reklama

Obserwator

Janusz Piskorski
0 Following 1 Followers
8
Ta partia ma duże szanse? Wbrew pozorom może się okazać, że znajdzie swoich wyborców, którzy chętnie zagłosują na nią.

Osobiście jestem zmęczony tym co się dzieje obecnie na scenie politycznej. Dzisiaj 'politycy' zamiast zajmować się sprawami merytorycznymi zajmują się sobą.
8
Kilka najważniejszych informacji o prawyborach parlamentarnych, które dzisiaj odbyły się we Fromborku.

W prawyborach głosowało 168 osób. Organizatorzy przewidywali udział 300 głosujących i dlatego przygotowali tyle kart do głosowania. Te dwie liczby pozwalają obliczyć frekwencję wyborczą. Na karcie do głosowania umieszczono 10 partii czyli te, które zapowiedziały swój udział lub wykazały zainteresowanie imprezą. Kolejność na karcie do głosowania ustalono zgodnie z terminem zgłoszeń partii dokonanych do Państwowej Komisji Wyborczej tzn. wedle zasady kto pierwszy ten lepszy. Wcześniejsze
Read More
kontakty pozwoliły zamieścić partie w następującej kolejności na kartach do głosowania: Samoobrona RP, Polskie Stronnictwo Ludowe,



Wyniki liczba oddanych głosów, w nawiasach procent oddanych głosów na partie procenty w zaokrągleniu do 0,5 procent:

1. PSL 71 (43, 5%)

2. PO 33 (20 %)

3. LiD 20 (12 %)

4. LPR 16 (10 %)

5. Samoobrona 15 (9%)

6. PiS 6 (3,5%)

7. Partia Kobiet 2 (1%)



Od strony medialnej zainteresowanie imprezą wykazały (wysyłając swych przedstawicieli): TVP3 Olsztyn, Gazeta Wyborcza oddział Trójmiejski oraz Dziennik Elbląski, a także Radio Olsztyn.



Kampania prowadzona przez partie uczestniczące w imprezie prawyborczej przebiegała w sposób rzeczowy, spokojny, a wręcz sympatyczny; nie dało się zauważyć agresji prezentowanej w innych miejscach. Uznanie biorących udział w imprezie szczególnie zyskali przedstawiciele LPR, a konkretnie reprezentanci UPR, którzy po przegranym pojedynku w konkurencji przeciągania liny, uznając siłę przeciwników, czyli reprezentacji Fromborka przekazali rywalom worek ziemniaków. Drużyna z Fromborka okazała się niezwyciężona w tej konkurencji, zaś druga lokata przypadła dwóm drużynom: LPR i Samoobronie.

Podczas trwającego równolegle z prawyborami Święta Pieczonego Ziemniaka gotowano na ognisku Zupę z gwoździa i z czego się da. Okazała się ona zjadliwa z 30-litrowego garnka po zakończeniu imprezy pozostało zaledwie kilka jej porcji. Jeżeli ktoś będzie miał ochotę jej spróbować, to będzie miał ku temu okazję, gdy przyjedzie do Fromborka, bowiem organizatorzy zamrozili cztery porcje tego specjału.

Krzysztof Kotowski
8
Istnieje prawna zasada, rzecz jasna w uproszczeniu iż osoba mająca tzw. żółte papiery nie podlega pod wymiar sprawiedliwości. Być może z tego wyrósł slang typu "walenie głupa". Przypisywany jest on różnym sytuacjom. Jest tak, że czasem wygłupimy się przez nieuwagę, ale bywa i tak, że czynimy to celowo niejako kryjąc się przed karnością za taki wygłup. Można dywagować, czy zaszeregujemy tą logikę w kategorii wygłupu, czy realu,bo też często wypowiadając się, gadamy głupstwa a czasem nie mówiąc nic wychodzimy na głupka właśnie. Przejdźmy zatem do przykładów ilustrujących te formuły. Nie trzeba s
Read More
zukać daleko, niech egzemplifikacją przytoczonej tezy będzie para naszych starostów.



Tak oto Vice w swoim krasomówstwie nie wiedząc nic próbuje kreować się na osobę , która cokolwiek wie. Natomiast Starosta, jeśli zdarzy mu się coś wiedzieć to udaje, że nie wie nic. Jakie to są przypadki, rozwińmy temat. Wiemy już, że Szkołę Ekonomiczna ze Szkolnej Starosta przeniósł na Gdańską.

