Braniewo News - To rzecz nie do wiary odcinek 5 http://www.braniewo.net/Braniewo/To_rzecz_nie_do_wiary_ndash_odcinek_5-1/ Powieść? Chciałbym, żeby tak było, ale bezpieczniej tekst ten nazwać próbą literacką zaledwie. A czy ciekawa ta powieść? Oceńcie sami. Zapraszam do lektury, codziennie nowy odcinek. ############### Historia ta mogła się wydarzyć wszędzie, tak więc przypisywanie jakiegokolwiek podobieństwa do sytuacji lub osób występujących w rzeczywistości jest bezzasadne, gdyż powieść jest tylko fikcją literacką. To rzecz nie do wiary, Żeby osoba, co była dotychczas Przedmiotem waszych nieustannych pochwał, ... nagle, w mgnieniu oka, Mogła popełnić Read Morecoś tak występnego Co ją wyzuło z wszelkich łask. Jej wina Musi zaiste być potwornie wielką Albo poprzednia wasza czułość dla niej Była naganną. Król Lir, I: 1 ############### Po skończeniu studiów bardzo łatwo dostał pracę w Urzędzie Gminy w rodzinnej miejscowości, gdzie bez trudności piął się po szczeblach urzędniczej kariery, choć pracował na stanowisku nie całkowicie pokrywającym się z jego wykształceniem. Niemałą zasługę, początkowo w otrzymaniu pracy, a później w licznych awansach, miał jego patron z SB. W rodzinnej gminie Popiołka, położonej w strefie przygranicznej, służby specjalne musiały mieć wielu informatorów. W owych czasach Wielki Brat czyli odpowiednie służby Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, kładły wielki nacisk na bezpieczeństwo wokół swych granic i nie miały zbytniego zaufania nawet do swych partnerów ze służb bratnich narodów. Dlatego też ich specjalni przedstawiciele mocno starali się w celu posiadania wszelkiego rodzaju informacji na temat życia toczącego się w pobliżu granicy z Wielkim Bratem. Popiołkowa gmina była szczególnie zinfiltrowana, gdyż oprócz SB działały tu także komórki wywiadu i kontrwywiadu Wojsk Ochrony Pogranicza. Infiltracja była tak szczelna, że na niespełna 3,5 tysiąca mieszkańców gminy, wtykami obu służb było prawie 500 ludzi. Oczywiście służby współdziałały ze sobą ściśle, a przynajmniej w wypadkach, gdy należało chronić i pomagać informatorom, gdy nawarzyli sobie jakiegoś piwa. Stad wiele spraw, które na innych terenach ścigała zazwyczaj prokuratura i milicja, tu chowanych było pod dywan i tylko niewielka ich cząstka zazwyczaj dotycząca mniej wartościowych informatorów przekazywana było zwyczajnym procedurom postępowania karnego. W naturalny niejako sposób Stanisław Popiołek przeszedł z dotychczasowej swojej strefy działań czyli studenckiej, do sfery urzędniczej. Podobnie jak w trakcie studiów, tak i w gminie gdzie znalazł zatrudnienie, parał się wsłuchiwaniem w głos ludu i przekazywanie dalej informacji odpowiednim ludziom. Bez najmniejszych wahań powtarzał funkcjonariuszom SB wszystkie zasłyszane w biurze wiadomości oraz dorzucał pogłoski krążące wśród towarzystwa w knajpie, gdzie przebywał dość często stosując się do poleceń oficera prowadzącego go jako TW. Do wiadomości odpowiednich służb, za pośrednictwem Stanisława Popiołka, docierały także różnego rodzaju wieści z kręgów bliskich donosicielowi nigdy nie zadrżał mu nawet głos, gdy zdawał relacje z rozmów z członkami rodziny i przyjaciółmi. Stanisław już dawno temu stracił opory moralne obecnie liczyła się dla niego jedynie kasa, dzięki której stawał się człowiekiem coraz bogatszym. W bardzo krótkim czasie od chwili podjęcia pracy nie omieszkał wykorzystywać swoich doświadczeń na polu wywiadowczym, żeby