reklama
6
Punktem wyjścia będzie pismo mieszkańców Braniewa skierowane do Leszka Dziąga jako Starosty, cytuję:"Apel Mieszkańców Braniewa w sprawie zatrudnienia w szpitalu powiatowym lekarza internisty, ordynatora Pana Andrzeja Piotrowskiego. My, niżej podpisani mieszkańcy zwracamy się z zapytaniem na jakich prawach i z jakich praw korzysta Pan Starosta uniemożliwiając podjęcie pracy w Braniewie dla najlepszego lekarza- Pana Andrzeja Piotrowskiego. To nie jest prywatny folwark Pana Dziąga ani Zarzadu Powiatu. Kto jest odpowiedzialny za zatrudnianie lekarzy i kto z nimi podpisuje umowy? Czy to jest ciąg dalszy niszczenia braniewskiego szpitala przez nieodpowiedzialnego urzędnika, nie posiadającego kwalifikacji do zajmowania się tym problemem? Domagamy się zmiany stanowiska w sprawie zatrudnienia najlepszego lekarza w powiecie braniewskim. Sądzimy, że Panem Dziągiem powinien się zająć lekarz, ale o innej specjalizacji. Najbliższy taki szpital znajduje się we Fromborku. Prosimy o skorzystanie z naszej propozycji". Pod pismem nastepują podpisy w liczbie ponad 400. Można powiedzieć, że to spora grupa, zatem warto nieco przeanalizować wydźwięk tego apelu. Jak widać poparcie Andrzeja Piotrowskiego jako lekarza jest duże a to co mieszkańców bulwersuje to prywatne animozje Starosty wobec wspomnianego. Zakazując zatrudnienie A.P. sam dokonuje operacji na braniewskim społeczeństwie, bo też w swoim mniemaniu zna się na wszystkim, szkolnictwie, informatyce,prawie no i na lecznictwie. Z tą tezą nie zgadzają się jednak apelowicze, a i ja podzielam to zdanie, bo też chciałbym jak bedzie taka konieczność by mnie kroił chirurg a nie drwal.Ale ta 400-osobowa grupa w swojej totalnej krytyce fachowości Starosty nie jest do końca bez serca. Składa Staroście propozycje, by jednak się w tej materii trochę podszkolił i nawet wskazuje dokładny adres tej edukacyjnej placówki. Chyba, że odczytamy tą sugestię dosłownie i wskazanie szpitala we Fromborku nie jako miejsce oświaty a raczej kuracji. Pewnie nie jest to zbytnia grzeczność, ale pokazuje poziom emocjonalny, który sprowokował do użycia aż takich środków. Ja w swojej krytyce też potrafię być mało subtelny, ale pominąłbym wątek robienia z kogoś wariata. Bo trzeba zdać sobie sprawę z tego, iż gdyby Starosta nim był, byłby to argument usprawiedliwiający jego poczynania. Przecież nie kara się umysłowo chorych. Ale Starosta to co robi, robi świadomie, tak więc z premedytacją tam gdzie może z racji swojej funkcji realizuje swój odwet. Ja w takiej osobowości, która kompensuje się takimi małymi zgryźliwościami dostrzegłbym raczej poważne zakompleksienie. Nie jesteśmy jednak lekarzami i nie diagnozujmy. Lekarzem jest A.P. i winien tym zawodem temu społeczeństwu służyć. Na drodze ku temu nie powinien stać żaden urzędnik nawet, a tym bardziej w randze starosty. Proponuję tej ponad 400-osobowej grupie, by wyszli tuż przed wyborami z jeszcze jednym apelem o wykreślanie takich osobowości aspirujacych do tak odpowiedzialnych funkcji społecznych. Na takim stanowisku trzeba osoby która rozumie problematykę samorzadności w której istotną rolę odgrywa budowanie porozumienia w relacjach interpersonalnych i zgody z grupami społecznymi, takimi jak chociażby ci apelowicze. A tak mamy personę, która odizolowała się od nie wiadomo co chcącej od niego lokalnej społeczności i jedynie co jej wychodzi to uprawianie swojej prywatnej wojenki. Nie wiem tylko czemu musimy jeszcze dwa lata opłacać te potyczki. Apeluję zatem o ten wspólny apel.J.Piskorski

Comments

  1. 0

    KrzysztofKotowski 3159 days ago Permalink

    Czepiacie się Piskorski!
    Ale widzę wyjście z tej sytuacji. Okazuje się, że tylko moja osoba, jako starosty, gwarantuje działanie bez układów i znajomości. Trzeba po prostu doprowadzić do wyboru własciwego człowieka na to stanowisko! proste? proste!

  2. 0

    obserwator 3158 days ago Permalink

    Krzysztofie jak będziesz Starostą to ciebie się będę czepiać czego ci życzę.