reklama
8
"Głównym celem ustawy jest skrócenie czasu rozpatrywania spraw w Trybunale. Ma temu służyć możliwość rozpatrywania mniej skomplikowanych spraw na posiedzeniu, a nie na rozprawie (np. gdy do wydania wyroku wystarczą pisemne stanowiska stron)"(Wpolityce).



Czy te poprawki, ułatwienia zaiste mają na celu usprawnienie funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. Większość parlamentarna obecnego sejmu to rządząca PO. Po przegranych wyborach prezydenckich politycy PO poczuli chłodny wiatr zmiany, stąd by zachować swoje wpływy na nastepną kadencję sejmu obwarowują się na pozycjach na które m
Read More
ają jeszcze wpływ. Tak wygląda ich demokracja.
24
"Gminna sitwa"

"AFERA Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz pozwał dziennikarkę tygodnika „Uważam Rze” Maję Narbutt za tekst o „sitwie,która rządzi Gdańskiem”. Zagroził sądem również dziennikarzowi portalu Niezależna.pl, który jedynie poprosił go o odniesienie się do tego artykułu."(Gazeta Polska)

Przecież to nie odosobiony przypadek w Polsce, toć to w każdej gminie, lokalne władze które dzierżą berło już drugą kadencję rozciągnięte mają swoją pajęczą sieć wpływów na wszystkie podległe instytucje samorządowe, ale i prywatny

biznes nie podskoczy Burmistrzowi czy Prezydentowi mias
Read More
ta.

W pierwszej kadencji każdy włodarz rozstawia swoich na newralgicznych pozycjach, czyli dzieli dyrektorskimi stołkami.

Czyni to według schematu: rodzina, wierni kumple no i zaciągnięte przedwyborcze zobowiazania dla wspierających głosami lub gotówką. W trakcie kadencji upycha się swoimi schodząc w dół, czyli zastępcy, kierownicy działów i.t.d.

Oczywiście kazdy z tych notabli ma sekretarkę, a i podrzędny pracownik też nie jest rzypadkowy.

Tak czyni się systematycznie aż do sprzątaczki włącznie.

Nie dzieje się to od razu, bo to niektórzy mają umowy stałe, terminowe. Zatem powoli,skrupulatnie wyczekuje się by w odpowiednim czasie wręczyć wypowiedzenie. Jeśli delikwent jest odporny, to normalnie w świecie podkłada mu się dyskretnie świnię. Pobocznymi kanałami, by spuszczony w tenże kanał nie zorientował się i by czasami nie pobiegł do sądu pracy, a nie daj Bożę do prasy, że to zwierzchnik go z posady pyknął.

Następne kadencje to już polerowanie, jak któryś podskoczy, walnie mu na mózg, na ten przykład jak mu się zechce startować na lidera, albo nie z jedynie słusznej wyborczej listy. Takiego osobnika mieli się według wyżej opisanej procedury, dodatkowo namaszcza się go wilczym biletem i ma w tej gminie, mieście pozamiatane.

Wyjazd na saksy, na garnuszek opieki albo sznur.

Jeśli myślicie, że nie może dojść, aż do takich dramatów, to zdajcie sobie sprawę,że taki burmistrz nie ma ograniczonej kadencji, może tym burmistrzem być, być i być. Ile zatem można wytrzymać na bezrobociu, a i w rodzinie nagle te dobre relacje zaczynają szwankować, najpierw kłótnie aż po rozwód. To prosta droga do frustracji, alkoholizmu i totalnej niemocy normalnego funkcjonowania w rzeczywistości.

Procedura zdobywania kolejnej kodencji jest prosta, rozdział stanowisk, przychylność dla lokalnego biznesu i tradycyjnie przedwyborcze obiecanki.

To zaprocentuje przy urnie, do której ściąga się tych którzy zainteresowani są by swoich wygodnych stołków nie utracić. Ci z kolei ciągną swoje rodziny, bo to wspólny interes. Zaprasza się kolegów, znajomych, których podsyca się możliwością przyszłej owocnej współpracy i tak aż do kochanek.

