reklama
5
Znalazłem to na blogu p. Kotowskiego w Salonie24 i postanowiłem wkleić tutaj. Ciekaw jestem dlaczego autor nie zamieścił tego tutaj właśnie?

==================================



Zlot funkcjonariuszy Służby Bożej powiatu braniewskiego



Tekst ten zamieszczam na prośbę i traktuję go jako swego rodzaju, dość kontrowersyjną, ale jednak ciekawostkę. Tytuł pochodzi ode mnie.



Szanowne Koleżanki i Szanowni Koledzy!



Dość powszechna staje się tradycja spotkań po latach: a to kolegów i koleżanek ze szkolnej ławy (podstawówka, szkoła średnia, studi
Read More
a), a to dawnych pracowników zakładów pracy (tych zlikwidowanych i jeszcze funkcjonujących), a to członków jakiegoś innego kolektywu.



Dlaczego więc nie moglibyśmy się spotkać my dawni funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa? Możemy przecież i wcale nie musimy się z tym kryć!



Proponuję tradycyjną już datę czyli 7 października. Pamiętacie przecież, że w okresie naszej służby krajowi tego właśnie dnia obchodzone było Święto Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa. Była to tradycja świętowana aż do 1989 roku z okazji powołania do życia, w 1944 roku, Milicji Obywatelskiej.



Na razie kieruję ten apel do b. funkcjonariuszy SB z terenu powiatu braniewskiego, ale chętnie też gościć będziemy koleżanki i kolegów z innych regionów naszego kraju. Dajmy przykład innym, tym żyjącym jeszcze, i spotkajmy się w gronie dawnych pracowników naszej służby tej ganionej obecnie, ale przecież niezbędnej w swoim czasie do funkcjonowania naszego kraju.



Sadzę, że warto zaprosić na nasz zlot także funkcjonariuszy b. Milicji Obywatelskiej, z którą to formacją nasza służba miała ścisłe związki, a w okresie tzw. przemian ustrojowych wielu naszych towarzyszy (po pozytywnej weryfikacji) znalazło w MO, a później w Policji schronienie przed nagonką, która się rozpętała po 1989 roku.



Szanowne Koleżanki i Szanowni Koledzy!



Nie mamy czego się wstydzić, przecież służyliśmy wiernie naszemu krajowi, czego chyba nie rozumieją dzisiaj niektórzy. Mieliśmy do wypełnienia poważne zadania i wypełnialiśmy je zgodnie z wolą naszych przełożonych, dla dobra i zachowania bezpieczeństwa naszego kraju. Służyliśmy krajowi profesjonalnie i z pełnym poświęceniem. Jeżeli ktoś teraz zarzuca nam, że działaliśmy bezprawnie, to niech przyjrzy się działaniom obecnych służb. Zasady przecież się nie zmieniły. Zmianie uległy tylko warunki, w jakich się służy krajowi oraz zwierzchnicy, którzy stawiają wymagania i polecają wykonywanie zadań.



Niedawno spotkaliśmy się w dość wąskim gronie b. funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa oraz Milicji Obywatelskiej i uznaliśmy, powołując komitet organizacyjny, że warto skorzystać z okazji do wspomnień w gronie dawnych koleżanek i kolegów póki jeszcze jest to możliwe, bo wielu z nas, bardzo wielu, nie ma już na tym świecie.



Chętnych do udziału w spotkaniu 7 października 2008 roku proszę o jak najszybszy kontakt listowny na adres: Komendant, 14500 Braniewo, ul. Kościuszki 103.

b. Komendant
5
z donosu dziennika elbląskiego wynika, że jest prowadzone śledztwo w sprawie wypadku Starosty braniewskiego L. Dziąga z dnia 25 czerwca.

Jak dobrze pamiętam jego żona miała problemy z jazdą pod wpływem - sprawę delikatnie mówiąc próbowano ukręcić.

Dopiero jak się zrobił szum medialny na cały kraj owa pani została potraktowana jak każdy pijak kierujący pojazdem.



W to, że sprawa będzie uczciwie prowadzona wątpią niektórzy internauci komentujący owe doniesienie na stronach dziennika.



I tak niejaki fisz komentując napisał: "...gdybym popełnił taki czyn ja lub
Read More
któreś z Was, to nie wiem czy nie przebywalibyśmy do tej pory na jakiś śledczaku. a tu? ku..a! może jeszcze medal jemu dać!..."



inny internauta o ksywce Kierowca pisze: "...stwierdzam że jest to szukanie osła ale nie w maszym staroście który powinien za to beknąć. Jeżeli jechał od strony Elbląga to cała droga jest obstawiona znakami ograniczającymi prędkość na początku jest wielki znak informujący o robotach drogowych, zjazdy objazdy oświetlone światłem błyskowym itp. Tylko nasz Pan Starosta tego nie widział i masz Ci pech betony wbiegły mu przed samochód..."



