reklama

Obserwator

Janusz Piskorski
0 Following 1 Followers
10
Niektórzy złośliwi twierdzą, że krócej byłoby wymieniać samorządowców z terenu naszego powiatu, którzy ni są uwikłani w różnego rodzaju sprawy sądowe lub prokuratorskie. Ale tak twierdzą złośliwi. Mimo wszystko krócej jest jednak wyliczyć tych, którzy trafili w "młyny sprawiedliwości". Śmiało jednak można założyć, że w prezentowanych informacjach znajdują się jakieś luki.



Oskarżonych o pomówienie, czyli o przestępstwo z art. 212 kodeksu karnego, jest dwoje samorządowców: Krystyna Lewańska, burmistrz Fromborka oraz Stanisław Popiel, wójt gminy Lelkowo. Są to sprawy toczące się z
Read More
oskarżenia prywatnego.



W pierwszym przypadku chodzi o treści zawarte w ulotce rozpowszechnianej w trakcie kampanii wyborczej, gdzie użyte określenia naruszały dobre imię grona przeciwników wyborczych K. Lewańskiej, skupionych wokół jej kotrkandydatki do fotela burmistrza. Sprawa jest w toku.



Natomiast jeżeli chodzi o włodarza Lelkowa, to sprawa ta wróciła do ponownego rozpatrzenia do braniewskiego sądu rejonowego po apelacji w Sądzie Okręgowym. Podczas pierwszego "podejścia" Sąd Okręgowy podzielił zdanie Sądu Rejonowego i całkowicie uniewinnił wójta Lelkowa z zarzutów, ale oskarżycielka prywatna złożyła w Sądzie Najwyższym kasację wyroku. W wyniku kasacji SN wytknął liczne błędy (przede wszystkim naruszenie prawa materialnego) popełnione przez SO, a ten "ochrzaniony" przez wyższą instancję, zdecydował skierować sprawę do ponownego rozpatrzenia przez SR w Braniewie.



Inni samorządowcy, wobec których toczą się sprawy karne (tym razem ścigane z oskarżenia publicznego czyli wniesione przez prokuratora) w braniewskim Sądzie Rejonowym to m.in.: Andrzej Smyk, radny powiatowy prokurator miał wątpliwości o do obrotu zbożem przez radnego, a także kilku innych oraz Jerzy Welke, dyrektor braniewskiego Powiatowego Urzędu Pracy tym razem prokurator miał zastrzeżenia, co do prawidłowości procedur związanych z udzielaniem pożyczek z funduszu pracy. W tej ostatniej sprawie na ławie oskarżonych zasiada także Włodzimierz K., były starosta braniewski, jak również osoby, którym pożyczki były udzielane.



Drobną sprawę (bo jest to tylko postępowanie prokuratorskie) ma Marek W., kierownik ZWiK we Fromborku, który miał wygłaszać groźby karalne pod adresem petenta, aby zmusić go do określonego zachowania. Skądinąd wiemy, że pan Marek W. zapowiadał, że kopnie tego petenta w tylną część ciała.
10
Standardem w Europie jest, że urzędnik służy petentowi, który odwiedza urząd. W Niemczech np. idąc załatwić sprawę w jakimkolwiek urzędzie możemy liczyć na to, że urzędnicy poczęstują nas kawą czy też herbatą, posadzą w wygodnym fotelu, wysłuchają, a następnie prosząc nas o chwilkę cierpliwości sami pobiegną z naszymi papierami pod ręką do sąsiednich pokoi i załatwią sprawę jak należy. Standardową procedurą jest też informowanie każdego petenta o procedurach i możliwościach załatwienia sprawy bez zbędnej zwłoki, wymaganych dokumentach itp. W owych Niemczech petent nie musi biegać po piętrach,
Read More
żeby w końcu któryś z urzędników poinformował go o procedurach. Praktycznie sprowadza się to do tego, że przychodząc do urzędu nie musimy odwiedzać kolejnych pokoi, gdyż sprawę załatwia za nas jeden urzędnik. Widocznie w Niemczech urzędnicy mają świadomość tego, że ich pensje pochodzą z podatków płaconych przez petentówpodatników, że wobec społeczeństwa pełnią oni rolę służebną.



Wydawałoby się, że w Polsce, po wejściu do Unii Europejskiej, obowiązywać zaczną te same procedury. Okazuje się jednak, że "Polska, to taka dziwna kraj", gdzie dobre zasady muszą przez szereg lat (a może nawet dziesięcioleci) przebijać się z trudem, aż zostaną uznane za normę. U nas urzędnik, to pan! A petent, który odwiedza urząd, to "natręt", który tylko przeszkadza urzędnikowi w pracy. Nie dziwią większości z nas (a szkoda!) wypowiedzi urzędników w stylu: "wszelkie niezbędne informacje były zamieszczone na tablicy ogłoszeń", "pan przyjdzie jutro, bo pani Jadzia jest na urlopie", "niech pan idzie do pokoju obok, to może tam pan to załatwi", czy też klasyczne, filmowe "nie widzi, że jem śniadanie" itd.