Pospólstwo zaś zwozi się do punktu zbornego, gdzie leje się piwo, dzieli kiełbachą i w tej grillowej atmosferze bełkocze się o świetlanej przyszłości. W dzień wyborczy też tą skacowaną gawiedź ponownie się zwozi do punktów wyborczych, przed którymi instruuje się pokazując palcem, gdzie ten krzyżyk postawić. Jeśli osobnik jest zbyt mocno skacowany lub jego zwoje mózgowe nie kojarzą o co chodzi, to robi się myk z wyniesieniem karty do głosowania a dalej to "usłużny" sam wypełni.

Rozwiązanie problemu jest proste, wprowadzić jednokadencyjność i po krzyku.
16
"Jednym z najlepszych obecnie w Polsce biznesów, który prężnie rozwinął się w ciągu lat rządów Donalda Tuska, są agencje pracy tymczasowej. Bardzo mocno wskazują na to choćby osiągane przez nie zyski, które od lat rosną."



Przytoczyłem wstęp do artykułu z Gazety Polskiej, by skomentować temat z problematyką, która oczywista była juz na początku naszej ustrojowej transformacji.

Wiadome było, iż firmy zagraniczne skorzystają z naszej taniej siły roboczej.

Nasi biznesmeni byli wówczas na starcie bez większego zaplecza finansowego, stąd nie mogli być konkurencyjni wobec zac
Read More
hodnich koncernów.

Oni mieli przede wszystkim pieniądze ale i technologie, opracowaną organizację funkcjonowania firmy.

Trzeba dodać, że te firmy mają korzystne formy ulg.To daje im Polski rząd jako zachęta, by tworzyć miejsca pracy.

Jednak te upusty to dla zagranicznych cwaniaków za mało. Zatrudniają więc za pośrednictwem agencji, która daje firmie pracownika na zatrudnienie krótkoterminowe.

Jak mija 18 miesięcy obligatoryjnego zatrudnienia to jedna agencja przekazuje pracownika drugiej, choć ten pracownik miejsca pracy nie zmienia. W czym sedno, otóż pracownik dalej pracuje na najniższej pensji i tak w nieskończoność.

Zatem te 25 lat chlubnej wolności jak to świętuje całe to towarzystwo solidarnościowe, stworzyło system wyzysku.

Państwo nie interesuje obywatel i z czego on i jego rodzina ma się utrzymać, jak przeżyć.

Nie ma pracy to pod most. Ma pracę za najniższą krajową za którą poprostu starcza tylko na podtrzymanie funkcji życiowych.

W ustach rządzących, tych którzy na tej transformacji ustawili się, czyli zdążyli jeszcze skoczyć przez ten mur za Wałęsą, jesteśmy całą gębą europejczykami.

Ja zaś stwierdzam, że jesteśmy białymi murzynami Europy.

Na finał współtwórca tego systemu wyzysku ewakuuje się do Brukseli na intratne stanowisko i gdzieś ma ten zostawiony bur..l.

Jemu jest już dobrze a żeby było śmieszniej to od czasu do czasu przyjedzie do swojego kraju i we fleszach odegra role wielkiego patrioty.
66
Posłowie PO, którzy głosowali przeciw odrzuceniu projektu Solidarnej Polski w pierwszym czytaniu (40 posłów)





Adamczak Małgorzata

Arndt Paweł

Biernacki Marek

Biernat Andrzej

Borowiak Łukasz

Brejza Krzysztof

Brzezinka Jacek

Budnik Jerzy

Cycoń Marian

Czerwiński Andrzej

Durka Zenon

Fabisiak Joanna

Gadowski Krzysztof

Gluza Czesław

Godson John Abraham

Grad Mariusz

Gut-Mostowy Andrzej

Karpiński Włodzimierz

Konwiński Zbigniew

Kosecki Roman Jacek

Kozłowska
Read More
Iwona

Koźlakiewicz Mirosław

Kulesza Tomasz

Lamczyk Stanisław

Łapiński Marek

Miodowicz Konstanty

Nykiel Mirosława

Pępek Małgorzata

Plura Marek

Pluta Mirosław

Raniewicz Grzegorz

Raś Ireneusz

Siedlaczek Henryk

Smolarz Tomasz

Staroń Lidia

Suchowiejko Wiesław

Tomczak Jacek

Zawadzki Ryszard

Ziemniak Wojciech

Żalek Jacek





Dodatkowo, 28 posłów PO wstrzymało się od głosu:



