reklama

Obserwator

Janusz Piskorski
0 Following 1 Followers
9
VIP-y przy korycie

Od roku 1990, czyli od chwili dokonania zmiany ustrojowej naszego kraju, na różnych szczeblach władzy samorządowej (w miarę upływu czasu) bardzo często pojawiają się te same persony. A to na stołku wójta, burmistrza czy też sekretarza gminy, albo na stanowisku kierownika jednostki organizacyjnej samorządu lub kierownika wydziału. Okazuje się, że gdy raz osobnik zaistniał na jakimś prominentnym stanowisku, to już trudno mu zniknąć nawet gdy okazał się całkiem niekompetentny ze sceny kadrowej samorządu.

Nie można by było mieć pretensji, gdyby ważna persona, czy
Read More
li tzw. VIP, okazała się osobnikiem przydatnym, tworzącym na zajmowanym stanowisku dobrą jakość pracy urzędnika, posiadającą odpowiednie kompetencje. Ale gdy zajmuje stanowisko tylko dlatego, że ma układy? Albo dlatego, że siła polityczna, czy też raczej układ towarzysko-interesowny (jeżeli chodzi o samorząd na szczeblu powiatu), postanowiła go lub ją wydelegować do zajmowania kluczowego stanowiska w samorządzie? To już wielka przesada!

Uznać jednak należy, że owe układy towarzysko-interesowne, są jednak rzeczywistością powiatową. Wobec tego podsuwam nie roszcząc sobie pretensji do autorstwa pomysłu ideę stworzenia z tej grupy osobników realnej siły politycznej. Proponuje zatem powołanie partii o nazwie KORYTO, a jej liczebność szacuję na przynajmniej kilkaset tysięcy członków. Proponuję także zgrabne hasło wyborcze: Wyprzedzimy wszystkich o pół ryja. Trzeba jednak się z powołaniem partii mocno spieszyć, bo być może najbliższe wybory parlamentarne odbędą się w tym roku. Taka siła może okazać się czarnym koniem w wyścigu wyborczym! A po sukcesie w wyborach parlamentarnych przyjdzie kolej na sukces w wyborach samorządowych.
9
"Bo trzeba mieć nadzieję,

że biznes się opłaci,

że będzie z niego zysk,

a firma nic nie straci."

J.Kofta



Na końskim targu po transakcji sprzedający i kupujący trzaskają się dłońmi w uścisku sankcjonując tym samym dobry handel. I jedna i druga strona kontent, bo ten ma zysk a tamten karego ogiera. A teraz coś z naszego podwórka, czyli o biznesie, z którego jeden jest happy a drugi frajer. Sprzedając grunty, budynki mienia powiatowego, na chłopski rozum zdawało mi się, są istotne tego powody.



Na ten przykład stan budżetu albo po gospodarsku li
Read More
cząc stan tych nieruchomości, który z kalkulacji jest zbyt drogi do utrzymania, albo też nie ma sensownego pomysłu, by to jakość zagospodarować. Wszystkie te powody od biedy da się przyjąć jako w jakiejś mierze zasadne. Że Starostwo i jego głowa-Starosta ma w tej głowie tak poukładane, by w tym gospodarowaniu był i był w tym interes społeczny myślałem tak do chwili aż zostałem radnym. Przyglądając się nieco bliżej tej lokalnej gospodarce, moje ambitnie społecznikowskie myślenie szybko sprowadzone zostało na ziemię. Obraz tej rzeczywistości zapewne nie różni się od małomiasteczkowych realiów, stąd przeraża mnie myśl w przełożeniu na rozmiary kraju.



A teraz konkrety, przykłady. Weźmy pierwszy lepszy z brzegu-przychodnia "Nasz Lekarz" przed wykupieniem budynku w którym stacjonuje prosi o zwolnienie z czynszu na okres remontu. Ta prośba jest zaakceptowana i jest pięknie, ale może być jeszcze piękniej. Zatem następuje wspomniany wykup budynku, choć jakby przy wycenie zapomniano o tym, iż wartość lokalu o ten remont wzrósł. No ale jak kupuje właściwa osoba to nie czepiajmy się błahostek.



Drugi przykład to sprzedaż budynku na Moniuszki. Pierwotnie działki przekazane zostały przez mienie wojskowe dla Miasta z przeznaczeniem na cele oświatowe. Że szkoła należąca do Powiatu miała plan zorganizowania stołówki to Miasto te działki pod zarząd Starostwa. Starostwo zaś niecertoląc się takimi oświatowymi detalami, jak i tym, że wcześniej wpompowano tam na wstępny remont z pół bańki, działkę sprzedało. Przy inwentaryzacji nie zauważono węzła ciepłowniczego, którego właścicielem jest MPEC, nie zauważono, iż wbić szpadlem na sztych i odkryją się fundamenty bliźniaczego budynku, tylko ciągnąć w górę. To wszystko hurtem poszło, przy okazji łamiąc prawo, bo sprzedano nie biorąc pod uwagę zapisanej klauzuli w akcie przekazania o przeznaczeniu działki na cele oświatowe. Tak więc by to móc sprzedać, najpierw trzeba było to wyprostować i choć drogę trochę to wydłuża jest to możliwe i zgodne z prawem przede wszystkim.