Komitet Rodzicielski na początku roku szkolnego zechciał sprawdzić, czy młodzież w nowym obiekcie ma warunki do uczenia się. Na tę kontrolę zaproszony został też Sanepid, który stwierdził, iż te warunki budzą wiele zastrzeżeń, na tyle że sprawa trafiła do prokuratury. Starosta zapytany na Sesji Rady Powiatu, czy deklarowana po przeniesieniu szkoły poprawa warunków uczenia się zaistniała, stwierdził, że to nie była kontrola a wiec a po drugie, do Starostwa nie dotarł protokół Sanepidu, więc On nic nie wie. Osobiście zripostowałem, iż wiec to On może robić sobie wyborczy a taka jego postawa lekceważy rodziców i radnych, którzy uczestniczyli w tej kontroli wykazując zainteresowanie i troskę o warunki w których młodzież ma się edukować. Ta ignorancja Starosty nie jest incydentalna przytoczmy zatem problematykę szpitala.

Pytany o szczegóły funkcjonowania spółki, która ma zabezpieczyć ochronę medyczną do powiedzenia za dużo nie ma. Wiedział jednak tyle, jak skutecznie najpoważniejszego kontrahenta czyli Burmistrza zniechęcić do udziału w reformowaniu naszego szpitala. Miasto przedstawiło jasną koncepcję przejęcia tych obowiązków, przedstawiło perspektywę wykupu majątku szpitala, co umożliwiłoby częściową spłatę zadłużenia. Zadeklarowało poważne środki-1,5 mln. zł. na rozpoczęcie działalności spółki. Starosta jednak w swojej kalkulacji nie brał pod uwagę że ktoś podejmie się rozwiązać problem szpitala, a gdy taki się znalazł to zrobił wszystko by go odstraszyć.

Może Starosta ma lepszą metodę uzdrowienia naszej lokalnej służby zdrowia, stąd niejednokrotnie proszony był o przedstawienie takowej. Radni chcieli wiedzieć chociażby, czy są środki na odprawę zwolnionych pracowników SPZOZ, ilu i na jakich warunkach zostaną zatrudnieni w spółce, czy jest gotówkowe zabezpieczenie by ta spółka w ogóle zaczęła działać. Na takie pytania radnych Starosta używa wytrycha artykułując, że dociekliwość radnych szkodzi szpitalowi. Wychodzi więc na to, iż jeśli się o sprawie nie mówi, to i problemu nie ma.



Fakt faktem do dziś radni nie mają pojęcia co ze szpitalem będzie, nie mają pojęcia pracownicy szpitala, pacjenci i mieszkańcy powiatu.

Reasumując, jeśli Starosta nie udziela informacji to możemy wnioskować, że są to informacje, których ujawnienie nie jest Staroście wygodne czyli ma w tym jakiś swój interes. Albo też czepiamy się bogu ducha winnego człowieka, bo naprawdę nic nie wie, a że jakoś musi się do tego bezpiecznie dla siebie odnieść to przyjmuje konwencję walenia głupa.



Janusz Piskorski
8
Szacowni radni miasta Braniewa, wraz z miłościwie nam panującym panem Burmistrzem nie raczą się zająć tak przyziemnym tematem jak smród opanowujący miasto kilkanaście razy w roku. Natomiast temat budowy basenu jest zadaje się nadal na tapecie. Dla mnie jest to postawa z gruntu skandaliczna. Mowi sie, że to oczyszczalnia "spartolona" za burmistrzowania burmistrza K. Jak znam życie nie ma pieniędzy aby się z tym smrodem uporać - takie jest pewnie tlumaczenie włodarzy miasta. Ja ze swojej strony chciałbym usłyszeć choć o tym jakie działania podjęto aby próbować ten problem załatwić. Szukano gdz
Read More
ieś pieniędzy? Z jakiś funduszy? Mamy XXI a śmierdzi jak w średniowieczu. Burmistrz jedyne co potrafi, to zorganizować igrzyska - spływ albo jaką impreze na amfiteatrze - trzeciorzędną dodajmy. I jeszcze ten basen - ktoś tu sie chyba z koniem na głowe pozamieniał. Jak ci cieknie dach to wydajesz pieniądze na orgódek? Kiedy tu będzie normalnie?
8
Każdemu kto ma ochotę oglądnąć telewizyjną relację z prawyborów, które odbyły się wczoraj we Fromborku, polecam i zapraszam na stronę TVP3 Olsztyn; była to czołówka wiadomości olsztyńskich "Informacji".



http://ww6.tvp.pl/View?Cat=7244&id=565747



Pozdrowienia dla wszystkich

Krzysztof Kotowski
8
"Przeszukania przeprowadzone przez braniewskich policjantów zakończone były zabezpieczeniem prywatnych komputerów wraz z nielegalnym oprogramowaniem. 18 - letni Piotr B., 18 letni Paweł G. i 19 letni Michał K. będą odpowiadać za nielegalne uzyskanie cudzych programów komputerowych. U dwóch młodych mężczyzn policjanci zabezpieczyli sprzęt komputerowy wraz z nielegalnie skopiowanymi programami na płycie CD- R oraz nielegalnie rozpowszechnione pliki muzyczne w formacie MP 3. Trzeci mężczyzna posiadał pirackie płyty instalacyjne z programem Windows XP Professional oraz Microsoft Office. Wszystki
Read More
m mężczyznom grozi kara do 5 lat pozbawiania wolność."



