reklama
6
Dla rozluźnienia, krótka seria zapisków z protokołów policyjnych i sądowych. W dzisiejszym wpisie: policja.



Był to pies marki wilczur.

Denat wziął stołek, wszedł na niego i powiesił się.

Do pomieszczenia, w którym znajdowały się zwłoki, prowadziły drzwi, nad którymi zawieszony był krzyż z figurką mężczyzny w wieku około 30tu lat.

Hedna kura łeb urwany nie żyje, druga kura łeb urwany nie żyje, trzecia kura chodzi pełnosprawna. (z protokołu oględzin kurnika)

Leżeli nad Wisłą i on dotykał ją w środku odcinka między kolanem a brzuchem.

Na miejscu zdarzenia spotkałem trzech denatów, z których dwoje dawało oznaki życia w postaci przekleństw, a trzeci był całkowicie nieżywy.

Na pytanie, jakiego stanu rodzinnego jest zatrzymany, obywatel Józef G. odpowiedział: Rozwiedziony, dzięki Bogu, którą to odpowiedź, jako ironiczną, dokładnie zapisano w protokole.

Na tylnym siedzeniu siedział mężczyzna, który miał opuszczone spodnie o całe juwenalia na wierzchu.

Odstąpiłem od czynności, ponieważ para wymagała pomocy medycznoseksualnej.

Oględziny przeprowadzono przy świetle naturalnym, dziennym temperatura 5 °C, padająca mżawka, gęsta mgła, widoczność dobra.

Patrolując ulicę zauważyliśmy dwóch podejrzanych osobników. Zapytaliśmy się grzecznie a wy tu co, a oni odpowiedzieli wulgarnie a my nic.

Patrolując ulicę zauważyłem spokój.

Pies powąchał ślad i rzygał jak kot.

Podejrzany cieszy się w swym miejscu zamieszkania opinią dobrą, wszystkie zarobki przepija z kolegami.

Podejrzany Z. Cieszy się złą opinia w miejscu zamieszkania, a nie znęca się nad rodziną dlatego, że jest kawalerem.

Podejrzany zakopał poszlakę w ogródku.

Podkreślam ponownie, że patrol pieszy nie jest w stanie w żaden sposób skutecznie ująć i zatrzymać uciekającego samochodu.

Poszkodowany został odwieziony do szpitala celem umieszczenia w tamtejszym zakładzie pogrzebowym.

Przeleciałem mu po plecach i rozładowałem z 5 kg flaków.

Rozpytywany nie widział poszukiwanej ani niczego, bo był niewidomy.

Ruchem ręki emitował przyrodzenie.

Sklepowa znajomym dawała od tyłu.

Stwierdzono, że podejrzana jest chora, leży w domu w łóżku, wobec czego pouczoną ją, że ma tu pozostawać do dyspozycji organu dochodzeniowego.

Tego dnia pełniłem służbę patrolową razem z sierżantem, w pewnym momencie przechodząc obok parkingu niestrzeżonego, zauważyliśmy czterech podejrzanych osobników, że kręcili się koło samochodu. Gdy podeszliśmy bliżej, powiedzieli do nas spierdalajcie, co też niezwłocznie uczyniliśmy.

Ukrywał się w śmietniku, przez co cuchnął tak intensywnie, że nawet pies służbowy się skrzywił.

W czasie pochodu pierwszomajowego rzucał spojrzenia antypaństwowe.

W lesie zastaliśmy drzewa, krzaki oraz towary niewiadomego pochodzenia.

W rowie leżały zwłoki mężczyzny prawdopodobnie trup.

Według widocznych śladów na śniegu przestępca był w butach bez skarpetek.

Właściciel bił konia aż do zdechnięcia.

X powiedział, że Y to kawał ch... i zwykły złodziej.

Z krzaków dochodziły odgłosy odbywanego stosunku pozamałżeńskiego.



Ĺšródła: Dziennika Bałtycki, internet, własne

Comments

  1. 0

    rollo 4155 days ago Permalink

    Uhaa,ha,ha:) Jeśli nie może być lepiej niech będzie choć weselej. A tak a propos to kiedyś, dość dawno, ktoś w Braniewie dostał mandat "Za nie manie świateł". A teraz policjanci potrafią wlepić mandat za przeklinanie. I uciekać przed szaleńcem. I pojawiać się punktualnie po zajściu, nigdy w trakcie. Niby się zmieniło, ale na inne, a nie na lepsze.