reklama
4
Nieustająco życzę Państwu niezwykle światecznie samych serdeczności i by te świeta przedłużyły sie wraz z tą serdecznością. Jedzcie z umiarem by sie nie przejeść, w poniedziałek oblejcie się ale nie zalejcie. A poza tym dobrze jest się pobyczyć przed telewizorem i zastawionym stołem. Zatem dajcie na luz z polityką, ogladajcie kolejne filmowe powtórki i wybaczcie Prezydentowi, Premierowi i innym wielkim personom, że i w te dni wlezą wam w okienko. Jeszcze raz zachęcam do totalnego wyluzowania.Trzymajcie sie zdrowo, by dotrwać do kolejnych. J.Piskorski
4
Wczoraj obejrzałem film Popiełuszko. Byłem wstrząśnięty, ale nie zamierzam wdawać się tutaj w szczegóły, choć napiszę, co mnie rozbawiło oraz poruszyło. Krótko więc będzie.



Na początek powiem, że Adam Woronowicz zagrał rolę w sposób trudny do niezapamiętania. Cały czas miałem przed oczami nie aktora, ale ks. Jerzego Popiełuszkę. Poza tym film, to kawał historii najnowszej, choć nie wszystko dokładnie oddaje przebieg rzeczywistych wydarzeń.



Rozbawiła mnie natomiast do łez i bólu brzucha króciutka scenka, w której zakonnica podstawia nogę śledzącemu ks. Jerzego kapu
Read More
siowi.



Z kolei wstrząśnięty byłem oglądając sceny bicia i mordowania ks. Jerzego. Sceny bez słów tylko z odgłosami uderzeń i odgłosami reakcji bitego człowieka. Stoją mi wciąż przed oczami i chyba nigdy ich nie zapomnę.
5
Wielce szanowni goście!



Jeśli jeszcze nie rozliczyliście się z fiskusem, to zwracam się do Was z prośbą o rozważenie przekazania 1% odpisu podatkowego na rzecz Fromborskiego Funduszu Stypendialnego (jeśli oczywiście nie macie gdzieś bliżej jakiejś sympatycznej Wam organizacji pożytku publicznego). Oczywiście jestem członkiem FFS. Nasza organizacja pożytku publicznego środki na działalność statutową uzyskuje m.in. ze składek członkowskich, darowizn (także w ramach 1%), organizowanych zbiórek, aukcji itp.



FFS powstał w grudniu 2003r. i w ramach dotychczasowej działaln
Read More
ości (rok szkolny 2005/2006, 2006/2007 oraz 2007/2008) przyznał i wypłacił 18 stypendiów na okres 12 miesięcy oraz 6 stypendiów jednorazowych (łączna kwota wypłacona to 15,6 tys. zł).



Obecnie FFS uczestniczy w V edycji Programu Stypendiów Pomostowych 2008/2009. W ramach poprzedniego programu trzy fromborczanki, które podjęły od października 2007r. dzienne studia magisterskie jedno- lub dwustopniowe, otrzymywały stypendia w wysokości 380 zł. W tym roku, w edycji 2008/2009, FFS otrzymał możliwość wypłaty 3 stypendiów dla studentów pierwszego roku.



Nr KRS: 0000167501



Informacje o działalności FFS oraz sprawozdanie finansowe za rok 2006 oraz 2007 znajdują się na stronie: http://bopp.pozytek.gov.pl/opp_pokaz.do;jsessionid=40D42E9E3D84A9B908E97B4FF3CF2968?oppId=142266

FFS - konto: Bank Millenium oddz. Braniewo Nr 56 1160 2202 0000 0000 3978 0078



Uzupełnię tę informację o jeden szczegół, a mianowicie, iż w tej chwili kwota wypłaconych przez FFS stypendiów znacznie już przekroczyła pułap 20 tys. zł, a swoją pomocą FFS objął łącznie 27 stypendystów.



Będę niezmiernie wdzięczny, jeśli wskażecie w stosownym druku PIT właśnie FFS, jako adresata przekazania 1% podatku, a za co nie spotka Was żadna kara, jak to bywa zwykle zgodnie z powiedzeniem, że każdy dobry uczynek będzie bezwzględnie ukarany.