Informacje podała Komenda Policji w Braniewie 05.10.2007



I ci co twierdzą, że w Braniewie nie ma kontroli legalności oprogramowania już chyba zmienią zdanie na ten temat
8
W Braniewie odbył się koncert Adama Pieronczyka (trio: saksofon, kontrabas , perkusja), uważanego za jednego z najważniejszych i najbardziej kreatywnych artystów dzisiejszej polskiej sceny jazzowej. Pieronczyk grał między innymi z Tomaszem Stańką, Bobbym McFerrinem, Joeyem Calderazzo.



Muzycy zagrali świetny koncert, bardzo dynamiczny i poruszający wyobraźnię (można było "zobaczyć muzykę"), Adam posługiwał się saksofonem z niesamowitą wirtuozerią nadając wydobywanym dźwiękom zniewalającą dzikość i dynamikę, co ciekawe tytuł jednego utworu brzmiał "Braniewo" napisanych przez Adama
Read More
na kontrabas - zamieszczony jest na płycie LIVE IN BERLIN. Na koniec perkusista pokazał do czego może służyć wiaderko razem z perkusją i jakie pokłady energii drzemią w tych instrumentach.

Wyjątkowy koncert, pewnie długo nie usłyszymy na żywo takiej klasy muzyki.

Ci co byli na koncercie zapamiętają na długo, że ludzie z Braniewa też grac potrafią.



No i łyżka dziegciu na koniec. Niestety jak zwykle akustyk miał inne zdanie (pewnie znalazł się tam przypadkowo) i będąc za konsoletą głośno wyrażał swoje zdanie nie zwracając uwagi na znaki muzyka by poprawił odsłuchy i dodał pogłosu. Może odsłuchy poprawił (nie stałem na scenie to nie mogę tego też potwierdzić jednak z co i rusz dawanych znaków od muzyka wynikało że gości "akustyk" gaduła nie ma zielonego pojęci co się dzieje) a pogłos to sobie pewnie zostawił na koniec koncertu jak wszyscy wyjdą.



pozdrawiam wszystkie gaduły ostatnich rzędów,



ps. następnym razem przyniosę kneble dla Was :)
8
Mimo to Prokuratura Rejonowa w Braniewie umorzyła śledztwo w tej sprawie. Powodów ku temu mogło być kilka, ale o tym na zakończenie. Zacznę od początku...



Rzecz miała miejsce na terenie Powiatu Braniewskiego, gdzie w samorządach działa łącznie 122 radnych. Dotyczy okresu lat 20032004, a sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Braniewie (jej szefem jest Leszek Gabriel) 29 sierpnia 2006 roku. Okres rozliczeniowy, dlatego jest tak odległy, bo nie wszystkie oświadczenia za rok 2005 były dostępne na stronach internetowycyh BIP samorządów. Sprawę, w wolnych chwilach, badałem prawie 2
Read More
miesiące, bo trzeba było przejrzeć i porównać dane z prawie 250 oświadczeń majątkowych. Moja praca przyniosła następujące wnioski, które w pełni potwierdzały zapisy w oświadczeniach:



1. Radni nie zamieszczali informacji o wysokości pobranych diet (pkt VIII oświadczenia majątkowego);

2. Radni nie zamieszczali informacji o dochodach lub przychodach z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej lub prowadzenia gospodarstwa rolnego (pkt VI.1 oraz pkt II.3 oświadczenia majątkowego);

3. Radni nie zamieszczali informacji o zarobkach z tytułu zatrudnienia i dochodach wynikających z pobierania rent i emerytur (pkt VIII oświadczenia majątkowego).



Doniesienie w tej sprawie złożyłem w prokuraturze 29 sierpnia 2006 roku. Otrzymała ona sygnaturę Ds 1365/06 i prowadził ją (a przynajmniej mnie on przesłuchiwał) zastępca szefa prokuratury, Rajmund Kobiela.



Wszystkie te przewinienia popełniło 88 radnych (niektórzy jedno z nich, a część dwukrotnie dopuściła się grzechu). Żeby uzyskać pewność, co do swoich podejrzeń popełnienia przestępstwa, zwróciłem się do rzecznika prasowego MSWiA. Tomasz Skłodowski (20 lipca 2006r.) odpowiedział m.in. w ten sposób (kopię mego pisma oraz odpowiedzi rzecznika złożyłem jako załącznik doniesienia:



Âť... przepis ten [mowa o ustawie o samorządzie gminnym] wśród informacji, jakie winny znaleźć się w oświadczeniu majątkowym, wyróżnia również i te, które dotyczą dochodów osiąganych z tytułu zatrudnienia lub innej działalności zarobkowej lub zajęć, z podaniem kwot uzyskiwanych z każdego tytułu. (...) ... pozwala to zakwalifikować do powyższych zarówno dochody osiągane z zatrudnienia podstawowego (np. na podstawie umowy o pracę), jak też tego dodatkowego (np. z umowy zlecenia, z tytułu pełnienia mandatu przedstawicielskiego, czy też świadczeń emerytalnorentowych) ÂŤ.