Ja osobiście wierze, że prokuratura jest bezstronna (przynajmniej w znanych mi przypadkach "szarych" ludzi tak jest) ale jak to będzie w wypadku Starosty - w końcu to nie byle kto.
3
Jest to informacja nieoficjalna, ale wkrótce - w ciągu paru dni - pojawią się plakaty, na których moga zaistnieć już tylko drobne zmiany w porównaniu do tego programu.



Piątek 8 sierpnia 2008 roku



20.00 (dziedziniec Wzgórza Katedralnego) inauguracja obchodów Dni Fromborka spektakl Policja Sławomira Mrożka w wykonaniu aktorów Teatru im. Aleksandra Sewruka z Elbląga (przedstawienie w ramach cyklu Warmińskomazurskie spotkania z teatrem na wodzie)



Sobota 9 sierpnia 2008 roku



9.00 (port) rozpoczęcie III Regat o Bursztyn miasta Kopernika
Read More

10.00 13.00 (Rynek) festyn sportoworekreacyjny m.in. amatorskie zawody w wyciskaniu sztangi leżąc na ławce poziomej; muzyka mechaniczna

13.00 18.00 (Rynek) występy zespołów wykonujących muzykę etniczną, folkową i ludową: Ziemia Suska z Suchej Beskidzkiej, zespół z Obwodu Kaliningradzkiego, zespół Saltinelis (Ĺšródełko) z Litwy, zespół Senior z Fromborka

16.30 (port) pokaz modeli pływających

18.00 20.00 (Rynek) występ zespołu szantowego Kilson

20.00 21.00 (Rynek) Cafe sax piosenki Agnieszki Osieckiej w wykonaniu aktorów Teatru im. Aleksandra Sewruka z Elbląga

21.00 22.30 (Rynek) występ zespołu jazzu tradycyjnego Piosenki polskie na Kwartet Jazzowy

22.30 gwiazda wieczoru Agata Werner



Tego dnia odbędzie się też spotkanie z Honorowymi Obywatelami Fromborka



Niedziela 10 sierpnia 2008 roku



10.00 14.30 (plaża miejska) pokazy formacji mundurowych wojsko, straż graniczna, policja, straż pożarna

11.45 (Wzgórze Katedralne) początek musztry paradnej w wykonaniu Orkiestry Wojsk Lądowych Garnizonu Elbląg

14.00 (Archikatedra Wzgórze Katedralne) koncert organowy oraz spektakl: Spieszmy się kochać ludzi (poezja ks. Twardowskiego); wykonawcy Krzysztof Kolberger (recytacja), Georgij Agratina (fletnia pana, cymbały), Robert Grudzień (organy). Scenariusz Krzysztof Kolberger; muzyka i opracowanie Georgij Agratina.

14.00 15.30 występ Zespołu Pieśni i Tańca Jedwabno

15.30 16.00 (Rynek) zakończenie III Regat o Bursztyn miasta Kopernika

16.00 19.00 zabawa dla dzieci Ruphert i Rico

19.00 22.00 występ zespołu Gesek Band z Elbląga karaoke

22.00 koncert zespołu Flota Valentino



Tego dnia odbędzie się również pokaz motocykli (ok. 14.30)



Imprezy towarzyszące: konkurs plastycznoliteracki Frombork to także moje miasto organizowany przez SP SP ZOZ we Fromborku, paintball, stoiska kulinarne i inne, przejażdżki bryczkami, kucykami, wesołe miasteczko, zabawa fantowa.
4
No niby nie a jednak naukowcy powoli zaczynają potwierdzać, że używanie telefonu komórkowego może (tu nawet jest) przyczyną powstawania raka.



Ciekawy jestem reakcji z drugiej strony. Zaraz pewnie zaczną (pojawiać się artykuły prasowe) się wypowiadać inni naukowcy którzy będą twierdzić że nie ma obaw.

I tak będą ludzi kręcić i kręcić aż w końcu większość nas nie będzie umiała jednoznacznie odnieść się do tych doniesień.

Socjotechnika która jest wykorzystywana cały czas.
3
Wydaje mi się, choć nie śledziłem dokładnie każdego programu telewizyjnego czy radiowego, ale wczoraj chyba nikt nie akcentował zbyt mocno okrągłej rocznicy, która miała miejsce w dniu b. komunistycznego święta wczoraj upłynęło 25 lat od dnia zniesienia stanu wojennego.