Niemal w każdym urzędzie na terenie powiatu zdarzają się przypadki, że petent musi dobijać się o informacje, a urzędnicy nie kwapią się z samodzielnym ich udzielaniem. Urzędnicy skarżą się często, że mieszkańcy, których obsługują są nerwowi, nie panują nad emocjami, zachowują się agresywnie. Ciekawe jak by się zachowywali ci sami urzędnicy, gdyby ich pozbawić pracy, zasiłku dla bezrobotnych i kazać im utrzymywać rodzinę z zasiłku przyznawanego "z łaski", po wielu bojach i pokonaniu swoistego slalomu po korytarzach urzędu? Czy nie mówiliby wówczas np., "że ten pierdzistołek nie chce ruszyć tyłka"?

Wizyta petenta w urzędzie wcale nie musi być dla niego przykrością, stresem, czy powodem do obaw, że pan urzędnik, czy też pani urzędniczka, obrażą się!

Ale przecież Polska, to jeszcze taka dziwna kraj.
10
ALTHING - IX Festiwal Wczesnośredniowieczny w Braniewie



Impreza odbędzie się 4-5 lipca na terenie Miejskiego Ośrodka Sportu ZATOKA (dawna stadnina koni). W festiwalu weźmie udział ok 200 uczestników odtwarzających Wikingów, Słowian i Prusów, powstanie wioska złożona z 30 namiotów, zagrają zespoły muzyki dawnej, będą gry i zabawy plebejskie, walki pokazowe i wiele innych atrakcji. Wstęp na festiwal jest oczywiście bezpłatny.



PLAN FESTIWALU



SOBOTA 4.07.2009





11.00 - Rozpoczęcie imprezy, przedstawienie planu dnia, powitanie przybyłych gośc
Read More
i i drużyn.

11.15 - Walki wojowników - Krąg Zdrady i Honoru.

12.00 - Bieg niewiast-konkurencje zręcznościowe dla kobiet.

13.00 - Turniej walk grupowych wojowników o puchar Jarla.

14.00 - Konkurs plastyczny pt. Narysuj Wikinga dla dzieci w różnych kategoriach wiekowych.

15.00 - Koncert zespołu muzyki dawnej - Percival.

15.30 - Droga wojownika- konkurencje zręcznościowo-siłowe dla mężczyzn.

16.30 - 18.00 - Konkursy plebejskie otwarte dla wszystkich powyżej 14 roku życia.

17.00 - Turniej łuczniczy.

18.00 - Koncert zespołu muzyki dawnej - Grupa Radnyna.

18.30 - Inscenizacja najazdu Wikingów na wioskę Słowian.



NIEDZIELA 5.07.2009

11.00 - Otwarte zawody zręcznościowo - siłowe Wikingów i Słowian - dla 4 osobowych grup chętnych.

12.30 - Turniej walk indywidualnych wojowników .

13.00 - Konkurs plastyczny pt. Narysuj Wikinga dla dzieci w różnych kategoriach wiekowych.

14.00 - Koncert zespołu muzyki dawnej - Percival.

14.30 - Inscenizacja najazdu Wikingów na wioskę Słowian.

15.30 - Koncert zespołu muzyki dawnej - Grupa Radnyna, potem turniej kubb.

16.00 - Turniej łuczniczy.

ok. 17.00 - Zakończenie imprezy.
10
IX MISTRZOSTWA BRANIEWA W PŁYWANIU NA SPRZĘCIE NIETYPOWYM, które odbędą się 12 lipca 2009 r. (niedziela) o godz. 11:00.



więcej szczegółów na stronach braniewskiego urzędu miejskiego




Regulamin

Oświadczenie uczestnika

Oświadczenie dla nie
Read More
pełnoletniego uczestnika
10
"Jeszcze w tym roku ruszy budowa basenu. Wykąpiemy się w nim na jesieni 2010 roku. Cała inwestycja będzie kosztować niemal 18 mln złotych.To już pewne...."



To nie najświeższa informacja ale jednak istotna. Mnie osobiście ucieszyła bo dojazdy na elbląski basen są uciążliwe.

Mam też cichą nadzieję, że nie będzie to droga przyjemność. Kosz np. 1 godziny w Dobrym Mieście to ok 10 zł za 1h.