Achinger Elżbieta

Bobowska Joanna

Borowczak Jerzy

Bublewicz Beata

Budka Borys

Bukiewicz Bożenna

Butryn Renata

Czechyra Czesław

Czernow Zofia

Gapińska Elżbieta

Gądek Lidia

Gąsior-Marek Magdalena

Głogowski Tomasz

Gowin Jarosław

Janyska Maria Małgorzata

Jaros Michał

Kamińska Bożena

Kolenda-Łabuś Brygida

Kołacz-Leszczyńska Agnieszka

Marczułajtis-Walczak Jagna

Nemś Anna

Orzechowski Andrzej

Rozpondek Halina

Saługa Wojciech

Sławiak Bożena

Suski Paweł

Szymański Tomasz

Zakrzewska Jadwiga



innymi słowy patrz na kogo głosujesz!!!
28
Brawami skwitowali posłowie Platformy Obywatelskiej i PSL przyjęcie poprawki do ustawy o dostępie do informacji publicznej, która sprawi, że duża część informacji dotyczących działań władzy wszystkich szczebli stanie się niedostępna.



inne związane z tym informacje:

W tokfm



Jak głosowali posłowie?

link



Read More
524'>16. września 2011: Parlament wprowadził ograniczenia prawa do informacji publicznej



Informacja publiczna: art. 5a to typowe tajne/poufne
5
Prawybory do Europarlamentu przeprowadzone zostały we Fromborku 2 maja 2009roku w godzinach od 12.00 do 16.00.

Poszczególne partie i komitety wyborcze uzyskały następujące wyniki (% głosów):

1. Libertas 0,00

2. Liga Polskich Rodzin 1,70

3. Partia Kobiet 1,70

4. Platforma Obywatelska RP 21,50

5. Polska Partia Pracy 0,80

6. Polska Partia Socjalistyczna 1,70

7. Polskie Stronnictwo Ludowe 5,10

8. Porozumienie dla Przyszłości Centrolewica (PD + SDPL + Zieloni2004) 1,70

9. Prawica Rzeczypospolitej 0,00

10. Prawo i
Read More
Sprawiedliwość 10,20

11. Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej 0,80

12. Sojusz Lewicy Demokratycznej Unia Pracy 48,30

13. Unia Polityki Realnej 5,90

14. Inne partie lub komitety wyborcze 0,80



SPOSÓB GŁOSOWANIA: znak X należało postawić w kratce po lewej stronie JEDNEJ PARTII lub JEDNEGO KOMITETU WYBORCZEGO

UWAGA: Ostatnia rubryka służyła do wpisania przez wyborcę partii lub komitetu wyborczego nie ujętych na karcie do głosowania.



W trakcie imprezy organizatorzy przeprowadzili także ankietę z pytaniem:

Czy weźmiesz udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego 7 czerwca 2009r.?



77,42% ankietowanych udzieliło odpowiedzi TAK, 12,90% ankietowanych odpowiedziało NIE, a 9,68% ankietowanych udzieliło odpowiedzi NIE WIEM.
5
Nie mam czasu rozpisywać się na temat najlepszej minister od ścigania korupcji, jej raportach i różnych takich tam innych ważnych sprawach rangi państwowej. Dwa cytaty daję tylko.



