły, zdobywający same szóstki młody człowiek nie potrafi znaleźć na mapie Paryża. Wie dużo różnych rzeczy, oczywiście.



Więcej... http://wyborcza.pl/1,97863,9764441,Tresowanie_inteligenta.html"
22
14 października około 70 osób z Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów, Komitetu Obrony Lokatorów i sąsiadów zablokowało eksmisję starszej kobiety chorej na schizofrenię paranoidalną. Jej były mąż, wojskowy porzucił kobietę wraz dwiema nieletnimi córkami, gdy zachorowała.



wiecej: http://lewica.pl/?id=25364
11
"Nikt nie powinien dofinansowywać telewizji państwowej... ...powinna najpierw sięgnąć dna. ... Tak się stało z niektórymi szpitalami, które zaczynają się prywatyzować. Przez lata mieliśmy problem ze szpitalem w Kostrzynie, ... Od dwóch lat szpital jest prywatny. I świetnie sobie radzi, nawet nas sponsoruje..."



Czyżby Owsiak po prostu widział w tym swój interes by sprywatyzować szpitale wtedy będą go sponsorowały?



osoby komentujące tą wiadomość w serwisie lewica.pl zauważają:



niejaki bened napisał:

"Szpital w Kostrzynie nad Odrą został przejęty prze
Read More
z prywatną spółkę bez długów, pracownicy zostali zredukowani o 100 osób ...

Została przeprowadzona kontrola NIK, raport ogłoszono w maju, gdzie bardzo krytycznie została oceniona cała prywatyzacja...

Długi po SPZOZ będą wynosić w 2010r. 100 mln., które będzie musiał zapłacić podatnik. ...zostały nieuregulowane roszczenia wobec pracowników, wynoszą 1,5 mln. zł."



więcej można się dowiedzieć czytając komentarze



Owsiak telewizje też chce prywatyzować, zapomniał wół jak cielęciem był i kto go wypromował jak nie telewizja państwowa. Facet nie wiele by znaczył bez telewizji państwowej - pewnie nie był by "autorytetem" (wg któregoś z badań stat.) wśród młodzieży.



Wygląda to tak jak by zaczynał się bawić w politykę. To nasuwa podejrzenie, że jest to początek jego kampania wyborczej a te wypowiedzi to jego program wyborczy. Czas pokaże czy to są słuszne wnioski.
11
Jak donosi gazeta.pl "zachoruje najprawdopodobniej 10 proc. społeczeństwa. W najbardziej pesymistycznej wersji zarazić się może 30 proc. Polaków", "świńską grypę złapie od 3,5 do 12 milionów Polaków"



12 milionów to już nie przelewki! Tak nas teraz "straszą".

Pewnie zaraz zacznie się masowe szczepienie przeciwko grypie i ktoś znowu zarobi na naszym zdrowiu.

Najważniejsze jest zdrowie ale też bardzo ważny jest zdrowy rozsądek i profilaktyka.



pozdrawiam

6
minister Zdrojewski powiedział: "Blogi, ani strony własne, ani strony autorskie, nie będą musiały być rejestrowane. Jest to interpretacja, która nie znajduje uzasadnienia w tekście proponowanej nowelizacji"

...

"Dziś też nie muszą być rejestrowane serwisy internetowe"

to cytat ze strony prawo.vagla.pl



autor relacjonuje brifing ministra Zdrojewskiego, na którym to minister próbował wyjaśnić jakie czekają nas zmiany dotyczące rejestracji stron internetowych.

Z opisywanego przez Vagla brifingu wynika, że minister jest zwyczajnym ignorantem?

Jeżeli tak
Read More
, to jakiego prawa możemy się spodziewać?
5
11 stycznia 209 roku



Pan Prezydent

Pan Premier

Do Urzędów Państwowych

Do Gazet



My niżej podpisani stanowczo protestujemy przeciw emisji, tak w Polsce, jak i na świecie kłamliwego, całkowicie fałszującego prawdę historyczną filmu Defiance, który przedstawiając zwykłych zbrodniarzy jako bohaterów, obraża pamięć setek bezbronnych polskich cywilów, zamordowanych w czasie wojny.



31.XII 2008 r. wszedł na ekrany amerykańskich kin film "Defiance" z Danielem Craigiem w roli głównej.

W Ameryce film ten otrzymuje entuzjastyczne recenzje zach
Read More
wyconych nim krytyków. Wszyscy są wzruszeni pięknem i "autentyzmem", historii braci Bielskich i ich żydowskiego oddziału, który w filmowej fikcji dzielnie walczy z hitlerowskim okupantem, ratując przed holocaustem tysiące ludzi.