Nie będę się rozpisywał na ten temat, lecz zaznaczę tylko, że wprowadzony 13 grudnia 1981 roku stan wojenny został zawieszony 31 grudnia 1982, zaś zniesiony 22 lipca 1983 roku. Tego też dnia rozwiązana została Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Stan wojenny trwał 586 dni.



I krótki cytat za Wikipedią
Read More
kto ma ochotę może przejrzeć szczegółowo [http://pl.wikipedia.org/wiki/Stan_wojenny_w_Polsce_1981-1983].



Stan wojenny został wprowadzony 13 grudnia 1981 r. na terenie całej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej na mocy uchwały Rady Państwa z dnia 12 grudnia 1981r., podjętej niejednogłośnie na polecenie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (pozakonstytucyjnego tymczasowego organu władzy, faktycznie nadrzędnego wobec konstytucyjnych władz państwowych), poparty przez Sejm uchwałą z dnia 25 stycznia 1982r. Został zawieszony 31 grudnia 1982r., a zniesiono go 22 lipca 1983r.



P.S. Zawsze zastanawiało mnie skąd wzięła się wronia nazwa i jaki geniusz ją wymyślił. I co też WRON-a miała ocalić. Jednak nie stanowiło to aż tak istotnego problemu, żebym grzebał w sieci w celu uzyskania odpowiedzi w tych kwestiach.
3
Wprawdzie dzisiaj to ja obchodzę imieniny, ale chciałbym odwrócić nieco tradycję i dlatego składam wszystkim użytkownikom oraz czytelnikom BraniewoNEWS serdeczne życzenia pomyślności i radości w życiu codziennym, a szczególnie podczas korzystania z tego serwisu.

Imienne (lub raczej nickowe) życzenia ode mnie zechcą więc przyjąć:

antyuser

Benitz

daman41

EBIT

gimnazjum

Guti

heniekb

hipnoza

Houlahan

iwona

kasia

klaudia3251

lodowaty

Lula

malgrzes

marekowsianko vel owsian vel OWSIA
Read More
NKO

martyna10113

mip

monter

NiSaR

obserwator

prowokat123

radek

rollo

Staszek11025

yuyul

oraz niezliczona rzesza anonimowych Czytelników (admin: można policzyć? Trochę informacji na ten temat chyba by się przydało).

Jednocześnie mam gorącą prośbę do wszystkich: piszcie więcej i śmielej, zachęćcie do tego także Waszych znajomych (koniecznie zaciągnijcie ich na stronę z informacją: Czym jest Braniewo News?). To takie proste! Do dzieła!

Dzielcie się każdą interesującą, Waszym zdaniem, informacją, na każdy temat. Komentujcie wpisy zawsze ciekawie jest przeczytać uwagi pod tekstem, przychylne lub nawet krytyczne (na te ostatnie szczególnie liczę pod moimi tekstami).

Pozdrawiam wszystkich licząc, że z okazji moich imienin, choć tę jedną moją prośbę spełnicie!



Krzysztof Kotowski
4
Powieść? Chciałbym, żeby tak było, ale bezpieczniej tekst ten nazwać próbą literacką zaledwie. A czy ciekawa ta powieść? Oceńcie sami. Zapraszam do lektury.



###############

Historia ta mogła się wydarzyć wszędzie, tak więc przypisywanie jakiegokolwiek podobieństwa do sytuacji lub osób występujących w rzeczywistości jest bezzasadne, gdyż powieść jest tylko fikcją literacką.



To rzecz nie do wiary,

Żeby osoba, co była dotychczas

Przedmiotem waszych nieustannych pochwał,

... nagle, w mgnieniu oka,

Mogła popełnić coś tak występnego
Read More
>Co ją wyzuło z wszelkich łask. Jej wina

Musi zaiste być potwornie wielką

Albo poprzednia wasza czułość dla niej

Była naganną.



Król Lir, I: 1



###############



Odczekała, niecierpliwiąc się, na swoją kolej w zadawaniu pytań i w końcu postawiła pierwsze z nich. Nie przypuszczała, że okaże się ono tak naiwne, gdyż uważała, że zarówno Ela Modlińska, jak i policjanci, potwierdzą jej wersję wydarzeń.

Czy prawdą jest, że kontrolę w ośrodku mieli przeprowadzić tylko funkcjonariusze policji?

Nieprawda, nie jest to prawdą zdecydowanie zaprzeczył wójt gdyż czynności te zleciłem sekretarz.