Ale też podejrzewam, że utrzymanie całego kompleksu to jest kwota liczona pewnie w setkach tysięcy miesięcznie (samo zatrudnienie 43 osób licząc średnio 1500 zł to 64,5 tys.).

Z i
Read More
nformacji jakie otrzymałem będąc w Dobrym Mieście (było to jakiś czas temu na podobnym obiekcie) nie jest łatwo finansowo wyjść na zero z samych tylko wejściówek. A koszty w Braniewie na pewno będą rzutowały na cenę.

Mimo wszystko i tak cieszy, że w końcu będzie porządna pływalnia.



pozdrawiam
10
"Światowi eksperci ds. onkologii zaliczyli solarium i wszystkie inne źródła promieniowania ultrafioletowego do czynników najbardziej podwyższających ryzyko zachorowania na raka. Chodzenie na solarium może być tak niebezpieczne jak zażywanie arszeniku..."



źródło: gazeta.pl

10
Stowarzyszenie Rozwoju Miasta i Gminy Ornata ORNECIANIE zaprasza na festyn:







9
Nie chciałbym być złym prorokiem, ale ta samorządowa kadencja może w swoim podsumowaniu skończyć się dość pesymistycznym bilansem.

Ot będziemy ubożsi o jedną szkołę i jeden szpital. Szkół średnich co prawda zostanie jeszcze w mieście trzy, z czego ta na Gdańskiej funkcjonuje na mieniu kościelnym, więc korzystamy z gościnności określonej jednak czasowo.

Po szpitalu zaś nie zostanie już żaden. Całą tą transformację przeprowadza Starosta L. Dziąg z pomocą wiernych mu wyznawców. Sytuuję ich w takim podmiocie, choć działania tej grupy konstytuują ich, w rękach głównodowodzącego raczej
Read More
jako przedmiot.

Większa część Rady Powiatu tej kadencji to pierwszoklasiści, stąd obryty w samorządowych potyczkach L. Dziąg łatwo tą grupę formuje do osiągnięcia swoich celów. Zdajemy sobie sprawę z trudnej sytuacji szpitala i że coś z tym trzeba zrobić. Jeśli jakimś pomysłem jest utworzenie spółki prawa handlowego to należałoby stworzyć jej warunki by funkcjonowała przynosząc zysk. Trzeba zaznaczyć, iż ideą przewodnią powołania tej spółki jest po pierwsze zabezpieczenie opieki medycznej mieszkańcom powiatu, a po drugie, by z opłat za czynsz z wynajmu mienia nieruchomego i ruchomego, czyli budynku i sprzętu, można było obsługiwać dług szpitala. Skoro tak, to spółka nie może mieć statutowych ograniczeń co do sposobów uzyskiwania dochodu.

Zatem oprócz istniejących oddziałów poszerzyć o Zakład Opiekuńczo-Leczniczy i przede wszystkim uruchomić Podstawową Opiekę Zdrowia, bo to może przynieść konkretne i przewidywalne w perspektywie stałe pieniądze. Konstrukcja prosta jak budowa cepa, pacjent przyjęty w gabinecie poradni w razie potrzeby kierowany jest bezpośrednio na oddział szpitalny. Ta kompleksowa obsługa zatrzymuje pacjenta w braniewskim szpitalu, a nie jak do tej pory ucieka on nam do Elbląga. Przy takiej konstrukcji w ramach spółki jak najbardziej należy zabiegać o uczestnictwo w niej innych podmiotów jak chociażby Miasta czy nawet pozostałych powiatowych gmin, bo przecież beneficjentem świadczeń ma być każdy mieszkaniec Powiatu. I teraz pytanie: czy o to chodzi Staroście ?. W tej argumentacji nie bez znaczenia jest przecież fakt, że żona Starosty prowadzi interes w zakresie lecznictwa właśnie.

Byłoby zatem naiwnością przypuszczać, że Starosta-mąż będzie konstruował konkurencję żonie. A spółka tworząc POZ przy dobrym marketingu mogłaby zdominować ten rynek. Na koniec gorzka prawda, w mojej ocenie w spółce może nie być chętnych do pracy ani lekarzy ani pielęgniarek, bo należy się raczej spodziewać jeszcze niższych uposażeń niż są obecnie. I jeszcze inne zagrożenie to wiszące zadłużenie szpitala. Wierzyciele już ustawiają się w kolejce po swoje należności. Najpierw są wezwania do zapłaty a później wniosek o upadłość. A to prosta droga, by komornik zajął mienie ruchome i spółka na opieczętowanym sprzęcie pracować nie będzie, więc nie ma racji bytu.



W podsumowaniu wrócę do tytułu, trudno sądzić, iż dochowamy się niosek i jaj jeśli wpuszczono do kurnika lisa, który skutecznie je wydusi.



J. Piskorski