Pozdrawiam serdecznie

Krzysztof Kotowski
4
Nie wiem czy to prawda, ale podobno pojawił się dzwonek telefoniczny, w którym znany polityk wydziera się w niebogłosy: Ratunku! Niemcy mnie budzą!.



Znajomy mówił, że jemu z kolei mówił o tym syn, ale znajomy nie dopytywał się o szczegóły. Podobno owo wezwanie powinno być ustawiane jako dźwięk dzwonka przy alarmie lub budziku.



Czy ktoś wie coś na ten temat?
6
Pisałem już wcześniej o Rokicie-ni to teraz polityk ni komentator- ni pies ni wydra.Zadziorny za to jest jak na monachijskim lotnisku dla przykładu. W głowie mu coś stuknęło jak przestał być posłem i politykiem a został komentatorem, by oceniać innych. No to teraz inni jego skomentują. Na co więc wychodzi, ano na to, że nie dość ,że kłótliwy, nieobliczalny, sfrustrowany a zachowanie wprost o znamionach odchyleń psychicznych, zaburzeń osobowościowych. A przede wszystkim zadufany w sobie z zasadą , iż to świat kręci się wokół niego. Jemu wolno więcej i choć wykupił bilet w klasie ekonomicznej t
Read More
o pchał swoją garderobę do klasy biznes- choć trochę chciał zrobić kogoś w wała. Pewnie tych niemców co się jednak nie dali nawet byłemu posłowi. Widać ciągle jednak Rokicie brakuje mediów, poklasków, zachwytów jego inteligencją, erudycją, światowcem. Ale z tego heppeningu wyszła błazenada nawet nie wydzierał się w niemieckim, choć i tak by go wywlekli. Lotnisko jest miejscem szczególnym i każde takie podejrzane zachowanie spotyka się z natychmiastową reakcją. Co zatem z tą rokitową inteligencją i światowym obyciem? Skopali taką wielką personę a właściwie obdarli go z tej przez lata profilowanej przez siebie, medialnej maski. W mojej ocenie to spektakl nie tyle żałosny co prześmieszny, a już jego fonia głosu drącego się w takiej falujacej skali i ten autentyzm emocjonalnych przeżyć. To ta umiejętność-nie polityka zasługuje, by ją docenić choćby w obsadzie dubbingowej jakiejś kreskówki. J. Piskorski
6
Spotkanie po niecałych 26 latach od chwili ukończenia edukacji ogólniackiej warto było, pewnie, że warto było! W zasadzie można przyjąć, że pogaduchy te odbyły się w 26 rocznicę naszej studniówki. Po drodze miały być inne spotkania nie wyszło, ale warto było odczekać nieco, gdyż długo oczekiwane smakowało tym bardziej.



Na spotkanie stawili się: pani profesor Jolanta, Anka, Aśka, Basia, Bogusia, Hania, Krysia, Teresa, Andrzej, Daniel, Krzysiek, Przemek (a jakże, bo nie miał innego wyjścia, jako organizator, za co należą mu się piękne podziękowania), Radek; ja też byłem, oczywiście
Read More
. Czyli frekwencja w granicach 50%, chyba nieźle, jak na tak długi okres rozstania.



Na początek zaskoczył wielu kolega Andrzej, który witając się z panią profesor Jolantą, stwierdził, że koniecznie musi się przywitać z jedyną kobietą, której słuchał. Sądziliśmy, że może specjalnie wymyślił ten zwrot na spotkanie, ale później kilkakrotnie go powtarzał, więc pewnie powiedział szczerze, ale może miał na myśli tylko matematykę, co by się zgadzało.