To dlaczego policjanci zjawili się u mnie przynajmniej pół godziny przed panią Modlińską?

Nie wiem unikał odpowiedzi zasłaniając się niewiedzą Popiołek. Może mieli jakąś inną sprawę w ośrodku?

Dlaczego, około miesiąc przed moim zwolnieniem, a dokładnie 4 maja, proponował mi pan zmianę pracy i obiecywał pan pomoc w jej znalezieniu? Grażyna dopytywała się o rozmowę, którą rzeczywiście miała miejsce w okresie, gdy wójt szykanował ją na różne sposoby. Podczas tej rozmowy Popiołek powiedział jej, że załatwi jej posadę kierownika Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, a Grażyna doskonale orientowała się, że dotychczasowa kierowniczka, przynajmniej nie krążyły na ten temat żadne pogłoski, nie zamierza odchodzić ze stanowiska. Uznała więc, że wójt obiecuje jej przysłowiowe gruszki na wierzbie.

Nic takiego nie mówiłem. Nie mogłem tak mówić, gdyż nie znałem przecież wówczas wyników przeprowadzonej kontroli wypierał się Popiołek.

A dlaczego wysłał mnie pan w marcu na przymusowy urlop?

Wcale nie był to, jak mówi oskarżona, urlop przymusowy, lecz wynikał on z faktu, że miała ona zaległy, niewykorzystany urlop z roku poprzedniego, a przepisy mówią wyraźnie, że należy go wykorzystać w pierwszym kwartale roku następnego wójt podparł się zręcznie przepisami kodeksu pracy.

Dlaczego przed wysłaniem mnie na urlop powiedział pan, że będę miała w jego trakcie, czas na przemyślenie swojej postawy i ewentualne dokonanie w niej korekty?

Nic takiego nie mówiłem Popiołek udawał oburzenie. Oskarżona wymyśla jakieś niestworzone rzeczy i próbuje, oskarżając mnie, konstruować w ten sposób linię obrony, żeby uchodzić w oczach sądu za osobę pokrzywdzoną.

Grażyną widząc, że niewiele wskóra próbując potwierdzić treść rozmów przeprowadzonych z wójtem w cztery oczy, chwyciła się ostatniej deski ratunku i spróbowała ujawnić rzeczywiste przyczyny zwolnienia jej z pracy.

Czy jest prawdą, że pana stosunek do mnie zmienił się po tym, jak odmówiłam panu przespania się ze mną i było to też rzeczywistym powodem mojego zwolnienia?

Wprawdzie poruszona przez Grażynę kwestia mocno dotknęła Popiołka, który nie spodziewał się, że ośmieli się ona w obawie przed reakcją jej męża podnieść w sądzie ten drażliwy temat, ale po krótkiej chwili (jego twarz przybrała kolor buraka i krew zaczęła mu w żyłach krążyć znacznie szybciej niż zwykle) z wielkim oburzeniem niemal zakrzyknął:

Jak tak można? Ja mam żonę i dzieci! To są pomówienia Wysoki Sądzie!

Proszę się uspokoić i udzielić jednak odpowiedzi na pytanie sędzia Jachimowicz kontrolując przebieg procesu, stanowczo domagała się od wójta wyjaśnień.

To bzdura Wysoki Sądzie. Kategorycznie zaprzeczam twierdzeniom oskarżonej, która po raz kolejny próbuje przedstawić mnie w złym świetle. Zamiast przedstawiać dowody swej rzekomej niewinności wymyśla jakieś banialuki, udaje niewiniątko skrzywdzone rzekomo przez wójta. Ja na swoim stanowisku nie mam czasu na prowadzenie romansów. Może oskarżona wyraża w ten sposób tylko swoją ochotę na romans ze mną, ale ja kategorycznie temu zaprzeczam, bo co by o mnie pomyśleli moi wyborcy. A podczas wyborów uzyskałem bardzo dobre wyniki, chyba drugie w kraju pod względem procentowego poparcia elektoratu. Nikt nie będzie niszczył mojego dobrego imienia

Obłudna reakcja wójta wynikała z obawy, że przy tej okazji wyjdą na jaw jego inne miłosne przygody, których miał bez liku, co było tajemnicą poliszynela, ale nie chciał, żeby tego rodzaju sprawa zaważyła ewentualnie na wyroku w stosunku do Grażyny. Nie chciał wprowadzać tego tematu na salę sądową z obawy przed tym, że może on osłabić akt oskarżenia i Grażyna może się z jego autorskiej afery po prostu wywinąć.

