reklama
27
Czyżby koniec serwisów typu YouTube, czy też Braniewo tv 24?

Szykuje się zmiana ustawy, pilne tempo jak zwykle daje do myślenie. Po co się tak spieszyć? Niestety nie znajdziemy na to jednoznacznego wytłumaczenia. Jak stare przysłowie mówi "jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze".

A może tylko o kolejne stołki dla swoich? Co to za różnica czy 400tys. urzędników czy 450tys.?

Oczywiście to są gdybania, ale jak nie otrzymujemy odpowiedzi mamy pełne prawo się pytać.



Czasem nachodzi mnie refleksja - ponad 20 lat temu niby wyzwoliliśmy się z komunizmu pop
Read More
adając jednocześnie w formalizm urzędniczo/prawny z zakazami/koncesjami innymi tego typu ograniczeniami. Czy to jest wolność, którą mieliśmy otrzymać? Gdzie jest granica zakazów/nakazów tj. dokładnie kontroli państwa nad obywatelami?



cytując za prawo.vagla.pl

"Ponieważ wątek poddawania rygorom czegoś, co znajduje się w Internecie, towarzyszył wprowadzaniu tego projektu i dyskusji publicznej pod takim hasłem, że oto chcemy cenzurować Internet, chciałabym tu powiedzieć bardzo wyraźnie, że nie chcemy cenzurować Internetu, nikt nie ma zamiaru czegoś takiego robić."

Poseł Sprawozdawca Iwona Śledzińska-Katarasińska



więcej na temat stanowienia prawa w Polsce

w serwisie vaga.pl i Sprawozdanie Stenograficzne z 86 posiedzenia Sejmu RP w dniu 2 marca 2011 r.(pierwszy dzień obrad) http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter6.nsf/0/F02FA7A2B709F3DCC12578480006CE1C/$file/86_a_ksiazka.pdf
5
Bardzo spodobał mi się tekst Rzepy mówiący o tym, że Wójt nie może zawrzeć umowy z radnym własnej gminy. Zgadzam się w pełni z treścią tekstu, ale zauważam jednocześnie, że jak to bywa życie sobie, a sądy i prokuratury sobie.



http://www.rp.pl/artykul/159842,182003_Wojt_nie_moze_zawrzec_umowy_z_radnym_wlasnej_gminy.html



Zwracam uwagę szczególnie na fragment tekstu, wypowiedź eksperta:



Zdaniem Grzegorza Wicika, eksperta z Instytutu Zamówień Publicznych, start spółki cywilnej w gminnym przetargu powinien być traktowany tak jak udział w nim samego radneg
Read More
o.

Spółka taka nie ma osobowości prawnej. To nie ze spółką zawiera się umowę o zamówienie publiczne, ale z jej wspólnikami. Jeśli wspólnikiem tym jest radny pełniący mandat w gminie, która zorganizowała przetarg, to zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym nie można z nim zawrzeć umowy cywilnoprawnej tłumaczy ekspert.



Podoba mi się także końcowy fragment publikacji:



Sytuacja komplikuje się wówczas, gdy zamawiającym nie jest bezpośrednio gmina, ale jej jednostka organizacyjna. Umowę zawiera bowiem ze strony zamawiającego nie wójt, burmistrz czy prezydent, lecz dyrektor takiej jednostki.

Czy to oznacza, że radny może otrzymać takie zlecenie? Jeśli odczytać literalnie art. 24d ustawy o samorządzie gminnym, mogłoby się wydawać, że tak. Zakazuje on wójtowi powierzania pracy radnemu gminy, w której ten radny uzyskał mandat, na podstawie umowy cywilnoprawnej. Tu zaś pracę powierza (i podpisuje umowę) dyrektor jednostki organizacyjnej.

Taka interpretacja wydaje się jednak nieuprawniona. Jednostka organizacyjna nie ma bowiem osobowości prawnej. To nie z nią, ale z gminą wykonawca zawiera umowę. Nawet jeśli jest pod nią podpisany dyrektor jednostki organizacyjnej, to działa on z upoważnienia i na podstawie pełnomocnictwa wójta, burmistrza czy prezydenta.