Scenariusz filmu oparty jest na cząstce prawdy, a charakter działalności braci Bielskich w nim zarysowany, z bezwzględnych rozbójników,czyni bohaterów.



Fakty:



Wbrew temu, co można obejrzeć w filmie Defiance oddział braci Bielskich, w świetle swoich własnych oświadczeń, mimo swej znacznej liczebności, nie prowadził prawie żadnych walk z Niemcami.



Na terenie pobliskiej miejscowości Naliboki,w puszczy gromadzili się rozbitkowie z Czerwonej Armii, tam też chroniła się ludność żydowska. Żydzi utworzyli dwa duże "obozy rodzinne". Pierwszym zawiadywali bracia Bielscy (Tewje, Asael, Zus i Aron). Schronili się w nim uciekinierzy z Naliboków i pobliskich miejscowości. W 1944 r. liczył on 941 osób, w tym sporo kobiet i dzieci. Tylko 162 osoby były uzbrojone. Obóz drugi, pod dowództwem Simchy Zorina, gromadził uciekinierów z gett. Liczył 562 osoby (w tym 73 uzbrojone) i przez cały okres wojny nie stoczył żadnej znaczącej potyczki z Wehrmachtem.



Głównym zajęciem tego żydowskiego ugupowania partyzanckiego było zdobywanie prowiantu dla swoich grup i partyzantów rosyjskich poprzez napadanie na polskie i białoruskie wsie w ramach tzw. akcji aprowizacyjnych, polegających na rabowaniu z resztek żywności, głodujących w czasie wojny, chłopów.

Ich celu nie stanowiła bezpośrednia walka z Niemcami, najważniejsze było bowiem przeżycie wojny. Obozy były jednak podporządkowane sowieckiemu dowództwu i na jego żądanie musiały każdorazowo wydzielać kontyngent uzbrojonych mężczyzn "na akcje". Sowieci nie tolerowali na tym terytorium żadnych "obcych" sił, o czym świadczy bezwzględne zwalczanie polskiej partyzantki. Żydom pozostawili jednak ogromną autonomię, pozwalając im utrzymywać w obozie nawet synagogę.



Niestety okazało się, że w czasie owych akcji żydowskie bojówki odznaczały się szczególną brutalnością nawet na tle, słynących ze swego okrucieństwa, partyzantów sowieckich. Fakty te zostały potwierdzone zarówno poprzez relacje świadków jak też raporty Armii Krajowej, donoszące o przypadkach morderstw na bezbronnych chłopach i gwałtach na polskich kobietach.



Film Defiance pokazuje walki partyzantów Bielskiego z hitlerowcami. W rzeczywistości największą i najsłynniejszą bitwą, jaką stoczył w czasie wojny jego oddział, był pogrom polskiej ludności cywilnej w Nalibokach, którego żydowska bojówka dokonała razem z partyzantami sowieckimi 8 maja 1943 r. W czasie tej masakry zginęło ok.120 bezbronnych osób, w tym kobiety i dzieci.



Zdecydowana większość ludzi oglądających emitowany na całym świecie film Defiance nie zna podstawowych faktów z historii Polski. Tym bardziej nie może wiedzieć o tym, jakich czynów dopuszczał się oddział.



Są przekonani, że to, co oglądają na ekranie to prawda i z niej będą uczyć się wojennej historii Polski. Ponieważ od lat także w Polsce nie dba się o pamięć historyczną i praktycznie nie prezentuje się filmów, ukazujących wojenne losy naszego narodu, na podstawie hollywoodzkiej superprodukcji Defiance będą wychowywać się również całe pokolenia młodych Polaków.



W tej sytuacji czymś skandalicznym jest całkowite milczenie i obojętność zarówno polskich władz jak i przede wszystkim polskich mediów, które bez żadnego głosu sprzeciwu pozwoliły na to, by tak jawnie obraźliwy i upokarzający dla całego narodu polskiego film wszedł na ekrany i wzbudzał dziś uznanie i zachwyty widowni na całym świecie, całkowicie nieświadomej tego, co ogląda.



Media w każdym kraju powinny być głosem opinii społecznej, głosem narodu. Tymczasem media w Polsce nie tylko nie stanęły w obronie honoru Polaków. Niektóre z nich, postawiły sobie za cel utrwalenie kłamliwej wizji historii, przedstawionej w filmie Defiance



Szczególnie haniebną rolę odgrywa tu redakcja Gazety Wyborczej, które od pond roku próbuje rozmyć prawdę o partyzantach Bielskiego i zbrodni dokonanej w Nalibokach.