Pod koniec rozprawy Grażyna zgłosiła, że chce złożyć wyjaśnienia dotyczące składanych przez Popiołka zeznań. Katarzyna Jachimowicz zezwoliła jej zabrać głos.

Wysoki Sądzie! Podejrzewam, że wójt Stanisław Popiołek odgrywa znacząca rolę w tym spisku tak, nie mogę tego nazwać inaczej przeciwko mnie, w którym biorą udział także moje byłe pracownice. Pragnę podkreślić, że kontrola w ośrodku miała na celu jeden tylko cel: oficjalne ujawnienie moich rzekomych przestępczych działań. Śmiem twierdzić, że dokumenty mające potwierdzić całą tą aferę zostały wcześniej spreparowane. Czy w tych machinacjach brał udział wójt? Tego z cała pewnością stwierdzić nie mogę, ale jestem przekonana, że odbywało się to z jego podpuszczenia, a być może nawet na jego polecenie. Podkreślenia wymaga również fakt, że tuż po moim zwolnieniu wójt powierzył obowiązki kierownika ośrodka Reginie Pastuszek, która natychmiast przywróciła do pracy, mimo toczącego się postępowania prokuratorskiego, Beatę Klimontowicz. Nie dziwi mnie wobec tego zachowanie, podczas postępowania przygotowawczego, wszystkich pracownic ośrodka, które na wszystkie możliwe sposoby starają się mnie obciążyć i przedstawiają mnie w jak najgorszym świetle. Wszak panie te są podległe służbowo wójtowi i to od niego przede wszystkim zależy czy pozostaną na swych stanowiskach. W świetle tego można się domyślać, że nie mogą one zeznawać inaczej, gdyż boją się, że stracą pracę, o którą na terenie gminy jest bardzo trudno. W ich przypadku ma to szczególne znaczenie, gdyż nie należą one do osób młodych i potencjalni pracodawcy nie przejawiają ochoty do zatrudniania osób w tym wieku. Oświadczam kategorycznie, że Stanisław Popiołek wielokrotnie starał się zaciągnąć mnie do łóżka. W sprawie tej zamierzam powołać świadków. Wprawdzie nie mam na to świadków, ale po moim zdecydowanym oświadczeniu w stosunku do wójta, że nie zamierzam z racji tego, iż jestem mężatką oraz wychowuje dzieci wiązać się z nim w jakikolwiek sposób, Stanisław Popiołek zmienił swoje postępowanie w wobec mojej osoby i od tamtego czasu byłam bardzo często szykanowana. Nie wiem z czego postawa wójta mogła wynikać. Najprawdopodobniej chodziło o jego urażoną męską ambicję, ale ja choć przyznaję, że z racji zainteresowania wójta moją osobą moja z kolei ambicja była mile połechtana nie mogę sobie pozwalać na zszarganie opinii tylko dlatego, że wójt ma taki kaprys.

Grażyna usiadła, lecz nie była do końca zadowolona ze swego wystąpienia. Nie planowała poruszać tematu łóżkowego, była to decyzja powzięta spontanicznie, pod wpływem chwili. Zdecydowało o tym między innymi wykręcanie się Popiołka od odpowiedzi na jej pytania i fałszywe jego zeznania w kwestiach poruszanych przez sąd. Pod koniec wygłaszania mowy głos jej załamywał się i niemal się rozpłakała. Powstrzymywała ją tylko chęć odebrania Popiołkowi satysfakcji faktem, że rozpłacze się niczym ostatni mazgaj. Jednocześnie narastała w niej wola twardej obrony przed stawianymi jej zarzutami i oczyszczenie się zarówno w oczach sądu, jak i opinii publicznej.
4
Temat został nieco zapomniany i wyparty przez tzw. bieżączkę, ale w dalszym ciągu pozostaje aktualny. Platforma Obywatelska chce bowiem uwolnić zarobki dyrektorów i prezesów firm oraz spółek państwowych, które to zarobki ogranicza tzw. ustawa kominowa. Ogranicza ona też pensje samorządowców, ale moim zdaniem, to dobre rozwiązanie, bowiem uwolnienie tych zarobków stanie w absolutnej sprzeczności z hasłem tańszego państwa, które widniało na sztandarach PO w trakcie kampanii wyborczej.



Tekst jest dość długi, ale nie widziałem możliwości, przedstawienia zagadnienia w trzech zdaniach.
Read More
Przepraszam.