A dlaczego o tym piszę? A otóż, dlatego że w minionej kadencji samorządu spotkałem się we Fromborku z podobną sytuacją. Radny będący wiceprezesem spółki z o.o. podpisał z samorządem (nie jednostką organizacyjną) umowę na remont szkoły. Nie wiem czy dla rozstrzygnięcia przetargu istotne było, że radny jest gorącym poplecznikiem pani burmistrz, ale wydaje się to mało istotne, gdyż w procedurach przetargowych wzięła udział tylko jedna firma radnego właśnie. Dodam jeszcze, że remont został przeprowadzony starannie i, jak się orientuję, firma radnego dołożyła, co nieco gratis.



Jednak sama zasada zakazu podpisywania z radnym została, wedle mej wiedzy, złamana, o czym powiadomiłem Prokuraturę Rejonową w Braniewie. Leszek Gabriel, szef prokuratury, oraz podlegli mu funkcjonariusze nie dopatrzyli się w tej sytuacji żadnej nieprawidłowości; postępowanie umorzono na podstawie art. 17 § 1 ust. 2 kodeksu postępowania karnego (m.in. czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego).



Ciekaw jestem ile tego rodzaju przypadków zdarzyło się, i jeszcze zdarzy, w Polsce? Jest to sytuacja jak najbardziej korupcjogenna i dlatego postuluję, żeby sprawą w czasie wolnym miedzy udzielanymi mediom wywiadami zajęła się Julia Pitera. Niech coś w końcu zrobi, poza ujawnianiem ministerialnych rachunków poprzedników za porcję ryby dla walki z korupcją.
4
"Zastrzelili niewinnego mężczyznę tuż przed jego ślubem - sąd ich uniewinnił."

Według policjantów wystarczy wyglądać na podejrzanego by zostać zastrzelonym. To się nazywa prawdziwa demokracja.

Podobno Polska dąży do demokracji czerpiąc ze wzorcowego państwa jakim są USA.



Z drugiej strony można by tą zasadę wprowadzić na inne typy podejrzanych np. masz podejrzenie rak kulka w głowę od policjanta, wyglądasz na takiego co stracił prace kulka w głowę, jesteś emerytem/rencistą czyli pasożyt kulka w głowę no i jesteś arabem, żydem, chińczykiem, itd itd. Wtedy to świat był b
Read More
y piękny.
5
"Przez pięć miesięcy śledztwa i procesu nikt nie sprawdził tożsamości człowieka ..."

"Nie przeszkodziło to sądowi w skazaniu go na trzy lata więzienia. Do dziś nie wiadomo, kim był skazany..."



Czyż to nie zabawne jak działa u nas policja i prokuratura.



A już ktoś w BN pisał o pracy policji i prokuratury.



pzdr
4
Napisałem pierwsze zdanie i zacząłem zastanawiać się. Zaczęła mnie gnębić SPRAWA. Przyczyny istnienia tejże. Kiedy znieczulica powstaje, od czego zależy, kto jej ulega, jaki ma na nas wpływ. I gdy popadłem w zasmucenie, przypomniałem sobie, jak to bywałem świadkiem różnych wydarzeń z udziałem naszych pociech.



Przypomniałem sobie obrazki z ulic i parków naszego miasta.

Ulicą idzie matka. Trzyma za rączkę dziecko. Mała dziewczynka lub nieduży chłopczyk, są rozbawione, coś gorączkowo mówią mamie, żywo gestykulują, zawzięcie podskakują wdeptując w każdą napotkaną kałużę, stara
Read More
jąc się dopasować do dorosłego kroku.



Mama obserwuje uważnie mikrusa, dostrzega, że malec jest rozbrykany, zaaferowany, podekscytowany, że rozpiera go energia i wolałby pobiec szybciej, bo wszędzie jest coś ciekawego, nowego, nieznanego, jak na przykład ten dziwny pan jadący ku niemu. Cudaczny pan wygląda na człowieka, lecz chyba nim nie jest, bo czegoś mu brak i w ogóle jest z niego zagadka kulająca się w jego stronę.



Malec wyrywa się i ucieka w przód. Chciałby poznać go z bliska, chciałby dowiedzieć się, czemu zamiast nóg ma kółka.



Facet w inwalidzkiej limuzynie uśmiecha się przyjaźnie, zachęcająco. Lubi dzieci. Lubi je, bo są szczere, ufne, bezpretensjonalne. Nawet jeśli zadają głupie pytania, to nie są one podyktowane złośliwością. Ale zanim zdążył powiedzieć witaj, troskliwa mamusia przybliżyła się do córki lub syna i zapobiegła tragedii. Tragedią bowiem byłby kontakt jej dziecka z UFO.