Podczas rozmów (trochę tłumionych przez muzykę) na jaw wyszło, że w gronie naszym jest szereg osób pełniących ciekawe funkcje, zawody. Kogo tam nie było! I tacy, co rządzą firmą, ale ze skromności nie przyjęli dyrektorskiej funkcji, i tacy, co to bez ich pracy firma całkiem na pysk by upadła, i tacy, co strzegą przed niebezpieczeństwem oraz różnymi pokusami współpracowników, i tacy, co dbają oto, by zdrowie chorych nie pogarszało się, i tacy, zapewniają dostawy energii, żeby np. mój komputer mógł pracować, tacy, co już odbębnili swoje i korzystają z zasłużonej emerytury, albo renty, a nawet tacy, co potrafią nauczać innych (jak nasza pani profesor). W gronie pedagogicznym, jak udało się ustalić, są dwie nauczycielki matematyki (wielka to chyba satysfakcja dla naszej pani profesor, co to ona kładła w moją tępą łepetynę, te wszystkie ixy i igreki tj. niewiadome i różne takie tam równania czy jak to się nazywało oraz wiele innych rzeczy, o których teraz już dokładnie nie pamiętam, ale z całą pewnością, gdybym je ujrzał, to oświadczyłbym: Tak, tak znam, pamiętam, gdzieś to już kiedyś widziałem. Z kolegą Przemkiem dziwiliśmy się nawet jak można uczyć się matematyki, no dobra uczyć się ostatecznie można, ale jak można próbować nauczać jej innych, gdy do większej połowy i tak nie dotrą te różne matematyczne mądrości. Ale widać matematycy to optymiści!



Jeżeli chodzi o wykonywane zawody, to koleżanka Bogusia pracuje w resorcie ładu i porządku, ale nie bardzo można było ustalić, w jakim stopniu ona zapewnia nam ten ład i porządek. Z jej wypowiedzi wywnioskowałem, że na pewno nie jest ona w stopniu korpusu szeregowych, podoficerów czy nawet aspirantów policji. W grę wchodzić więc może stopień korpusu oficerów, albo nawet generałów policji.



Podejrzewam, że wiem z czego wynikała ta nieprecyzyjność wypowiedzi koleżanki Bogusi. Żeby nikt nie mógł powoływać się na znajomości, że np. moją koleżanką jest generalny inspektor policji. Ja pewnie pierwszy bym to wykorzystał, ale wiecie, co wówczas by mogło mieć miejsce np. gdybym powołał się na tę znajomość, gdybym przekroczył prędkość i jakiś policjant chciałby ukarać mnie mandatem. Gdyby usłyszał, że moja koleżanka tj. Bogusia jest generalnym inspektorem, to strach blady by na niego padł. Po co ludzi stresować jeszcze bardziej i tak mają stresującą pracę, a w policji porządek musi być. Poza tym koleżanka Bogusia przyznała się, że ona też mandat zapłaciła, czyli że sama nawet nie wykorzystała swej pozycji. Słusznym więc jest, żeby i jej koleżanki i koledzy nie korzystali ze znajomości w tym celu. :)



W trakcie dyskusji pojawił się wątek zorganizowania kolejnego spotkania i jego terminu. Większość, czyli demokratycznie, podjęła wstępną decyzję, że odbędzie się ono gdzieś tak pod koniec maja. Ja oczywiście, ze względów sobkowskich oponowałem, ale mój opór miał też udowodnić, że pluralizm w tym gronie też jest stosowany. Koleżanki i koledzy posłuchali oczywiście, co mam do powiedzenia, ale chyba z góry umówili się, że niech tam sobie pogada, a my i tak zrobimy jak będziemy chcieli. W zasadzie to mieli rację, bo co to za demokracja, gdzie każdy ma własne zdanie. :)



Ale w związku z organizacją kolejnego zlotu dały się zauważyć również działania innych uczestników spotkania

Kolega Radek, z niewiadomych dla mnie powodów, gdy wznosiliśmy toasty za czyjś zdrowie (mam nadzieję, że nikogo nie pominęliśmy), a konkretnie za zdrowie organizatorów wypowiadał słowo; dziękuję. Domyśliłem się, że ma on wielką ochotę wykazać się swoim talentem przy organizacji kolejnego spotkania, więc zgłosiłem go na ochotnika do tego gremium i żeby nie pozostał samotny w swych działaniach również na ochotnika zgłosiłem koleżanki: Aśkę i Ankę. Sprawa składu komitetu organizacyjnego przyszłego spotkania została praktycznie przyklepana jednogłośnie tzn. ja tylko głosowałem, ale kandydaci sprzeciwu nie wyrazili więc nie ma o czym gadać i niepotrzebnie języka strzępić. :)



I jeszcze dwie sprawy.