BIZNES

Na początek cytat ze strony http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/polska;ustawa;kominowa;jedyna;w;krajach;ue,120,0,330360.html z tekstu pod tytułem Polska ustawa kominowa jedyna w krajach UE z 21 marca br.:

Około 18 tysięcy złotych maksymalnie może zarobić kadra zarządzająca w spółkach Skarbu Państwa. Członkowie zarządów i rad nadzorczych w firmach prywatnych zarabiają nawet kilkanaście razy więcej. Polska jest jedynym krajem w UE, który ogranicza ustawą zarobki top menedżerów w spółkach Skarb Państwa.

I cóż z tego, że jedyny kraj w UE? Że niby po wstąpieniu do Unii od razu wzrosły: dochód narodowy? płace? zamożność państwa i obywateli? Kto tak twierdzi jest zwyczajnym głupkiem. A że prezesi prywatnych firm zarabiają kilkanaście razy więcej niż ich koledzy z firm państwowych? Jeżeli prywatna firmę stać na takie płace to bardzo dobrze, ale Polska (jak na razie) nie jest prywatnym biznesem i płaci tyle na ile ją stać. A stać nas na więcej?



Kolejny cytat z tego tekstu:

Przykładowo w Austrii, Belgii, Danii i Finlandii nie ma żadnych ograniczeń dotyczących wynagrodzeń menedżerów państwowych spółek.

Ja z kolei nie zauważyłem, również przykładowo, żebyśmy mogli (jako państwo i jako obywatele) równać się dochodami z taką Austrią, Belgią, Danią, Finlandią czy nawet wymienianymi w tekście później Czechami i Holandią.



Z kolei w Pulsie Biznesu z 20 marca br. czytamy m.in.:

Minister skarbu Aleksander Grad chce mieć własny zasób najlepszych menedżerów w kraju. Do państwowych spółek zwabi ich wizją zniesienia ustawy kominowej. () Minister Grad mówi Pulsowi Biznesu, że chce stworzyć zasób kadrowy ministra skarbu z najlepszych menedżerów w kraju.

Warunkiem tego ma być wprowadzenie do nowej ustawy o prywatyzacji i nadzorze właścicielskim, którą wkrótce ma przygotować, zapisu o zmianie lub zniesieniu ustawy kominowej. Minister skarbu chce mieć najlepszy zasób menadżerów. Owszem ambitny plan. Ale czy stać go na sfinansowanie tego ze skarbu państwa? Stać nas na to?



Na innej stronie internetowej [http://wiadomosci.polska.pl/gospodarka/article,Koniec_ustawy_kominowej,id,320248.htm] z 21 marca br. przeczytać można, że:

Pensje prezesów spółek skarbu państwa mogą się zrównać z wynagrodzeniami szefów spółek giełdowych czy banków komercyjnych zapowiedział minister skarbu Aleksander Grad. () Wówczas jak zaznaczył Aleksander Grad wynagrodzenia prezesów spółek będą mogły być porównywalne do istniejących na rynku. W 2006 roku średnia miesięczna pensja dla szefów spółek giełdowych, uwzględnionych w rankingu gazety Parkiet, wyniosła ok. 52 tys. zł.

Teraz ustawa ogranicza te zarobki do ok. 18 tys. złotych, a po zlikwidowaniu ustawy kominowej mają one wzrosnąć trzykrotnie! Nie wzrosną? Wała! Wzrosną i to błyskawicznie do maksymalnie dopuszczalnego poziomu! Niezależnie od kryterium wyników finansowych firmy. Ktoś naiwny zaprzeczy? To niech się obudzi lepiej! Stać nas na to? Tylko na trzykrotny wzrost? A co będzie, gdy prezesi państwowych firm zachcą zarabiać tak, jak prezes Pekao SA (300 tys. miesięcznie)?



I jeszcze stanowisko BCC z 12 marca br. (źródło: Gazeta Prawna, a całość dokumentu na stronie www.bcc.org.pl):

Zdaniem Business Centre Club, przepisy tzw. ustawy kominowej, określające mechanizmy ustalania wynagradzania kadry kierowniczej, stanowią przejaw dyskryminacji publicznych podmiotów gospodarczych. Świadczą o nierównym traktowaniu podmiotów prawa z uwagi na formę własności (tj. kryterium właścicielskie). Jest to sprzeczne z systemem gospodarki rynkowej. Według BCC ustawa kominowa jest pozostałością poprzedniego systemu gospodarczego, w którym sfera prawa publicznego i prywatnego, a więc aktywność gospodarcza, nierozdzielnie splatały się z funkcją władczą.

