reklama
5
I mogę powiedzieć-a nie mówiłem, że BCK jako organizator koncertu Blue Cafe zapłaci i drugą część gaży zespołowi, choć ten nawet nie wystąpił.Śmieszą mnie te tłumaczenia, iż zespół wynajdował powody by nie wystapić. To bzdura, przecież przyjechali właśnie po to by zagrać koncert. Jeśli mówi się ,że chcieli zagrać wcześniej, to banaluki gdyż w umowie pisze o której mają grać ,a że są gwiazdą wieczoru to jasne jest że będzie to koncert kończący. Przecież mieli zarezerwowany hotel, więc oni dobrze wiedzieli o której zagrają. Wniosek taki że to mętne tłumaczenie organizatora, bo jakieś trzeba znależć. W podobny sposób interpretuję kolejne ściemnianie typu że scena za mała a już rozbawiło mnie to że publiczność była za blisko/ha,ha/.I wreszcie pojawia się w tym krętym tłumaczeniu powód prawdziwy-brak odpowiedniego nagłośnienia. Znam tą sprawę od kulis, chodziło o specjalne odsłuchy i je mój przyjaciel z branży i dawny przyjaciel Domu Kultury po tej znajomości mógł je załatwić nawet w tym feralnym dniu. Kiedy rozmawiano z nim, on poprosił o parametry, ale tych akustyk BCK nie podał, widocznie nie miał pojęcia o co chodzi. Tak sprawa odsłuchów się rypneła. Ale to nie wszystko, bo menadżer zespołu po zlustrowaniu mocy nagłośnienia spytał wprost czy będą dostawione paczki to znaczy zwiększona moc nagłośnienia. Nie chodzi tu by chuczało jak na koncercie kapel rockowych ale zwiększenie mocy pozwoli na ustawienie przejrzystości dźwieku czyli uniknięcia zniekształceń.Takie charchotanie mogliśmy usłyszeć podczas koncertu Ostrowskiej. Patrzyłem kiedy ona walnie ten mikrofon i zejdzie ze sceny co skutkowałoby nastepnym procesem. Nie zrobiła tego wytrzymała ten pasztet, ale trzeba wziąć pod uwagę, że potraktowała to lekkim zwisem-ona w zasadzie kończy karierę zatem taka chałtura nie bardzo już jej zaszkodzi. Inna sprawa z Blue Cafe oni są u szczytu kariery i tego rodzaju wpadki mogą skutecznie jej zaszkodzić. Zatem woleli nie odwalać kaszany a że wina jednoznacznie jest po stronie organizatora to zwineli połowę szmalu i wyjechali wiedząc, iż drugą odbiorą sądownie to i interes ich nie utracił. Utracił za to interes miasta, bo miało być światowo a zaleciało wiochą. Organizator zamiast uderzyć się w pierś, przeprosić i wyciągnąć wnioski, by to się więcej nie powtórzyło to biega po sądzie i udaje wariata że nie wie o co chodzi. A gorsze jest to, że z nas chce zrobić wariata.Na tym przykładzie wyszedł brak fachowości co podczas tego koncertu a w zasadzie długich technicznych antraktach skutkowało rzucaniem w stronę sceny chu....i a przecież miało być tak miło.

Comments

  1. 0

    KrzysztofKotowski 3758 days ago Permalink

    "chu....i"
    A o co tu chodzi? Że niby chudzi? No i co z tego, nie każdy musi być przy tuszy. :)

  2. 0

    monter 3757 days ago Permalink

    chugo wie... a kase to zaplaci organizator - miasto - mieszkancy a nie burmistrz czy tez dyro z BCKa....
    W innym miescie to za taka fuszere glowy by pospadly a w Braniewie to jeszcze premie podostawali...? A BCK to sport czy kultura?

Who Upvoted this Story