Jak łatwo można zauważyć jest w tym solidny bajzel, co czyni takie transakcje jeszcze korzystniejsze oczywiście dla nabywcy. Pytanie, czy ten bajzel wynika z autentycznej niewiedzy, czy ta niewiedza jest intencjonalnie konstruowana.



Kończąc w tym dekadenckim tonie niebawem opiszę państwu sprzedaż kolejnej nieruchomości po Szkole Ekonomicznej. Smutna to dla mnie konkluzja siedząc w opozycji wobec takiej wolnej amerykanki, że choćbym nie wiem jak najprawdziwszą rację miał to i tak mnie przegłosują choćby jednym głosem. Na nic zatem argumenty, iż mandat po 4 latach wygasa, a po nim przyjdą inni i oby mieli jeszcze czym zarządzać.



Janusz Piskorski
9
Na świeżo dowiedziałem się, że Prokuratura Rejonowa w Ostródzie (chyba) prowadzi śledztwo w sprawie składania fałszywych zeznań m.in. przez wójta Lelkowa, Stanisława P. Postępowaniem objętych jest jeszcze kilka osób: pracownicy tamtejszego Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, a także funkcjonariusz braniewskiej policji.

Ciekawi mnie tylko fakt, dlaczego sprawy nie prowadzi braniewska Prokuratura Rejonowa, której szefuje Leszek Gabriel. Może ktoś z zewnątrz dopatrzył się zbyt bliskich kontaktów szefa prokuratury z szefem samorządu? Albo wpływ na to miały na to liczne darowizny dla Powiato
Read More
wej Komendy Policji w Braniewie (sprzęt komputerowy, zrzutka na samochód, dofinansowanie zakupu sztandaru, zakup oprogramowania itp.) czynione przez włodarza z Lelkowa?

Jeżeli ktoś wie coś na ten temat proszę o informacje!
9
Znaczenie dupy w życiu społeczeństwa, jak się okazuje, jest przeogromne. Śledząc strony internetowe wypatrzyłem kilkanaście znaczeń tego słowa. Z własnych doświadczeń dopisałem kilka i jestem przekonany, że nie są to wszystkie znaczenia tegoż określenia. Odrywając się na kilka chwil od bieżących wydarzeń, porzucając politykę niejako dla przyjemności, proszę oświećcie mnie, co do innych znaczeń tego jakże uniwersalnego słowa. Proszę!

Dupę wynalazła Marynia. Dlatego też niektórzy rozmawiają o dupie Maryni.

Inni twierdzą, że dupę wynalazł uczony radziecki Wołow. Ci z kolei mówią: dup
Read More
a Wołowa.

Dupa pełni ważną rolę w ruchu obrotowym, ale nie ma nic wspólnego z dziełem Mikołaja Kopernika O obrocie sfer niebieskich. W takim wypadku mówimy, że wszystko kręci się wokół dupy.

Dupa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów niewerbalnych, np. dobrze wymierzony, solidny kopniak w dupę jest wyrażeniem uczuć negatywnych wobec adresata takiego gestu.

Za pomocą dupy można także przekazać emocje pozytywne, np., całując kogoś w dupę.

Dupa może również spełniać rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są tzw. dupolizami.

Dupa służy nieraz jako etalon: wiele rzeczy jest do dupy; tym samym dupa spełnia rolę uniwersalnego wzorca porównawczego.

Dupa pełni również rolę uchwytu, można bowiem trzymać się czyjejś dupy. Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale samodzielności.

W dupę (lub po dupie) można także dostać. Czynność ta umacnia więzi emocjonalne między rodzicami i dziećmi.

Można również chronić swoją (lub czyjąś) dupę, co kolejny raz potwierdza ważność dupy w otaczającym nas świecie.

Uniwersalność dupy nie kończy się na tym, jest ona bowiem zadziwiająco skutecznym pojemnikiem: w dupie można mieć całe osoby, a nawet społeczności.



A prócz tego:



Dupa spełnia rolę siedziska, powiadamy bowiem siadaj na dupie, często z dodatkiem poleceń uzupełniających: [...] i siedź cicho.

Określenie dawać (dać) dupy funkcjonuje w przynajmniej dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym; jednak ściągnąć kogoś z dupy tylko w tym pierwszym.