Wprost pyszne stanowisko i świadczące o błyskawicznym refleksie BCC. Okazuje się, że jest to pozostałość poprzedniego systemu czyli komuny. To ja się pytam: Co robili przedstawiciele BCC przez 18 lat od zmiany ustroju, że przez ten czas nie protestowali i dopiero teraz rozdzierają się niczym syrena okrętowa? Spali? Stać ich było na to? A gdy oni spali, to ich firmy z rozpędu od czasów komuny same działały? Nie znajduję innego komentarza dla takiego zachowania, jak: PKP (dla niezorientowanych: pięknie, ka, pięknie).



SAMORZĄD



W Gazecie Prawnej z 27 marca br. czytamy:

" Mamy świadomość, że zniesienie ustawowych ograniczeń w zarobkach wywoła atak opozycji. Ale ustawa kominowa zabija aktywność i kreatywność, dlatego trzeba ją szybko uchylić, a przy okazji odblokować zarobki samorządowców i urzędników mówi wiceprzewodniczący sejmowej komisji administracji Grzegorz Dolniak (wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego PO)."

Ten cały Dolniak, to on chyba z Księżyca spadł, albo z jakiegoś innego Marsa przyleciał na Ziemię. Odblokować zarobki samorządowców i urzędników! On to sfinansuje? Oczywiście, że nie on! Tylko my! Bardzo hojny ten Dolniak jest! Ale dlaczego naszym kosztem? I co? Nie wie on, że niemal każdy prezydent, burmistrz, wójt, który ma za sobą większość w radzie i tak zgarnia kasę z najwyższej półki? Gdyby zaglądał do Biuletynu Informacji Publicznej to by wiedział! Nie potrafi poruszać się w internetowej przestrzeni czy leniwy taki jest, że mu się nie chce?



Żeby daleko nie szukać podam przykłady z terenu powiatu braniewskiego. Przedstawię zarobki włodarzy gmin: miejskie, miejskowiejskiej oraz wiejskiej czyli Braniewa, Fromborka oraz Lelkowa.



Braniewo: mieszkańców prawie 18,5 tysiąca, budżet ok. 34 mln złotych pensja brutto burmistrza 9.917,50 złotych.



Lelkowo: mieszkańców ok. 3,5 tysiąca, budżet ok. 9,5 mln złotych pensja brutto wójta 8.100,00 złotych.



Frombork: mieszkańców prawie 4 tysiące (w tym 2,5 tys. mieszka w mieście), budżet ok. 12 mln złotych pensja brutto burmistrza 7.246,00 złotych.



Jeżeli chodzi i Frombork, to zaraz udaję się na sesję rady, gdzie jednym z punktów będzie podwyżka pensji burmistrza (planowana zwyżka to kwota 762 zł brutto z wyrównaniem od stycznia). Czy ktoś chce się założyć, że radni podwyżki nie uchwalą? Zakład stoi tyle, że ja obstawiam uchwalenie podwyżki; przy przewadze w radzie stronników pani burmistrz spełnienie przez większościową grupę radnych jej życzenia byłoby dla niej policzkiem. A w listopadzie była już podwyżka ok. 200 zł. Radni, którzy dopytywali się czy jest ona konieczna usłyszeli: Bijcie pianę dalej! Po czym burmistrz opuściła salę obrad.



Zauważyliście proporcje: liczba mieszkańców budżet pensja włodarza gminnego? Widać, że zależą one od stanu finansowego gminy, prawda?



Jeżeli ktoś mi powie, że większość samorządowców, po uchyleniu ustawy kominowej, okaże zdyscyplinowanie i nie zażąda podniesienia pensji, to roześmieję mu się w nos. To tyle, jeśli chodzi o samorządy.



A teraz pora na stanowisko ojca reformy administracyjnej.

Prof. Michał Kulesza twórca reformy ustrojowej AWS, obecnie doradca społeczny ministra spraw wewnętrznych i administracji.

Zmiany z 1999 r. trzeba dokończyć i temu służyć ma przygotowywany przez obecny rząd pakiet ustaw o kompetencjach samorządów. To będzie kilka ustaw, z których główna będzie dotyczyła zarządzania na obszarach metropolitalnych. Na temat wzrostu wynagrodzeń w samorządach mogę powiedzieć tyle, że obecnie cały sektor publiczny traci ludzi. Prosty rachunek wskazuje, że trzeba im więcej płacić.

Trzeba im więcej płacić! Patrzcie, patrzcie! Cóż za cudowna wolta. Pamiętam osobiste wypowiedzi prof. Kuleszy, gdy twierdził coś przeciwnego. No cóż! Wszak krową nie jest i zdanie mógł zmienić, a nawet zmienił. Dochodzę do wniosku, że to człowiek, który każdemu w zależności od okoliczności, w jakich się znajduje, jest gotów przyznać rację! Znaczy: niekłótliwy.