Jeszcze niedawno Julia P. gadała (oburzając się na oburzenie innych):

Âť Policja nie potrzebuje samochodów do kontroli ulic. Piesze patrole są skuteczniejsze. ÂŤ



A na świeżo wygląda to tak:

Âť Minister Julia Pitera, jedna z największych zwolenniczek cięć finansowych w policji, korzysta z tajnej ochrony. Niemal przez całą dobę jeździ za nią nieoznakowany radiowóz dowiedział si
Read More
ę Dziennik. ÂŤ



Ci policjanci to lenie śmierdzące są. Dupy z radiowozu i na piechotę za Julką zapierć!
5
Jako komentarz do tekstu o planie B, mającym zreformować służbę zdrowia, zamieszczam tekst blogera "Lancelota", piszącego m.in. w www.blogmedia24.pl oraz www.salon24.pl





Jest rok 2003, Trzech facetów przedstawia ministrowi projekt kompletnej, liberalnej rewo-lucji w służbie zdrowia. Jak twierdzą, robią to pro publico bono i za frajer. Chcą być postrzegani jako niezależni eksperci. Tymczasem projekt jest niczym innym jak biznesplanem amerykańskiego funduszu, który zamierza agresywnie inwestować w usługi medyczne w Polsce. A dwaj spośród trzech "niezależnych" ekspertów są powi
Read More
ązani z amerykańską firmą.



Zespół jest perfekcyjnie przygotowany. Zebrał szczegółową informację o placówkach służby zdrowia. Ma kompletną bazę teleadresową lekarzy oraz spółek zajmujących się opieką zdrowotną, handlem lekami i długami placówek zdrowia. Ma wyspecjalizowany PR i zaprzyjaźnione instytucje społeczne. Brakuje mu tylko politycznej akceptacji. To ma załatwić zespół "niezależnych" ekspertów, który podsunie władzy właściwe rozwiązania. Były Wicepremier i minister gospodarki, pracy i polityki społecznej Jerzy Hausner entuzjastycznie odnosił się do projektu zespołu Boniego.



Amerykańska grupa kapitałowa Enterprise Investors (EI), jako jedyny zagraniczny fundusz venture capital/private equity, rozpoczęła ofensywę na polskim rynku farmaceutycznym i usług medycznych. O EI było głośno już przy okazji próby siłowego przejęcia firmy kurierskiej Stolica ). Enterprise Investors zarządza obecnie rodziną prywatnych funduszy inwestycyjnych o łącznym kapitale 725 mln dolarów. Czerwiec 2000 r., oficjalny komunikat funduszu: "W ciągu najbliższych 34 lat grupa Enterprise Investors zainwestuje do 50 mln USD w firmy z sektora usług medycznych".

Słowo ciałem się stało. EI jest udziałowcem takich oto firm z branży medycznej:



Apteki Polskie S.A. największa w Polsce prywatna sieć aptek pod nazwą "Apteka 21". Do 2003 r. EI zainwestowała w Apteki Polskie S.A. ok. 10 mln dolków budując sieć 40 aptek w całym kraju. Do końca 2003 r. sieć ma liczyć 6570 aptek, a do 2008 r. 250.

Medycyna Rodzinna S.A. wiodąca firma prowadząca prywatne poradnie medyczne. Amerykanie przeznaczyli na tę inwestycję również ok. 10 mln dolarów. W ciągu najbliższych 34 lat grupa Enterprise Investors zainwestuje w Medycynę Rodzinną kolejne 50 mln dolków.



Magellan sp. z o.o. dokonuje wykupu przeterminowanych wierzytelności służby zdrowia, prowadzi restrukturyzację zadłużenia placówek z branży medycznej i farmaceutycznej, zarządza należnościami i zobowiązaniami oraz stosuje faktoring wobec usługodawców jednostek służby zdrowia. Magellan jest obecnie jedyną niebankową instytucją na rynku, która oferuje kredytowanie polskim szpitalom. Współpracuje z ponad 500 szpitalami i prawie 200 największymi dostawcami dla szpitali. W marcu 2003 r. EI poinformowała, że Polish

Enterprise Fund IV (zarządzany przez Enterprise Investors) zainwestuje w tę spółkę 30 mln zł.



