reklama
5
Jako komentarz do tekstu o planie B, mającym zreformować służbę zdrowia, zamieszczam tekst blogera "Lancelota", piszącego m.in. w www.blogmedia24.pl oraz www.salon24.pl





Jest rok 2003, Trzech facetów przedstawia ministrowi projekt kompletnej, liberalnej rewo-lucji w służbie zdrowia. Jak twierdzą, robią to pro publico bono i za frajer. Chcą być postrzegani jako niezależni eksperci. Tymczasem projekt jest niczym innym jak biznesplanem amerykańskiego funduszu, który zamierza agresywnie inwestować w usługi medyczne w Polsce. A dwaj spośród trzech "niezależnych" ekspertów są powiązani z amerykańską firmą.



Zespół jest perfekcyjnie przygotowany. Zebrał szczegółową informację o placówkach służby zdrowia. Ma kompletną bazę teleadresową lekarzy oraz spółek zajmujących się opieką zdrowotną, handlem lekami i długami placówek zdrowia. Ma wyspecjalizowany PR i zaprzyjaźnione instytucje społeczne. Brakuje mu tylko politycznej akceptacji. To ma załatwić zespół "niezależnych" ekspertów, który podsunie władzy właściwe rozwiązania. Były Wicepremier i minister gospodarki, pracy i polityki społecznej Jerzy Hausner entuzjastycznie odnosił się do projektu zespołu Boniego.



Amerykańska grupa kapitałowa Enterprise Investors (EI), jako jedyny zagraniczny fundusz venture capital/private equity, rozpoczęła ofensywę na polskim rynku farmaceutycznym i usług medycznych. O EI było głośno już przy okazji próby siłowego przejęcia firmy kurierskiej Stolica ). Enterprise Investors zarządza obecnie rodziną prywatnych funduszy inwestycyjnych o łącznym kapitale 725 mln dolarów. Czerwiec 2000 r., oficjalny komunikat funduszu: "W ciągu najbliższych 34 lat grupa Enterprise Investors zainwestuje do 50 mln USD w firmy z sektora usług medycznych".

Słowo ciałem się stało. EI jest udziałowcem takich oto firm z branży medycznej:



Apteki Polskie S.A. największa w Polsce prywatna sieć aptek pod nazwą "Apteka 21". Do 2003 r. EI zainwestowała w Apteki Polskie S.A. ok. 10 mln dolków budując sieć 40 aptek w całym kraju. Do końca 2003 r. sieć ma liczyć 6570 aptek, a do 2008 r. 250.

Medycyna Rodzinna S.A. wiodąca firma prowadząca prywatne poradnie medyczne. Amerykanie przeznaczyli na tę inwestycję również ok. 10 mln dolarów. W ciągu najbliższych 34 lat grupa Enterprise Investors zainwestuje w Medycynę Rodzinną kolejne 50 mln dolków.



Magellan sp. z o.o. dokonuje wykupu przeterminowanych wierzytelności służby zdrowia, prowadzi restrukturyzację zadłużenia placówek z branży medycznej i farmaceutycznej, zarządza należnościami i zobowiązaniami oraz stosuje faktoring wobec usługodawców jednostek służby zdrowia. Magellan jest obecnie jedyną niebankową instytucją na rynku, która oferuje kredytowanie polskim szpitalom. Współpracuje z ponad 500 szpitalami i prawie 200 największymi dostawcami dla szpitali. W marcu 2003 r. EI poinformowała, że Polish

Enterprise Fund IV (zarządzany przez Enterprise Investors) zainwestuje w tę spółkę 30 mln zł.



Esculap.pl najwyżej oceniany serwis medyczny odwiedzany przez największą liczbę aktywnych użytkowników-profesjonalistów. EI zainwestowała w jego funkcjonowanie 2 mln dolarów. Serwis jest bezpłatny dla lekarzy i płatny dla koncernów farmaceutycznych. Prowadzi usługi w zakresie: sampling (wysyłka darmowych próbek promowanego preparatu) i mailing (dostarczanie za pośrednictwem poczty materiałów informacyjnych). Esculap.pl dysponuje bazą danych ponad 100 000 lekarzy rozmaitych specjalności (to praktycznie wszyscy czynni zawo-dowo lekarze w Polsce!).



