reklama
6
Niżej zamieszczam tekst opublikowany w biuletynie wyborczym podczas kampanii samorządowej w roku 2006. Został on zaskarżony do Sądu Okręgowego w Elblągu przez komitet reprezentujący burmistrza z żądaniem zamieszczenia przeprosin.



Proszę go przeczytać i udzielić odpowiedzi na dwa pytania:



1. Przeprosin, za co domagał się komitet reprezentujący burmistrza?



2. Jaki wyrok zapadł w tej sprawie? Nakazujący przeprosiny czy też nie?



A oto sporny tekst:



Kompletnym nieporozumieniem jest twierdzenie, że Pani Burmistrz ciągle nie ma w urzędzie. Owszem, nie jest ciałem, lecz duch jej niemal bez przerwy przebywa w budynku Urzędu Miasta i Gminy. Na nic zdaje się przytaczanie statystyk o tym, że w ciągu 4 miesięcy 2005r. Pani Burmistrz 45 razy korzystała z delegacji służbowych wyjeżdżając poza teren gminy. Złośliwi obliczają, że w ciągu roku statystycznie wyjazdów tych było ponad 130, co dowodzi, że podczas ok. 250 dni roboczych Pani Burmistrz siedziała za biurkiem zaledwie połowę tych dni. Twierdzimy, że należy się cieszyć, iż pilne wyjazdy służbowe zajęły Pani Burmistrz tylko połowę puli dni roboczych. Dzięki temu przynajmniej połowę spraw dotyczących mieszkańców naszej gminy mogła ona załatwić. A co by było gdyby musiała ona jeszcze częściej wyjeżdżać? Tym sposobem nikt by nie mógł spotkać się z nią, aby załatwić swoją sprawę, a tak przynajmniej połowa petentów została przez Panią Burmistrz przyjęta.



Odpowiedź, ze szczegółami, opublikuję wkrótce.



Krzysztof Kotowski