Pierwsza. Kolega Daniel, gdy ja stwierdziłem, że gdybym spotkał go przypadkowo na ulicy, to bym go nie poznał, odparł, że on mnie też. Ale uważam, że żartował, bo ja się przecież od ogólniaka nie zmieniłem (bo przecież bródka nie może aż tak wpływać na wizerunek). Poza tym ja nie podlegam prawom fizycznym, jeśli chodzi np. o starzenie się, jestem młodym wiecznie. Moje koleżanki i moi koledzy z klasy w zasadzie też nie podlegają tym prawom, ale ja chyba bardziej. :)



I druga, czyli dziewczyny. Nie wiem, dlaczego dziewczyny chełpiły się, że na spotkaniu jest ich więcej niż chłopaków. A cóż to za przewaga, przecież zawsze Was było więcej, więc nie chcieliśmy na spotkaniu burzyć takiego porządku. Ale zaskoczony byłem, że nasze koleżanki wyrosły na takie szowinistki babskie! Poczekajcie, przy następnym spotkaniu zobaczycie, kogo będzie więcej musimy to tylko dokładnie omówić w naszym, męskim gronie. A jeżeli, chcąc w dalszym ciągu tkwić w Waszym szowinizmie i użyjecie np. argumentu, że jesteście ładniejsze, to wówczas zobaczy się, co poradzić na to, żeby zniwelować tę Waszą niewątpliwą przewagę. Może umyjemy się jeszcze staranniej niż dotychczas, wyszorujemy i obetniemy paznokcie, założymy jakieś krawaty z najnowszych trendów mody męskiej, zastosujemy jakieś pudry, lakiery i odstawimy się tak, że Wam oko zbieleje i pozostanie Wam tylko wyrażać zachwyt naszą urodą i szykiem oraz bardzo żałować, że wywyższałyście się podczas ostatniego spotkania. Ale to się jeszcze zobaczy!
5
Więcej niż w roku ubiegłym

Podczas XVI Finału WOŚP w roku 2008 na terenie miasta i gminy dwa sztaby (Zespół Szkół i MiejskoGminny Ośrodek Kultury) zebrały łącznie 6.560,10 zł.

W tym roku wynik jest jeszcze lepszy mieszkańcy Fromborka i okolic ofiarowali podczas zbiórki i różnego rodzaju aukcji łącznie 7.206,14 zł.
4
Zapraszamy mieszkańców na XVII Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, którego główna część odbywać się będzie w restauracji Pod Wzgórzem



Początek imprezy o godzinie 12.00



W programie m.in.:

występy dzieci i młodzieży z Zespołu Szkół

karaoke dla wszystkich

występy zespołów muzycznych z terenu powiatu braniewskiego

różnego rodzaju aukcje

pomiar ciśnienia oraz poziomu cukru we krwi

loteria fantowa

kawiarenka z pysznymi ciastami

ok. 19.00 Światełko do Nieba

A także:

ok. 13.00 bieg masowy Wi
Read More
elkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

przejażdżki bryczką

pokaz wozu oraz sprzętu strażackiego

pokaz wozu oraz sprzętu policyjnego



Zbiórkę pieniężną poprowadzą wolontariusze z Zespołu Szkół oraz MiejskoGminnego Ośrodka Kultury we Fromborku w asyście strażaków i policjantów.

Zbiórka prowadzona będzie na terenie miasta i gminy, w szczególności w świetlicach w Narusie, Jędrychowie i Wielkim Wierznie. W pozostałych miejscowościach pieniądze zbierać będą wolontariusze dowożeni przez funkcjonariuszy policji.

ORGANIZATORZY: MiejskoGminny Ośrodek Kultury, Zespół Szkół, Powiatowy Dom Dziecka, Restauracja Pod Wzgórzem, Caritas, Stadnina Koni w Narusie, SP SP ZOZ, OSP (Jędrychowo, Wielkie Wierzno, Frombork) oraz Urząd Miasta i Gminy.



Telefony kontaktowe:

Henryk Horbacz, dyrektor MGOK 607 228 526 ewentualnie

Krzysztof Kotowski 517 968 462

e-mail: mgokfrombork@o2.pl