A na zakończenie:



Zabrać się do czegoś od dupy strony oznacza podejście niewłaściwe, od końca; dupa funkcjonuje tu jako synonim odwrotności.
9
Do ciekawego spotkania dojdzie w sobotę 6 października o godzinie 15 w Braniewie gdzie miejscowa Zatoka będzie podejmowała drużynę Jeziorka Iława.

Zatoka Braniewo to obecnie wicelider IV ligi z dorobkiem 24 punktów. Tyle samo punktów ma lider tabeli Jeziorak Iława ( jeden mecz rozegrany mniej niż Zatoka). W poprzedniej kolejce braniewianie stracili fotel lidera ulegając na wyjeździe Vęgorii Węgorzewo 1:0.

To potknięcie wykorzystali piłkarze z Iławy wygrywając z Mrągovią Mrągowo 1:0 i awansując na pierwsze miejsce. Jest o co walczyć gdyż zwycięzca ligi zagra w barażu o awans do nowe
Read More
j II ligi ze zwycięzcą IV ligi podlaskiej.



Strona internetowa Zatoki: http://bkszatokabraniewo.witryna.info



Strona internetowa Jeziorka: http://www.jeziorak-ilawa.pl/



info: wiadomość dostaliśmy od Jacek D. 10-****@wp.pl a że termin meczu już nie długo wpis został od razu opublikowany



pzdr

God
9
Z tą przypadłością szczególnie w okresie przedwyborczym mamy do czynienia na każdym kroku. Nie musi to być bezpośredni kontakt, w którym sprawność intelektualną i poziom etyki kandydata możemy odczytać nie tylko z mowy ust ale i ciała. Wystarczy zatem przeczytać bilbord, czy programowe hasła zamieszczone w prasie. Sam osobiście brałem udział w wyborach, stąd nie obca mi jest problematyka kreowania swojego image i co trudniejsze przedstawienia swojej koncepcji społecznej służby. Ale nie tylko jako samorządowiec, ale jako zwykły obywatel-człowiek, który potrafi czytać i z odczytanych słów wniosk
Read More
ować, nie dam sobie wcisnąć kitu tak modelowanego przez niektórych startujących do Sejmu.



Trzeba przyznać, iż jest wybór i można z jedną opcją się zgodzić a z inną nie. Zgoda, lecz nie zgodzę się na to jak przyszły twórca państwowego prawa w swoich spotach wyborczych gada dyrdymały. A jeszcze gorzej jak znamy kandydata i wiemy, że to co on deklaruje jest odwrotnością tego co na co dzień czyni. Weźmy oto taki przypadek z własnego podwórka.

Szpital się wali, a w zamian tworzy się spółka. W prostej kalkulacji przeważnie powodem wszelkich kłopotów też finansowych są pracownicy a szczególnie ich pensje. Trzeba zatem te pensje ciąć i liczbę tych pracowników z tymi pensjami. Zwolnienia nie są niczym nowym i niczym nowym nie jest fakt wypłat dla zwalnianego pracownika należnej odprawy. Tą należność, zagwarantowaną prawnie przez państwo ma każdy pracujący, bo i też ją sobie sam wypracował. Transformacja szpitala w spółkę to pomysł Starosty Leszka Dziąga, który w tejże zdaje się nie przemyślał wszystkiego do końca, chociażby to, że trzeba odchodzącym pracownikom odprawy wypłacić. Wpadł zatem na pomysł by podsunąć zwalnianym do podpisu blankiecik, w którym owej odprawy zrzekaj ą się w zamian za przyjęcie do spółki.

Tym razem gwarantem przyjęcia nie jest państwo a jego słowo, w tym miejscu tendencyjnie nie powiem honoru. Mamy zatem starostę, czyli urzędnika państwa, który ma za nic pracownicze prawa i chce tym pracownikom ich wypracowane pieniądze wydrzeć.

I tak się składa, że ów starosta jest w osobie Leszka Dziąga i to ten sam Leszek Dziąg, który kandyduje do Sejmu, czyli organu uchwalającego m.in. te wspomniane wcześniej prawo pracownicze.



I na koniec, Leszek Dziąg uwierzcie to ta sama osoba, która w programie wyborczym uzewnętrznia swoje głębokie pragnienie, że zacytuję dosłownie: "Chcę Polski

prawdziwie solidarnej z pracownikami, którym państwo zabiera prawie połowę przeznaczonych dla nich pieniędzy".



Jeśli takich reprezentantów będziemy mieli to koniec będzie nie tylko solidarnej, ale i Polski. Wyborco uchroń nas!



Janusz Piskorski
9
Czyżby początek kampanii wyborczej w wyborach na burmistrza? Zobaczymy co z tego wyniknie, pewnie jak zwykle dla obywateli nic.