Esculap.pl najwyżej oceniany serwis medyczny odwiedzany przez największą liczbę aktywnych użytkowników-profesjonalistów. EI zainwestowała w jego funkcjonowanie 2 mln dolarów. Serwis jest bezpłatny dla lekarzy i płatny dla koncernów farmaceutycznych. Prowadzi usługi w zakresie: sampling (wysyłka darmowych próbek promowanego preparatu) i mailing (dostarczanie za pośrednictwem poczty materiałów informacyjnych). Esculap.pl dysponuje bazą danych ponad 100 000 lekarzy rozmaitych specjalności (to praktycznie wszyscy czynni zawo-dowo lekarze w Polsce!).



Pharmag S.A. dystrybutor leków, środków medycznych i higienicznych. W latach 19972000 przychody spółki wzrosły ponad siedmiokrotnie (z 80 do 583 mln zł). Ekspansywny rozwój firmy został gwałtownie wstrzymany, gdyż wierzyciele, wśród których największym były kasy chorych, nie płacili za leki. W 2003 r. większość pracowników Pharmag S.A. otrzymała wypowiedzenia. Jednocześnie firma rozpoczęła dalszą sprzedaż leków wyłącznie za gotówkę, prowadząc dystrybucję pod nową marką ePharm.



Instytut Badań i Informacji Szpitalnych w lutym 2001 r. Polish Enterprise Fund IV zainwestował milion dolarów w tę placówkę. Instytut publikuje różne badania, z których wynika na przykład, że 16 proc. dyrektorów szpitali uważa, iż rozwiązaniem gwarantującym poprawę jakości świadczonych usług jest całkowicie wolny rynek usług medycznych.



Zakłady Przemysłu Farmaceutycznego Polfa Kutno S.A. producent leków, który oficjalnie już nie należy do EI. 24 września tego roku Enterprise Investors sprzedała polskim i zagranicznym instytucjom będącym inwestorami wszystkie (68,81 proc.) posiadane przez siebie akcje Polfy Kutno za 310 mln zł. Jednak zgodnie z informacjami giełdowymi we władzach spółki nadal pozostają partnerzy Enterprise Investors: Ryszard Wojtkowski (przewodniczący rady nadzorczej) i Stanisław Knaflewski (członek rady nadzorczej).



Amerykanie zadbali też o to, by w środowisku medycznym zaczęły funkcjonować przychylne im instytucje społeczne:

Ogólnopolski Związek Pracodawców Prywatnej Służby Zdrowia oficjalnie powstał z inicjatywy osób zarządzających placówkami niepublicznej opieki zdrowotnej. Jednak wiceprezesem związku jest Piotr Olędzki, prezes spółki Medycyna Rodzinna, a biuro związku prowadzi Izabela Roszkowska-Augustyniak, specjalistka pijar prywatnej sieci przychodni należącej do EI.



Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności finansuje działalność z przychodów pochodzących z likwidowanych inwestycji i programów Polsko-Amerykańskiego Funduszu Przedsiębiorczości. Program inwestycji bezpośrednich funduszu jest kontynuowany przez EI. W skład rady dyrektorów fundacji ze strony polskiej wchodzą między innymi: Marek Belka, Michał Boni ([warto zapamiętać!) Zbigniew Brzeziński, Anna Fornalczyk i Jerzy Koźmiński (były ambasador RP w USA). Fundacja wspiera finansowo Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej, które zostało zaproszone przez ministra zdrowia do prac w Komitecie Społeczno-Zawodowym w celu szerokiej konsultacji projektów zmian w systemie opieki zdrowotnej. Na stronie internetowej stowarzyszenia zamieszczono opracowanie przygotowane dla wicepremiera Hausnera przez trzyosobowy zespół ekspertów. Na jego czele stanął Michał Boni, a w jego skład weszli Adam Kruszewski i Marek Gorajek. Jest to "Program systemowych zmian w sektorze opieki zdrowotnej w Polsce".



Bez prywatyzacji szpitali oraz upadłości i likwidacji placówek nierentownych, systemu opieki medycznej uzdrowić się nie da taki wniosek płynie z raportu, który niezależni eksperci przekazali wicepremierowi pisał niedawno "Puls Biznesu" wynosząc pod niebiosa autorów projektu.