Pharmag S.A. dystrybutor leków, środków medycznych i higienicznych. W latach 19972000 przychody spółki wzrosły ponad siedmiokrotnie (z 80 do 583 mln zł). Ekspansywny rozwój firmy został gwałtownie wstrzymany, gdyż wierzyciele, wśród których największym były kasy chorych, nie płacili za leki. W 2003 r. większość pracowników Pharmag S.A. otrzymała wypowiedzenia. Jednocześnie firma rozpoczęła dalszą sprzedaż leków wyłącznie za gotówkę, prowadząc dystrybucję pod nową marką ePharm.



Instytut Badań i Informacji Szpitalnych w lutym 2001 r. Polish Enterprise Fund IV zainwestował milion dolarów w tę placówkę. Instytut publikuje różne badania, z których wynika na przykład, że 16 proc. dyrektorów szpitali uważa, iż rozwiązaniem gwarantującym poprawę jakości świadczonych usług jest całkowicie wolny rynek usług medycznych.



Zakłady Przemysłu Farmaceutycznego Polfa Kutno S.A. producent leków, który oficjalnie już nie należy do EI. 24 września tego roku Enterprise Investors sprzedała polskim i zagranicznym instytucjom będącym inwestorami wszystkie (68,81 proc.) posiadane przez siebie akcje Polfy Kutno za 310 mln zł. Jednak zgodnie z informacjami giełdowymi we władzach spółki nadal pozostają partnerzy Enterprise Investors: Ryszard Wojtkowski (przewodniczący rady nadzorczej) i Stanisław Knaflewski (członek rady nadzorczej).



Amerykanie zadbali też o to, by w środowisku medycznym zaczęły funkcjonować przychylne im instytucje społeczne:

Ogólnopolski Związek Pracodawców Prywatnej Służby Zdrowia oficjalnie powstał z inicjatywy osób zarządzających placówkami niepublicznej opieki zdrowotnej. Jednak wiceprezesem związku jest Piotr Olędzki, prezes spółki Medycyna Rodzinna, a biuro związku prowadzi Izabela Roszkowska-Augustyniak, specjalistka pijar prywatnej sieci przychodni należącej do EI.



Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności finansuje działalność z przychodów pochodzących z likwidowanych inwestycji i programów Polsko-Amerykańskiego Funduszu Przedsiębiorczości. Program inwestycji bezpośrednich funduszu jest kontynuowany przez EI. W skład rady dyrektorów fundacji ze strony polskiej wchodzą między innymi: Marek Belka, Michał Boni ([warto zapamiętać!) Zbigniew Brzeziński, Anna Fornalczyk i Jerzy Koźmiński (były ambasador RP w USA). Fundacja wspiera finansowo Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej, które zostało zaproszone przez ministra zdrowia do prac w Komitecie Społeczno-Zawodowym w celu szerokiej konsultacji projektów zmian w systemie opieki zdrowotnej. Na stronie internetowej stowarzyszenia zamieszczono opracowanie przygotowane dla wicepremiera Hausnera przez trzyosobowy zespół ekspertów. Na jego czele stanął Michał Boni, a w jego skład weszli Adam Kruszewski i Marek Gorajek. Jest to "Program systemowych zmian w sektorze opieki zdrowotnej w Polsce".



Bez prywatyzacji szpitali oraz upadłości i likwidacji placówek nierentownych, systemu opieki medycznej uzdrowić się nie da taki wniosek płynie z raportu, który niezależni eksperci przekazali wicepremierowi pisał niedawno "Puls Biznesu" wynosząc pod niebiosa autorów projektu.