Człowiek należący do kasty ludzi nietypowych i wybrakowanych jest generalnie fuj. Trzeba trzymać się od niego z daleka, bo jest inny. Nie wiadomo, co takiemu strzeli do głowy i dlaczego jest inny.



Tak jej mama mówiła, tak została wychowana i przekazuje te brednie swoim pociechom. A one, skarcone za chęć poznania drugiego człowieka, dzielą się tymi bredniami ze swoim potomstwem. A te dalej. Z rówieśnikami z piaskownicy. I tym sposobem rosną nam pokolenia ignorantów wychowanych na przesądach.



Rodzice, szkoła, otoczenie, wszyscy ludzie w mniejszym lub większym stopniu kształtują nasz charakter, nasze wewnętrzne ja. Chłoniemy świat, a proces ten trwa non stop: mama z parku odziedziczyła te przekonania po swojej mamie, ta od swojej i w ten sposób dochodzimy do biblijnych początków tego łańcuszka.



Żyjemy w kłamstwie, w obłudzie, w masce dopasowanej do okoliczności, do sytuacji, do roli, w której jesteśmy. Jesteśmy surowi, apodyktyczni, wymagający, gdy rozmawiamy ze swoimi dziećmi, gdy wydajemy się sobie ważni, mądrzy, niezastąpieni.



Wtłaczamy im do zdezorientowanych głów nasze kompleksy, lęki, obawy wyniesione ze swojego dzieciństwa, wciskamy w nich zabobony, którymi faszerowali nas wujowie, mamy, tatusiowie i kumple z podwórka. A dziecko widzi i słyszy.



Jest w tym początkowym okresie dorastania, kształtowania się psychiki, zapatrzone w rodziców jak w obraz. Bezkrytycznie przyswaja ich słowa, gesty, wyrażenia i przekonania. Uczy się, nasiąka naszymi banałami i farmazonami, wchłania wszystkie nasze pedagogiczne toksyny, uprzedzania, gusła, którymi zostaliśmy nakarmieni. I zastanawia się, kiedy jesteśmy prawdziwi. Czy wtedy, gdy wymagamy od niego współczucia i wrażliwości dla drugiego człowieka, czy wtedy, gdy zabraniamy się zbliżać do niego.



A później dzieci te dorastają i stają się tacy jak my i podejmują pracę w instytucjach zajmujących się niepełnosprawnymi.



Właściwie powinienem na tym skończyć, ale nie mogę powstrzymać się od sugestii: spróbujmy go rozerwać!



Marek Jastrząb - Owsianko
6
DI za Rzeczpospolitą podał, że wg. prawa które obowiązuje w Polsce każdy kto choć raz do roku aktualizuje swojego bloga, stronę www etc. ma obowiązek zarejestrowania swoje strony w sądzie jako czasopismo/dziennik. Czy to nie jakaś paranoja, tysiące czy nawet miliony obywateli teraz zacznie rejestrować swoje strony w sądzie?
9
Na świeżo dowiedziałem się, że Prokuratura Rejonowa w Ostródzie (chyba) prowadzi śledztwo w sprawie składania fałszywych zeznań m.in. przez wójta Lelkowa, Stanisława P. Postępowaniem objętych jest jeszcze kilka osób: pracownicy tamtejszego Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, a także funkcjonariusz braniewskiej policji.

Ciekawi mnie tylko fakt, dlaczego sprawy nie prowadzi braniewska Prokuratura Rejonowa, której szefuje Leszek Gabriel. Może ktoś z zewnątrz dopatrzył się zbyt bliskich kontaktów szefa prokuratury z szefem samorządu? Albo wpływ na to miały na to liczne darowizny dla Powiato
Read More
wej Komendy Policji w Braniewie (sprzęt komputerowy, zrzutka na samochód, dofinansowanie zakupu sztandaru, zakup oprogramowania itp.) czynione przez włodarza z Lelkowa?

Jeżeli ktoś wie coś na ten temat proszę o informacje!
What is Kliqqi?

Kliqqi is an open source content management system that lets you easily create your own user-powered website.

Latest Comments