Adam Kruszewski w programie I Polskiego Radia: Jesteśmy ekonomistami, jesteśmy lekarzami jednocześnie, autorami programu. Jesteśmy ja, Adam Kruszewski, i Marek Gorajek. Napisaliśmy ten program pod kierownictwem pana Michała Boniego, który nas namówił jako osoba bardzo głęboko zaangażowana w sprawy społeczne i zrobiliśmy ten nasz program zupełnie pro publico bono

nie czerpiemy z tego powodu żadnych korzyści. Został przesłany do pana premiera Hausnera i spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem.

Kruszewski jest od 2000 r. dyrektorem inwestycyjnym EI zajmującym się sektorem opieki zdrowotnej.



Boni zasiada w radzie dyrektorów fundacji powiązanej z EI.

Marek Gorajek oficjalnie nie ma nic wspólnego z EI. Jednak od roku 2002 jest zastępcą dyrektora Biura Ubezpieczeń Zdrowotnych PZU Życie SA, a wcześniej pełnił funkcję dyrektora regionalnego Medicover sp. z o.o. sieci prywatnych przychodni.



Tacy oto "niezależni" eksperci stoją za planem reformy sektora zdrowotnego

W swoim opracowaniu zespół Boniego zaproponował zmiany systemowe. Niektóre z nich są trafne i potrzebne. Wszystkie bez wyjątku leżą jednak w interesie amerykańskiego funduszu Enterprise Investors. Oto przykłady z opracowania:

Warunkiem niezbędnym dla zapobieżenia narastaniu zadłużenia w placówkach oddłużonych będzie przekształcenie statusu ZOZ w placówkę prawa handlowego podlegającą prawu upadłościowemu. Zmieńcie coś tak, żeby firmy należące do EI mogły kupować szpitale, a jeszcze lepiej przejmować je za długi powiadają eksperci (i pewna pani z PO.)



Praktyka inwestycyjna szpitali powoduje wzrost bazy diagnostycznej nie uwarunkowanej rzeczywistymi potrzebami na danym terenie. W Warszawie jest na przykład 10 rezonansów magnetycznych wobec potrzeby istnienia 23 aparatów. Do rezonansów jest długa kolejka, a badanie (ubezpieczonego!) kosztuje parę stówek, jednak nie o fakty chodzi, tylko o wrażenie, że dyrektorzy szpitali wyrzucają publiczne pieniądze, podczas gdy w prywatnych placówkach coś takiego zdarzać się nie może.

System obecny w NFZ nie jest pozbawiony słabości, wśród których szczególnie należy wymienić: preferowanie jednostek publicznych wobec niepublicznych. Ochronę interesu państwa i pacjentów zagwarantowałoby przekazywanie środków z NFZ prywatnym szpitalom i przychodniom takim jak Medicover sp. z o.o. czy Medycyna Rodzinna sp. z o.o.



Różni partnerzy społeczni (związki zawodowe, organizacje lekarzy i pielęgniarek, partie polityczne) z oporem reagują na wszelkie propozycje zmian, Pogarszająca się sytuacja w sektorze może doprowadzić do złagodzenia takich postaw. Warto zauważyć, że w prywatnych jednostkach opieki zdrowotnej nie ma strajków i problemu ustawy 203 złotych. Czyli im gorzej, tym lepiej. Wystarczy poczekać: perspektywa likwidacji szpitali, zwolnień grupowych w służbie zdrowia, wynagrodzenia na granicy minimum socjalnego spowoduje, że zostanie złamany opór związków zawodowych, organizacji lekarzy, pielęgniarek i partii politycznych.

Będzie można prywatyzować.



Sekurytyzacją długów powinny zająć się niezależne niepubliczne organizacje (instytucje finansowe, banki , firmy windykacyjne) po przeprowadzeniu oceny możliwości finansowych danej placówki (rating). W celu uniknięcia nacisków politycznych udział organizacji publicznej wydaje się niewskazany. Obrotem długami szpitalnymi, obligacjami i akcjami sprywatyzowanych w przyszłości szpitali powinny się zająć prywatne firmy takie jak Magellan. Państwo niech się do tego interesu nie wpieprza.