Dlatego zdecydowanie protestujemy również przeciwko skandalicznej postawie dziennikarzy Gazety Wyborczej i kompromitującym ich samych artykułom, w których starają się oni promować braci Bielskich jako polskich bohaterów, co najwyżej nieco kontrowersyjnych.



Niedomówienie polegające na eufemistycznym określeniu okupacji sowieckiej jako nowej władzy zasługuje na szczególną uwagę:

"Po sowieckiej napaści 17 września 1939 r. poparł NOWĄ władzę - zaczął karierę urzędnika."

[http://wyborcza.pl/1,76842,6124559,Prawdziwa_historia_Bielskich.html]

Takim aluzjami można przejść bezpośrednio do wniosku, że późniejsze "utrwalenie władzy ludowej" dokonało się za zgodą wszystkich Polaków i bez wpływu obcych czynników. A jest to oczywista manipulacja...



Skandalicznym jest zamykanie przez Gazetę Wyborczą wszelkiej dyskusji nad kłamliwym filmem opinią i jednoczesnie etykietą:



"- Niestety obawiam się, że to dopiero początek wielkiej awantury - mówi o. Tomasz Dostatni, dominikanin zajmujący się od lat relacjami polsko-żydowskimi. Jego zdaniem gdy film wejdzie na ekrany polskich kin, zacznie się ogólnonarodowa debata porównywalna do tej, która miała miejsce po ukazaniu się książek Sąsiedzi" i Strach" Jana Tomasza Grossa. - Tyle że teraz odzywać się będą głównie ekstremiści, którzy ze zbrodni oddziału braci Bielskich będą chcieli zrobić ogólną prawdę o bolesnych relacjach Polaków i Żydów w czasie wojny - przepowiada Dostatni. Równocześnie zaznacza, że w historii nie może być tabu i niechlubna dla Bielskich zbrodnia musi być przypomniana....."



Mając w sercu słowa Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie, nie chcemy dłużej biernie przyglądać się temu, jak publicznie znieważa się naród polski i pamięć naszych zamordowanych przodków.

Zdając sobie sprawę z faktu, że wstrzymanie dystrybucji filmu w innych krajach nie będzie możliwe, oczekujemy podjęcia działań, aby jak najszerzej w mediach naświetlić polskiej i międzynarodowej opinii publicznej fakty, wymienione w naszym proteście .



Od instytucji państwowych, odpowiedzialnych za dbałość o dobre imie Polski i ochronę jej dziedzictwa narodowego, oczekujemy zajęcia stanowiska i podjęcia konkretnych działań dla krzewienia prawdy historycznej i reakcji na oczywiste kłamstwa, jakie coraz częściej są przedstawiane w mediach światowych, z których Polacy z ofiar II WŚ stają sie katami, a przynajmniej wspólnikami zbrodni.



Jednocześnie informujemy, że rozpoczynamy akcję zbierania podpisów na innych portalach blogerskich, które wspierają nasz protest.



z poważaniem

w imieniu społeczności blogerskiej http://www.blogmedia24.pl

Franciszek Gajek



Materiały źródłowe:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6124559,Prawdziwa_histori...

http://torrentflux.wordpress.com/2008/05/24/tewje-bielski-i-jego-partyza...

http://7dni.wordpress.com/2007/06/30/tewjego-bielskiego-prawdziwa-histora/

http://www.bibula.com/?p=2061

http://www.abcnet.com.pl/node/1699

http://www.cejrowski.com/forum/index.php?p=forum&forum=&id=57701

http://www.jewish.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1548&...

http://www.kki.pl/piojar/polemiki/holocaust/odp_1.html

http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?t=3560&sid=f73f1cfcdc577c734...

http://wyborcza.pl/1,76842,5318207,Wymazany_Aron_Bell.html

http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_163.html

http://www.minelinks.com/war/bandits_1.html

http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=30805&sekcja=9

Nasz Dziennik, Sobota-Niedziela, 31 maja - 1 czerwca 2008, Nr 126 (3143)

http://blogmedia24.pl/node/7384

http://www.defiancemovie.com/

M. J. Chodakiewicz, Żydzi i Polacy 1918- 1955. Współistnienie, zagłada, komunizm, Warszawa 2005, s. 327- 330.
5
Może to jest wskazówka dlaczego Kościół nie chce ujawniać agenturalnej przeszłości księży? Może ktoś kogoś trzyma za jaja? A może jest to układ w rodzaju - "potrzebny nam skuteczny zbój, z którym się podzielimy"? Taki człowiek akceptowany w najwyższych kręgach Kościoła Katolickiego? Przecież to jawne zaprzeczenie twardej postawy Kościoła w walce z Komuną - nie?