Adam Kruszewski w programie I Polskiego Radia: Jesteśmy ekonomistami, jesteśmy lekarzami jednocześnie, autorami programu. Jesteśmy ja, Adam Kruszewski, i Marek Gorajek. Napisaliśmy ten program pod kierownictwem pana Michała Boniego, który nas namówił jako osoba bardzo głęboko zaangażowana w sprawy społeczne i zrobiliśmy ten nasz program zupełnie pro publico bono

nie czerpiemy z tego powodu żadnych korzyści. Został przesłany do pana premiera Hausnera i spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem.

Kruszewski jest od 2000 r. dyrektorem inwestycyjnym EI zajmującym się sektorem opieki zdrowotnej.



Boni zasiada w radzie dyrektorów fundacji powiązanej z EI.

Marek Gorajek oficjalnie nie ma nic wspólnego z EI. Jednak od roku 2002 jest zastępcą dyrektora Biura Ubezpieczeń Zdrowotnych PZU Życie SA, a wcześniej pełnił funkcję dyrektora regionalnego Medicover sp. z o.o. sieci prywatnych przychodni.



Tacy oto "niezależni" eksperci stoją za planem reformy sektora zdrowotnego

W swoim opracowaniu zespół Boniego zaproponował zmiany systemowe. Niektóre z nich są trafne i potrzebne. Wszystkie bez wyjątku leżą jednak w interesie amerykańskiego funduszu Enterprise Investors. Oto przykłady z opracowania:

Warunkiem niezbędnym dla zapobieżenia narastaniu zadłużenia w placówkach oddłużonych będzie przekształcenie statusu ZOZ w placówkę prawa handlowego podlegającą prawu upadłościowemu. Zmieńcie coś tak, żeby firmy należące do EI mogły kupować szpitale, a jeszcze lepiej przejmować je za długi powiadają eksperci (i pewna pani z PO.)



Praktyka inwestycyjna szpitali powoduje wzrost bazy diagnostycznej nie uwarunkowanej rzeczywistymi potrzebami na danym terenie. W Warszawie jest na przykład 10 rezonansów magnetycznych wobec potrzeby istnienia 23 aparatów. Do rezonansów jest długa kolejka, a badanie (ubezpieczonego!) kosztuje parę stówek, jednak nie o fakty chodzi, tylko o wrażenie, że dyrektorzy szpitali wyrzucają publiczne pieniądze, podczas gdy w prywatnych placówkach coś takiego zdarzać się nie może.

System obecny w NFZ nie jest pozbawiony słabości, wśród których szczególnie należy wymienić: preferowanie jednostek publicznych wobec niepublicznych. Ochronę interesu państwa i pacjentów zagwarantowałoby przekazywanie środków z NFZ prywatnym szpitalom i przychodniom takim jak Medicover sp. z o.o. czy Medycyna Rodzinna sp. z o.o.



Różni partnerzy społeczni (związki zawodowe, organizacje lekarzy i pielęgniarek, partie polityczne) z oporem reagują na wszelkie propozycje zmian, Pogarszająca się sytuacja w sektorze może doprowadzić do złagodzenia takich postaw. Warto zauważyć, że w prywatnych jednostkach opieki zdrowotnej nie ma strajków i problemu ustawy 203 złotych. Czyli im gorzej, tym lepiej. Wystarczy poczekać: perspektywa likwidacji szpitali, zwolnień grupowych w służbie zdrowia, wynagrodzenia na granicy minimum socjalnego spowoduje, że zostanie złamany opór związków zawodowych, organizacji lekarzy, pielęgniarek i partii politycznych.

Będzie można prywatyzować.



Sekurytyzacją długów powinny zająć się niezależne niepubliczne organizacje (instytucje finansowe, banki , firmy windykacyjne) po przeprowadzeniu oceny możliwości finansowych danej placówki (rating). W celu uniknięcia nacisków politycznych udział organizacji publicznej wydaje się niewskazany. Obrotem długami szpitalnymi, obligacjami i akcjami sprywatyzowanych w przyszłości szpitali powinny się zająć prywatne firmy takie jak Magellan. Państwo niech się do tego interesu nie wpieprza.



Skarb Państwa udzielałby częściowych gwarancji organizacjom sekurytyzującym. Magellan dostanie gwarancje skarbu państwa.