Skarb Państwa udzielałby częściowych gwarancji organizacjom sekurytyzującym. Magellan dostanie gwarancje skarbu państwa.



Nałożenie na pacjentów obowiązku wnoszenia opłat każdorazowo za wizytę lekarza pierwszego kontaktu (3 PLN), specjalisty (5 PLN), wypisanie recepty (2 PLN) proponują eksperci Boniego. Czyli podpowiadają, jak wykiwać społeczeństwo kolejny raz, które już przecież w formie składki płaci za opiekę zdrowotną. Według danych Ministerstwa Zdrowia, na koniec 2001 r. zatrudnionych w ZOZ-ach było 86 700 lekarzy i 10 100 stomatologów. Według autorów opracowania będzą oni mogli wyciągnąć ponad 800 mln zł rocznie.Z racji braku uzasadnień ekonomicznych zlikwidowanych byłoby około 10% szpitali. To, co nie nadaje się na sprzedaż, trzeba rozpirzyć.



Szczególnie istotne znaczenie ma wprowadzenie ściślejszego nadzoru nad kosztami refundacji leków np. poprzez przekazanie dużym świadczeniodawcom pełnego budżetu obejmującego koszty leków, aby nie były one traktowane tak jak dzisiaj jako koszt zewnętrzny. Prywatne sieci szpitali będą rozliczać się z dostawcami leków (hurtowniami, producentami) przekazując im środki z refundacji. A to oznacza, że lekarze danej sieci będą mogli wypisywać na recepty lekarstwa ulubionego producenta! EI już teraz ma sieć przychodni, hurtowni farmaceutycznych, aptek i kontroluje producentów leków. Bez problemu dobierze się do 20 proc. budżetu NFZ (obecnie około 6 mld zł tyle fundusz wydaje na refundację leków).



Pieniądze przeznaczone na inwestycje przez Ministerstwo lub samorządy można lepiej wykorzystać kupując za to świadczenia. Gdzie kupując? W prywatnych szpitalach i przychodniach.



Całe opracowanie wprost ocieka żądzą dorwania się do kasy przez EI i innych inwestorów. Sam NFZ dysponuje rocznie 30 mld zł. Amerykanie są przygotowani do łyknięcia znacznej części tego tortu. W grudniu zapadnie decyzja o powołaniu nowego funduszu podległego EI (Polish Enterprise Fund V), którego kapitał ma wynieść 300 mln euro. Środki mają pochodzić między innymi z Banku Europejskiego. Wszyscy płacimy składki. Proporcjonalnie do zarobków, czyli sprawiedliwie bogatsi więcej, ubożsi mniej. W zamian państwo zobowiązało się zapewnić nam opiekę zdrowotną. Czyli wbrew utartym poglądom nie jest ona bezpłatna. Jak powinien wyglądać idealny system opieki zdrowotnej? Tego nie wie nikt. Nie ma takiego państwa, w którym udałoby się pod tym względem zadowolić wszystkich. Postęp medycyny jest ogromny, ale kosztuje też ogromne pieniądze. Powstaje dylemat: jak udostępniać najdroższe usługi, skoro nie można ich zapewnić wszystkim? Liberał powie: niech zdecydują pieniądze najbogatsi przeżyją, a biedni niech zdychają.



Normalny uczciwy człowiek, nie może tak myśleć. Musi szukać innych, sprawiedliwych rozwiązań. Takim nie jest z całą pewnością rabunkowa prywatyzacja służby zdrowia wyprzedaż najlepszych placówek i bankructwo najsłabszych. To tylko pogłębi rozziew między garstką bogaczy i spauperyzowanym społeczeństwem. Ministerstwo zdaje się tej oczywistej prawdy nie dostrzegać.



Rząd przyjął ustawę zmieniającą szpitale w spółki kapitałowe. Pierwszy punkt z amerykańskiego biznesplanu został zrealizowany I stąd cały szum wokół Boniego. Sawicka miała rację, zacyn do "lodów" dojrzał trzeba kręcić. teraz wiecie skąd przyjdzie kasa na tę operację???