zbudować swoją własną sieć informatorów, gdyż doszedł do wniosku, że za pomocą posiadania różnego rodzaju wiadomości nawet tych najbardziej plotkarskich i nieprawdopodobnych może wywierać nacisk na swoje otoczenie. Dzięki temu jego kariera urzędnicza rozwijała się nader pomyślnie czego efektem były liczne premie i nagrody otrzymywane od przełożonych i powoli zdobywał sobie opinię ważnego oraz liczącego się w lokalnej społeczności urzędnika. W wielu wypadkach dzięki skrzętnie gromadzonym w domowym archiwum informacjom, wśród których były wszelkiego rodzaju donosy i oświadczenia miał on decydujący wpływ na podejmowane przez władze gminne decyzje. Gdy nie miał w swoich zbiorach potrzebnych do nacisku notatek, to bardzo chętnie zwracał się o pomoc do swego patrona z SB i systematycznie pracował na opinię człowieka wszystkowiedzącego. Gdy epoka rządów komunistycznych wyraźnie zaczęła chylić się ku upadkowi Stanisław Popiołek zmienił pracę zrezygnował z urzędniczego stołka i rozpoczął karierę w Ośrodku Doradztwa Rolniczego, gdzie znalazł stanowisko odpowiadające zdobytemu wykształceniu. Początkowo podobała mu się nowa posada, gdzie jak sądził będzie mógł wykazać się wiedzą zdobytą podczas studiów, ale niedługo potem doszedł do wniosku, że w nowym środowisku niezależnie od tego, że miał tam wielu znajomych zmuszony będzie do zaczynania kariery od zera. W ODR nie miał już takiego wpływu na otoczenie, jak podczas pracy w Urzędzie Gminy, a to dlatego, że starsi od niego wyjadacze doskonale orientowali się, że lepiej jest nie podskakiwać przełożonym i nie wychylać się, gdyż każda własna inicjatywa niezależnie od tego jak była wartościowa musiała znaleźć uznanie w oczach szefów. Najlepiej zaś było, gdy młody pracownik opracował plan działania dotyczący określonych zadań i w dalszym postępowaniu figurował jedynie jako konsultant inicjatora, którym był zazwyczaj jego przełożony. Inne postępowanie narażało ambitnych młodych pracowników na wszelkiego rodzaju szykany i niechęć ze strony szefostwa. Właśnie w tym czasie jego patron z SB podsunął mu pewien pomysł... Posłuchaj Staś oficer SB, które wówczas przekształcono w Urząd Ochrony Państwa, zwracając się do Popiołka posłużył się jego operacyjnym pseudonimem. Niedługo odbędą się wybory samorządowe wedle scenariusza opracowanego przez tych ważniaków z Solidarności, którzy dorwali się do władzy. Mogą oni trzymać sznurki władzy, ale nie wszystkie kukiełki jak im się wydaje będą tańczyć, tak jak oni zagrają. Posiadamy mnóstwo dokumentów, które świadczą o współpracy wielu liderów Solidarności z różnymi naszymi specsłużbami, dlatego przez długi czas będziemy mogli wpływać na przebieg wydarzeń. Domyślam się, że dokumenty dotyczące mojej osoby, również znajdują się w tych waszych zbiorach odpowiedział z lekkim niepokojem Popiołek. Ależ oczywiście, lecz ty wcale nie musisz się tym przejmować, bo proponuję ci start w wyborach samorządowych i praktycznie mogę ci zagwarantować, że wygrasz uspokoił Popiołka jego patron, obecnie oficer UOP. A najlepiej by było, gdybyś odpuścił sobie start na radnego i zdecydował się na ubieganie się o fotel wójta gminy. Ale ja jestem za młody i w zasadzie nie mam większych szans. wahał się Popiołek. Jest wielu innych w naszej gminie, którzy mają i większe doświadczenie, i cieszą się poważaniem wśród mieszkańców. Jakie tam poważanie zlekceważył argumenty Stanisława jego opiekun. Ich pozycja wynikała jedynie ze sprawowania