reklama
6
Od piątku do niedzieli trwały Dni Fromborka. Czy było to święto udane, nie mnie oceniać, bo byłem w ekipie organizatorów. Ale ja, o czym innym, a mianowicie o zachowaniu niektórych przedstawicieli władzy. Kogo? Burmistrza Górowa Iławieckiego, gościa zaproszonego na imprezę. Tyle ze słowo gość, nawet ujęte w cudzysłów, absolutnie tu, moim zdaniem, nie pasuje.



Jerzy Bubeła, bo o nim tu będzie mowa, przyjechał na Dni Fromborka na zaproszenie władz miasta. Nie chciało mi się ustalać dlaczego, ale noclegi miał sobie załatwić we własnym zakresie. Jak, gdy prawie wszystkie miejsca były zajęte? Nie jest ważne, choć i to ma jakieś znaczenie dla tej historii, ale ostatecznie trafił do hotelu, gdzie gościom zapewniono także posiłki. Nocował dwie noce. Pierwsza minęła spokojnie, ale druga



Muszę pociągnąć inny wątek. We Fromborku gościła też prawie 40osobowa ekipa z Suchej Beskidzkiej, miasta partnerskiego grodu Kopernika. Ekipa tak liczna, że w jednym miejscu (ze względu na ograniczenie liczby miejsc) nie można było zapewnić im noclegów i posiłków. Dlatego też dwóch kierowców autokaru z Suchej Beskidzkiej trafiło do hotelu, w którym nocował też burmistrz Górowa Iławieckiego, Jerzy Bubeła. Zespołów i gości podczas Dni Fromborka było mnóstwo; jedni przyjechali tylko na jeden dzień, inni na pobyt dwudniowy. Stąd wynikała konieczność przetasowań w miejscach noclegu.



Tak też było w hotelu burmistrzowskim, gdzie Jerzy Bubeła, wraz z towarzyszem rezydował w 5osobowym pokoju. Zostali oni uprzedzeni tego nikt nie jest w stanie podważyć o możliwości dokwaterowania. Na sobotnią noc dokwaterowano burmistrzowi dwóch kierowców z Suchej Beskidzkiej. Panowie ci już szykowali się do snu, gdy do pokoju wrócił burmistrz Bubeła; w stanie wskazującym. Orzekła, że nie życzy sobie żeby jakieś menele miały możliwość grzebania mu w rzeczach, wśród których znajdować się miał m.in. jakiś bardzo drogi telefon komórkowy. Kierowcy oponowali, ale burmistrz awanturował się dalej i w końcu jako górale unieśli się honorem oraz opuścili hotel; spali w autokarze. Próba interwencji personelu hotelu skończyła się tym, że ujrzeli drzwi pokoju hotelowego i usłyszeli przekręcany od środka klucz.



Wczoraj rozmawiałem z burmistrzem Bubełą. Stwierdził on, że był mocno zaskoczony obecnością w JEGO pokoju obcych osób. Teraz twierdził on też, że nie został uprzedzony o możliwości wspólnych z innymi noclegach. Poinformował nawet, że miał zamówione noclegi w kwaterze prywatnej. Dodał przy tym, że jest mu przykro za zaistniałą sytuację, lecz że to nie jego wina. Gdy zapytałem czy za wyzywanie od meneli też nie ponosi odpowiedzialności, odparł: No, wie pan, nie jestem pewien czy tak mówiłem, poza tym byłem zdenerwowany.



Jakoś nie dziwię się, że burmistrz nie pamięta. Dziwi mnie natomiast sposób, w jaki opuszczał pokój hotelowy. Wystawiwszy przez okno bagaże (burmistrz mówił, że blisko na parkingu stał jego samochód, samochód pokój był na parterze) niemal rzucił klucz recepcjonistce i bez słowa wyszedł; nie skorzystał nawet ze śniadania.



Na zakończenie mam pytanie (biorąc pod uwagę rezerwację noclegów w kwaterze prywatnej dokonaną przez burmistrza): Dlaczego nie poprosił o rachunek?

Sądziłem, że chyłkiem opuszczając hotel miał on kaca moralnego spowodowanego zachowaniem w stosunku do kierowców albo że musiał opuścić Frombork wcześnie rano. Co do kaca to burmistrz nie pamięta, a co do ewentualnego wyjazdu, to widziano go (ja również) ok. południa w okolicach portu.

Comments

  1. 2

    monter 3149 days ago Permalink

    A czy burmistrz był w krawacie?
    Bo człowiek w krawacie to mniej awanturujący ;) - a nie jak bydle jakie bez zwisu.

  2. 1

    KrzysztofKotowski 3149 days ago Permalink

    Przy obiedzie krawata nie miał (siedziałem obok), ale moze na wieczór założył (nie pytałem) i go uciskał. Stąd jego nerwowa reakcja chyba :)

  3. 1

    rollo 3149 days ago Permalink

    Ta przypadłość nazywa się arogancja władzy i jest w kręgach samorządowców dość powszechna, przed wyborami przechodzi w formę ukrytą, a po wyborach rozkwita.

  4. 0

    prowokat123 3149 days ago Permalink

    A ja ciekaw jestem czy IKAT coś o tym napisze, ale może napisać bo to nie burmistrz czy wójt z naszych okolic.
    Kotowski też na obiad załapał się? A w krawacie był?

  5. 1

    monter 3139 days ago Permalink

    IKAT napisał ale lekko spóźnił się, nie ma to jak szybka informacja na na stronie www ;)

Who Upvoted this Story