Nałożenie na pacjentów obowiązku wnoszenia opłat każdorazowo za wizytę lekarza pierwszego kontaktu (3 PLN), specjalisty (5 PLN), wypisanie recepty (2 PLN) proponują eksperci Boniego. Czyli podpowiadają, jak wykiwać społeczeństwo kolejny raz, które już przecież w formie składki płaci za opiekę zdrowotną. Według danych Ministerstwa Zdrowia, na koniec 2001 r. zatrudnionych w ZOZ-ach było 86 700 lekarzy i 10 100 stomatologów. Według autorów opracowania będzą oni mogli wyciągnąć ponad 800 mln zł rocznie.Z racji braku uzasadnień ekonomicznych zlikwidowanych byłoby około 10% szpitali. To, co nie nadaje się na sprzedaż, trzeba rozpirzyć.



Szczególnie istotne znaczenie ma wprowadzenie ściślejszego nadzoru nad kosztami refundacji leków np. poprzez przekazanie dużym świadczeniodawcom pełnego budżetu obejmującego koszty leków, aby nie były one traktowane tak jak dzisiaj jako koszt zewnętrzny. Prywatne sieci szpitali będą rozliczać się z dostawcami leków (hurtowniami, producentami) przekazując im środki z refundacji. A to oznacza, że lekarze danej sieci będą mogli wypisywać na recepty lekarstwa ulubionego producenta! EI już teraz ma sieć przychodni, hurtowni farmaceutycznych, aptek i kontroluje producentów leków. Bez problemu dobierze się do 20 proc. budżetu NFZ (obecnie około 6 mld zł tyle fundusz wydaje na refundację leków).



Pieniądze przeznaczone na inwestycje przez Ministerstwo lub samorządy można lepiej wykorzystać kupując za to świadczenia. Gdzie kupując? W prywatnych szpitalach i przychodniach.



Całe opracowanie wprost ocieka żądzą dorwania się do kasy przez EI i innych inwestorów. Sam NFZ dysponuje rocznie 30 mld zł. Amerykanie są przygotowani do łyknięcia znacznej części tego tortu. W grudniu zapadnie decyzja o powołaniu nowego funduszu podległego EI (Polish Enterprise Fund V), którego kapitał ma wynieść 300 mln euro. Środki mają pochodzić między innymi z Banku Europejskiego. Wszyscy płacimy składki. Proporcjonalnie do zarobków, czyli sprawiedliwie bogatsi więcej, ubożsi mniej. W zamian państwo zobowiązało się zapewnić nam opiekę zdrowotną. Czyli wbrew utartym poglądom nie jest ona bezpłatna. Jak powinien wyglądać idealny system opieki zdrowotnej? Tego nie wie nikt. Nie ma takiego państwa, w którym udałoby się pod tym względem zadowolić wszystkich. Postęp medycyny jest ogromny, ale kosztuje też ogromne pieniądze. Powstaje dylemat: jak udostępniać najdroższe usługi, skoro nie można ich zapewnić wszystkim? Liberał powie: niech zdecydują pieniądze najbogatsi przeżyją, a biedni niech zdychają.



Normalny uczciwy człowiek, nie może tak myśleć. Musi szukać innych, sprawiedliwych rozwiązań. Takim nie jest z całą pewnością rabunkowa prywatyzacja służby zdrowia wyprzedaż najlepszych placówek i bankructwo najsłabszych. To tylko pogłębi rozziew między garstką bogaczy i spauperyzowanym społeczeństwem. Ministerstwo zdaje się tej oczywistej prawdy nie dostrzegać.



Rząd przyjął ustawę zmieniającą szpitale w spółki kapitałowe. Pierwszy punkt z amerykańskiego biznesplanu został zrealizowany I stąd cały szum wokół Boniego. Sawicka miała rację, zacyn do "lodów" dojrzał trzeba kręcić. teraz wiecie skąd przyjdzie kasa na tę operację???

Comments

Who Upvoted this Story