W swoim doniesieniu zwróciłem dodatkowo uwagę na fakt, że oświadczenia podlegają kontroli Urzędu Skarbowego w Braniewie, który to urząd od szeregu lat dostarczał przewodniczącym samorządów informację, że są one prawidłowo wypełniane, co może świadczyć o niedopełnianiu obowiązków przez urzędników braniewskiej skarbówki.



Nadmienię jeszcze, że radni wypełniając oświadczenia podpisują także klauzulę nastepującej treści:



Powyższe oświadczenie składam świadomy(a), iż na podstawie art. 233 § 1 Kodeksu karnego za podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy grozi kara pozbawienia wolności.



Efekt końcowy? Zawiadomienie o m.in. takiej treści:

... postanowieniem z dn. 29.12.2006r. umorzono śledztwo w sprawie (...) na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 kpk wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego.



Nie muszę chyba podkreślać, że treść zawiadomienia była dla mnie wielkim zaskoczeniem. Powody:



Rok wcześniej zapadł wyrok w sprawie Starosty Braniewskiego, którego sąd uznał winnym zatajenia prawdy w oświadczeniu majątkowym (dot. zadłużenia starosty). Stracił on mandat radnego powiatowego, lecz utrzymał stołek starosty, bo przepisy o samorządzie powiatowym, w przeciwieństwie do przepisów o bezpośrednim wyborze wójta, nie przewidują sankcji za tego rodzaju przestępstwa.

Radni w sposób oczywisty zataili przed społeczeństwem swoje dochody (wbrew ciążącemu na nich obowiązkowi i mimo podpisania klauzuli o odpowiedzialności). Moim zdaniem najbardziej drastycznym przykładem są radni, którzy w oświadczeniach informowali o miejscu pracy, ale nie podawali dochodów z tego tytułu. Mniejszej chyba wagi (choć nie jestem tego całkiem pewien) są przypadki, gdy radni zataili dochody z tytułu diet, działalności gospodarczej lub prowadzenia gospodarstwa rolnego.

Przyczyną umorzenia był art. 17 § 1 pkt 2 kpk całkowicie oczyszczający z winy radnych. Mniejszą gafę, moim zdaniem, prokuratura popełniłaby powołując się na kolejny, trzeci punkt tego przepisu tj. art. 17 § 1 pkt 2 kpk, który jako przyczynę umorzenia podaje powód, że: społeczna szkodliwość czynu jest znikoma, choć moim zdaniem, to również słaba wymówka.



Jakie wnioski wyciągnąłem z postępowania prokuratury? A mianowicie takie:



1. Prokuratorzy braniewskiej prokuratury są leniwi, a sprawa ewentualnego wniesienia do sądu aktu oskarżenia przeciwko prawie 90 radnym zwyczajnie ich przerosła, albo

2. Zdecydowały w tym przypadku inne, pozamerytoryczne przyczyny np. wśród radnych było zbyt wielu znajomych prokuratora prowadzącego postępowanie albo szefa prokuratury, albo

3. Ktoś miał wpływ na prokuraturę, żeby sprawy nie podejmowała, albo

4. Instytucje mające w swoim obowiązku stać na straży przestrzegania prawa stosują dwie (albo więcej) kategorie w odniesieniu do popełniających przestępstwa, czyli mamy w naszym kraju równych i równiejszych. Ta ostatnia teza znajduje swoje potwierdzenia m.in. w sondażach, którym nie bardzo wierzę, ale które mówią, że wobec sądów i prokuratur zaufanie przejawia zaledwie 30 proc. społeczeństwa. Słuszności tej tezy dowodzą także badania przeprowadzone, jak mi się wydaje, przez Rzecznika Praw Obywatelskich albo Amnesty International, które orzekają, że w 90 procentach w sprawach sądowych i prokuratorskich tzw. szary obywatel, w starciu z przedstawicielami władzy, stoi na przegranej pozycji.



Krzysztof Kotowski



P.S. Braniewska skarbówka zdecydowanie pilniej obecnie przygląda się oświadczeniom majątkowym i niektórzy samorządowcy otrzymywali wezwania w celu poprawienia zamieszczonych w dokumencie danych. US zorganizował też w roku 2007 szereg szkoleń dla samorządowców, które dotyczyły wypełniania oświadczeń majątkowych.