różnych funkcji z poręczenia lub z przyzwolenia partii. Partyjni oczywiście zawsze zasięgali u nas opinii o swoich ulubieńcach. Teraz czasy się nieco zmieniły, choć my oficer mówił o służbach specjalnych w dalszym ciągu stoimy w cieniu wszystkich kadrowych poczynań, a solidaruchy nie zdają sobie z tego sprawy. To my w dalszym ciągu decydujemy o obsadzie najważniejszych stołków, zarówno na szczeblu krajowym, jak i w terenie. Wiesz przecież dokładnie, że posiadamy ku temu silne argumenty w postaci kartotek opisujących współpracę wielu podziemnych liderów opozycji z naszymi służbami. Ale ja mogę sobie nie poradzić zgłaszał wątpliwości Popiołek. Przecież sam nie zdołam kierować gminą, tym bardziej, że orientujesz się jakie tu jest środowisko. Solidarność bardzo się uaktywniła i nie będą bezczynnie patrzeć jak przyjdzie mi kierować samorządem. Będą co i rusz rzucać mi kłody pod nogi. Oficer zdawał sobie sprawę z ożywienia panującego w gminie, które nastało po wyborach parlamentarnych do Sejmu, nazywanego kontraktowym, i wolnych wyborach do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Jednak nie przykładał zbytniej wagi do tych wydarzeń, gdyż doskonale wiedział, że w rodzinnej gminie Popiołka służby specjalne mają jeszcze wiele do powiedzenia. Wynikało to ze struktury społeczności gminnej: z racji funkcjonowania na jej terenie wielkich kombinatów rolniczych niewielu pozostało tu przedstawicielu rdzennej ludności, przeważali napływowi, którzy za pracą przenieśli się tu z innych terenów; do tego dochodziła duża grupa ludności narodowości ukraińskiej, którą władze osiedliły na tych terenach w ramach akcji Wisła jej przedstawiciele do tej pory stosowali zasadę, która przez szereg lat pozwalała im spokojnie wegetować, że ciszej będziesz, dalej zajdziesz. W lokalnej społeczności nie wytworzyły się jeszcze bliskie więzi wynikające ze współżycia na jednym terenie, a lokalny patriotyzm także nie zapuścił tu jeszcze zbyt silnych korzeni. Poza tym służby specjalne miały ten teren przygraniczny całkowicie opanowany o czym świadczyła liczba konfidentów, których posiadały. Natomiast w przypadkach krytycznych zawsze można było odgrzać niechęć Polaków do Ukraińców. Z tych też powodów oficer roześmiał się i zaczął tłumaczyć swemu rozmówcy: Pamiętaj, że to my mamy wszystkie karty w rękach, a styropianowcy dopiero co przejęli częściowo władzę. Nie dostali przecież resortów, do których chcieliby się dorwać niczym miś do miodu. Zanim to nastąpi my zdążymy wszystko tak poustawiać, że życie w dalszym ciągu będzie się toczyło wedle naszego scenariusza. Ty poza tym nie zdajesz sobie chyba sprawy o co gra się toczy. Nie możemy solidaruchom oddać wszystkiego naraz, gdyż z pewnością udławiliby się zbyt dużym kąskiem, ale to jest najmniejszy problem. Nie możemy dopuścić do tego, żeby obudzić się po jakimś czasie z ręką w nocniku. A dojdzie do tego, gdy pozwolimy dotychczasowym działaczom podziemia zapoznać się z całą strukturą tajnych współpracowników. Wówczas nas, starych bezpieczników, wyślą na zieloną trawkę i nie pozostanie nam nic innego, jak iść pod kościół na żebry. Zbyt wiele zaszczytów i stanowisk jest do przejęcia, żeby walkę tę oddać walkowerem. Stanisław nieco się orientował w zawiłościach bieżącej polityki, a wyjaśnienia tajniaka dorzuciły jeszcze więcej światła na jego wiedzę. Szybko wyczuł skąd wiatr wieje i dlatego zapytał: Wobec tego, co konkretnie proponujesz? Wed, 21 May 2008 16:30:57 UTC pl