reklama
20
Patenty są zagrożeniem dla deweloperów, ponieważ nakładają monopol na idee. Tworzenie zaawansowanych programów nie jest zadaniem bezpiecznym, a być może nawet wykonalnym, kiedy trzeba przedzierać się przez gąszcz patentów.



Każdy program łączy wiele różnych pomysłów; duży program implementuje ich tysiące. Google ostatnio oszacowało, że w tzw. smartphonach może być ich nawet 250 000. Uważam tę liczbę za prawdopodobną, ponieważ już w 2004 roku szacowałem, że system GNU/Linux wykorzystuje około 100 000 opatentowanych wcześniej rozwiązań (Według Dana Ravichera samo jądro Linuksa mogło
Read More
w tym czasie potencjalnie łamać 283 patenty).



więcej o zagrożeniach związanych z patentowaniem oprogramowania:

http://jakilinux.org/polityka/uwaga-europejski-jednolity-patent-moze-oznaczac-patenty-na-oprogramowanie-bez-ograniczen/
17
Za kilkanaście tygodni rząd Donalda Tuska uzyska ustawowe narzędzie cenzury Internetu. Praktycznie każdą, niewygodną dla władzy informację umieszczoną w sieci internetowej będzie można skutecznie zablokować, działając na wniosek „osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej”.

Taką możliwość przewiduje rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz ustawy kodeks cywilny. Obecnie projekt jest rozpatrywany przez Komitet Rady Ministrów, a następnie trafi do Sejmu.

Nowelizacja wprowadza dodatkowy r
Read More
ozdział 3a w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Opisuje on „procedurę powiadomienia i blokowania dostępu do bezprawnych informacji”. Odtąd każdy, kto „posiada informację o bezprawnych treściach zamieszczonych w sieci Internet” będzie mógł zwrócić się do usługodawcy internetowego z wnioskiem o zablokowanie takiej informacji. O tym, co podlega pod definicję „informacji bezprawnej” decyduje wnioskodawca, zaś usługodawca może, choć nie musi przychylić się do jego wniosku. Na decyzję o zablokowaniu informacji, użytkownik sieci internetowej będzie miał możliwość złożenia sprzeciwu.

Nietrudno się domyśleć, do czego w praktyce zmierza ten przepis. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy użytkownik - bloger portalu internetowego zamieszcza wpis zawierający sensacyjnie brzmiącą informację dotyczącą działań któregoś z polityków grupy rządzącej, opis afery z podaniem nazw podmiotów gospodarczych lub wzmiankę na temat poczynań służb specjalnych.

Natychmiast po pojawieniu się takiej informacji, osoba uprawniona – w tym przypadku polityk, zarząd firmy lub szef służb, może zgłosić do usługodawcy internetowego (właściciela portalu) wniosek o zablokowanie dostępu do wpisu, uzasadniając iż zawiera on „bezprawną informację”. Wniosek elektroniczny zostanie złożony na formularzu określonym przez „ministra właściwego do spraw informatyzacji” i będzie zawierał m.in. oświadczenie uprawnionego o braku autoryzacji treści zamieszczonych w Internecie lub braku „zgodności z prawdą przedstawionych informacji”.

Ilu usługodawców internetowych oprze się takiej interwencji lub odważy się sprzeciwić opinii przedstawiciela władzy? Jeśli polityk lub urząd składający wniosek stwierdzi, że zawarta w sieci informacja „nie jest zgodna z prawdą”, łatwo przewidzieć, że właściciel portalu da wiarę ich zapewnieniom i dla własnego bezpieczeństwa zablokuje „niebezpieczną” treść rozpowszechnianą przez anonimowego blogera.

Ustawa przewiduje, że w przypadku prawidłowego wniesienia wniosku, usługodawca – administrator portalu niezwłocznie może „zablokować dostęp do treści bezprawnych oraz przesłać usługobiorcy, w terminie 7 dni roboczych od dnia zablokowania dostępu, uzasadnienie blokowania bezprawnych treści”. Usługobiorca, np. bloger ma wówczas możliwość złożenia sprzeciwu od decyzji administratora. Musi to jednak uczynić w ciągu 3 dni, a w sprzeciwie musi zawrzeć wyjaśnienia o „posiadaniu zgody uprawnionego na zamieszczenie informacji w sieci Internet” lub wykazać, że działał „w ramach dozwolonego użytku”.

(…)

Warto przy tym zauważyć, że włączony do ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną nowy rozdział 3a, jest w pełni autorskim pomysłem rządu Donalda Tuska. Przywołana dla uzasadnienia nowelizacji unijna Dyrektywa 2000/31/WE nie zawiera bowiem procedury blokowania informacji, pozostawiając jej określenie państwom członkowskim. Co istotne – w unijnych przepisach procedura blokowania dotyczy „informacji, które naruszają prawa lub przedmiot działalności uprawnionego” i odnosi się wyłącznie do utworów chronionych prawem autorskim. Chodzi zatem o plagiaty oraz publikowanie w sieci utworów bez zgody autora.