Nie wiem jak inni, ale ja odnoszę wrażenie, że Platforma Obywatelska zaczyna spełniać swe obietnice wyborcze głoszone w haśle: Żeby żyło się lepiej. Wszystkim! A że nie od razu wszystkim? No cóż, od czegoś, czy też raczej kogoś, trzeba zacząć! Ale dlaczego nie ode mnie?



A już na zakończenie zdanie nt. planów likwidacji ustawy kominowej poniekąd ojca tejże.



Rząd odbudowuje kominy

Janusz Wojciechowski januszwojciechowski.blog.onet.pl 20080328 10:01:00



Rząd POPSL z troską pochyla się nad pokrzywdzona grupą społeczną dyrektorów i prezesów państwowych przedsiębiorstw i spółek. Krzywda tej grupy wynika z ustawy kominowej, która nie pozwala im zarabiać bez ograniczenia. Biedaczyska mogą zarobić nie więcej, niż około 20 tysięcy złotych miesięcznie. Rząd chce ulżyć ich ciężkiej doli i ustawę kominową uchylić. Dyrektorzy i prezesi znów będą mogli zarabiać nieograniczenie dużo.Przyznam się, ze swego czasu przyczyniłem się do tej krzywdy dyrektorów i prezesów. W 2000 roku pod moim wtedy kierownictwem NIK skontrolowała płace w firmach państwowych, a raport pokontrolny tak wstrząsnął krajem, że Sejm w trymiga uchwalił ustawę ograniczającą rozbuchane płace kierowników firm państwowych.Kontrola ustaliła, ze płace były na owe czasy ogromne. Prezesi państwowych firm zarabiali po 7090 tysięcy złotych miesięcznie (8 lat temu). Ale nie sama wysokość zarobków kłuła w oczy, lecz najbardziej to, ze te płace nijak się miały do wyników zarządzania. Bardzo często było tak, że wysokość płac pozostawała w odwrotnej proporcjonalności do kondycji firmy. Im bardzie firma padała na twarz, tym dyrektor albo prezes brał większą kasę dla siebie. W wielu sytuacjach to był rozbój w biały dzień. Kto chce o tym poczytać, niech sięgnie na stronie internetowej NIK do kontroli numer 138 z 2000 roku. Warto to przeczytać.W tym samym mniej więcej czasie była druga kontrola dotycząca płac w samorządach i też spowodowała ustawowe ograniczenie ich wysokości, okazało się bowiem, że burmistrz pipidówka zarabiał dwa razy więcej niż prezydent Rzeczypospolitej. Też bez żadnego związku z wynikami finansowymi gminy.Miałem wtedy powód do satysfakcji, efekt był bowiem spektakularny. NIK walnęła pięścią w stół, a Sejm zareagował niezwłocznie.Opisana w raportach NIK rzeczywistość sprzed lat ma powrócić. Nowe wraca. Oficjalna wersja głosi, że za dotychczasowe pieniądze sektor państwowy nie może zatrudnić prawdziwych fachowców, którzy idą za dużymi zarobkami w biznesie prywatnym. A ja mam pytanie czy po wprowadzeniu ustawy kominowej jakość zarządzania firmami państwowymi pogorszyła sie? Moim zdaniem się polepszyła. To w latach dziewięćdziesiątych, gdy zarobki dyrektorów i prezesów były nieograniczone, firmy państwowe padały jak muchy, a od kilku lat radzą sobie znacznie lepiej. Między innymi dlatego, że nie są ograbiane z zysków przy pomocy gigantycznych płac kierownictwa.Na przykład państwowe górnictwo wygląda znacznie lepiej dziś, gdy zarządów spółek węglowych są ograniczone niż wyglądało kilka lat temu, gdy płace zarządów były nieograniczone.Premier Tusk na kominach się zna, więc nic dziwnego, że chce odbudować kominy płacowe. Ale PSL? Partia tak niegdyś walcząca z biedą, krzywdą, wykluczeniem społecznym dziś naprawianie krzywd społecznych rozpoczyna od dyrektorów i prezesów?Koledzy ludowcy, nie właźcie razem z Tuskiem na ten komin! On się na nim utrzyma, a wy spadniecie.



P.S. tekst został opublikowany 26 czerwca, tak więc zarobki burmistrz Fromborka podane w niniejszym tekście są już nieaktualne. Proszę zgadnąć: spadły czy wzrosły?