Rząd Tuska w oparciu o te przepisy dokonał interpretacji rozszerzającej i wpisał do ustawy procedurę umożliwiającą blokowanie wszystkich „bezprawnych informacji” - uzurpując sobie przy tym prawo decydowania, co jest lub nie jest taką informacją.

Nie ma wątpliwości, że wprowadzenie w życie nowelizacji ustawy pozwoli rządzącym na skuteczną i „zgodną z prawem” cenzurę treści internetowych.

Aleksander Ścios

Tekst jest publikowany za zgodą autora.

26
Z serii gdzie żyjemy!!! I kto nad nami czuwa!!!



"Ustawowe zapisy o stosowaniu podsłuchów przez służby specjalne oraz o ich dostępie do billingów obywateli są niekonstytucyjne - uznał Prokurator Generalny w opinii dla Trybunału Konstytucyjnego."



"...służb mogą sięgać po billingi nawet przy przestępstwie "wyrębu drzewa o wartości 76 zł"."



"...tajne służby, pytały o te dane 1,4 mln razy - co jest rekordem w UE. Po te dane sądy sięgają nawet w sprawach rozwodowych, co jest sprzeczne z dyrektywą UE."

21
4 maja obchodzimy międzynarodowy dzień sprzeciwu wobec DRM



"Założyciel Free Software Foundation Richard Stallman (RMS) dzień 4 maja ogłosił dniem sprzeciwu wobec cyfrowych systemów ochrony praw autorskich DRM."



"Digital rights management (DRM, pol. cyfrowe zarządzanie prawami) – oparty o mechanizmy kryptograficzne lub inne metody ukrywania treści system zabezpieczeń mający przeciwdziałać używaniu danych w formacie elektronicznym w sposób sprzeczny z wolą ich wydawcy. W założeniu mechanizm taki ma służyć ochronie praw autorskich twórców, w praktyce może być wykorzystan
Read More
y do dowolnego ograniczenia możliwości korzystania z danych w systemach komputerowych i multimedialnych. DRM jest szczególnym przypadkiem systemu zarządzania prawami do informacji (IRM), stosowanego także do ochrony informacji objętych różnymi formami utajnienia. – Wikipedia"



więcej na http://www.nibyblog.pl/miedzynarodowy-dzien-przeciwko-drm-day-against-drm-2880.html
30
"Reporterzy bez Granic ogłosiła dzień 12 marca Dniem Przeciwko Cenzurze Internetu (World Day Against Cyber Censorship)

W ramach obchodów publikowane są raporty, zestawienia, prowadzone są akcje mobilizujące społeczność do działania. Organizatorzy akcji zwracają uwagę na to, że jeden na trzech użytkowników globalnej Sieci nie ma dostępu do internetu bez filtrów i ograniczeń."

źródło: pravo.vagla.pl



Myślę, że jest to cenna i istotna inicjatywa - cenzura może dotknąć każdego z nas tj. użytkowników internetu!



cyt. "Wraca pomysł cenzurowania Internetu, tym raze
Read More
m jako unijna dyrektywa dotycząca "blokowania dostępu do stron internetowych, zawierających obrazy seksualnego wykorzystywania dzieci" . Rząd premiera Tuska, który rok temu podczas debaty z Internautami obiecał rezygnację z pomysłu filtrowania treści, teraz popiera cenzurę."



więcej też można się dowiedzieć odwiedzając www.stopcenzurze.eu



pozdrawiam,



17
"Służby miałyby mieć dostęp do informacji o użytkownikach, gromadzonych przez portale i witryny, przez 24 godziny na dobę, zdalnie, bez wiedzy i na koszt właścicieli witryn."



Wygląd to lepiej niż za realnego socjalizmu, ale wolności się dorobiliśmy.



6
Zachęcam do zapoznania się z tekstem Richarda Stallmana opublikowanego w 1997.



oto wybrany cyctat



"Musiał jej pomóc ale gdyby pożyczył jej komputer, Lissa mogłaby przeczytać jego książki. Pomijając to, że za pozwolenie komuś na czytanie swoich książek można było trafić do więzienia na wiele lat, zaszokował go sam pomysł. Od szkoły podstawowej uczono go, jak wszystkich, że dzielenie się książkami jest czymś paskudnym i złym, czymś, co robiliby tylko piraci."



źródło; http://www.gnu.org/philosophy/right-to-read.pl.html



Jak blisko jesteśmy syt
Read More
uacji gdzie fabuła w/w opowiadania nie będzie tylko fikcją literacką?

Doniesienia prasowe o wprowadzaniu co raz bardziej restrykcyjnego prawa wobec obywateli odbierającego co i raz to więcej wolności, kawałek po kawałku ale skutecznie, potwierdzają, że jesteśmy już tylko o kilka kroków (może o krok) od faktu a nie fikcji.



pozdrawiam
6
Prezent pod gwiazdkę dla tych którzy myślą, że państwo policyjne to tylko fikcja literacka.



Policjanci rodem z Orwella?