reklama
6
Powieść? Chciałbym, żeby tak było, ale bezpieczniej tekst ten nazwać próbą literacką zaledwie. A czy ciekawa ta powieść? Oceńcie sami. Zapraszam do lektury, codziennie nowy odcinek.



###############

Historia ta mogła się wydarzyć wszędzie, tak więc przypisywanie jakiegokolwiek podobieństwa do sytuacji lub osób występujących w rzeczywistości jest bezzasadne, gdyż powieść jest tylko fikcją literacką.



To rzecz nie do wiary,

Żeby osoba, co była dotychczas

Przedmiotem waszych nieustannych pochwał,

... nagle, w mgnieniu oka,

Mogła popełnić coś tak występnego

Co ją wyzuło z wszelkich łask. Jej wina

Musi zaiste być potwornie wielką

Albo poprzednia wasza czułość dla niej

Była naganną.



Król Lir, I: 1



###############



Zajdź później do mojego pokoju zwrócił się do Grażyny Skóry jej przełożony, wójt Stanisław Popiołek.

Grażyna przestraszyła się tej propozycji, gdyż od dłuższego już czasu wójt smalił do niej cholewki kusząc wszelkiego rodzaju awansami. Wiedziała, że wizyta w hotelowym pokoju przełożonego może zakończyć się nawet w łóżku, a na taki rozwój sytuacji nie mogła sobie pozwolić. Jednak dla zachowania pozorów powiedziała:

Dobrze, tylko najpierw troszkę odpocznę. Będę za jakąś godzinę.

Oboje właśnie wrócili z konferencji szkoleniowej, która odbywała się w Gdańskim Ośrodku Doskonalenia Zawodowego. Uczestniczyli w niej kierownicy Ośrodków Pomocy Społecznej z licznych miejscowości województwa pomorskiego i warmińskomazurskiego, jak również skromne grono włodarzy gminnych.

Grażyna Skóra była bardzo zaskoczona decyzją wójta o uczestniczeniu w tej konferencji, gdyż dotychczas nie przejawiał on zbytnich chęci do udziału w tego rodzaju nasiadówkach. Poza tym tematyka szkolenia obejmowała zagadnienia adresowane właściwie do pracowników ośrodków pomocy; znacznie mniej tam było tematów, których odbiorcami mogliby być szefowie samorządów. Niemniej, po przeanalizowaniu ostatnich wydarzeń w jej otoczeniu Grażyna doszła do wniosku, że Stanisław Popiołek postanowił przypuścić szturm frontalny w celu sfinalizowania swoich długich starań o jej względy.

Nie mając ochoty na skończenie wieczoru w łóżku wójta, postanowiła poprosić swą serdeczną koleżankę Wandę Walentynowicz, kierowniczkę ośrodka pomocy z jednej z miejscowości na Mierzei Wiślanej, żeby jej towarzyszyła podczas wizyty w pokoju hotelowym wójta.

Tymczasem Stanisław Popiołek ostro przygotowywał się do spodziewanych rozkoszy: przebrał się, ogolił, wziął prysznic, namaścił swe ciało wodą kolońską. Zamówił też do pokoju trunki, napoje, lód oraz zakąski. Gdy ujrzał w drzwiach dwie, zamiast jednej, niewiasty początkowo był mocno zaskoczony i rozczarowany. Nieco pomyślawszy, doszedł do wniosku, że może wieczór zakończyć nieco atrakcyjniej, niż pierwotnie planował. Licząc na skonsumowanie znajomości z Grażyną Skórą, nagle zaświtała mu myśl, że wieczór spędzony w trójkącie będzie znacznie lepszy. Jakże się pomylił.

Zabrałam ze sobą Wandzię wyjaśniła Grażyna wójtowi bo została sama w swoim pokoju i pomyślałam, że warto ją zaprosić, aby podsumować dzisiejsze szkolenie. W trójkę będzie nam łatwiej.

Wójt nie dał poznać po sobie, że inaczej wyobrażał sobie ten wieczór i wchodząc w rolę gospodarza powiedział:

Ależ oczywiście pani Wandziu, przepraszam, że nie pomyślałem o tym wcześniej w duchu zaś rzucał gromy na Grażynę za to, że wystawiła go do wiatru. Obłudnie zaproponował obu paniom: Może drinka?

Obie wymówiły się jednak, jak to kobiety, bólem głowy oraz tym, że są zmęczone, a przecież jutro czeka je jeszcze jeden dzień konferencji. Niemniej z poczęstunku skorzystały poprosiły o sok pomarańczowy. Grażynę zaskoczyła postawa wójta. Nigdy nie uważała go za dżentelmena, bo w swojej gminie traktował on kobiety niczym władca haremu: rzadko której mówił pierwszy dzień dobry, nigdy nie przepuścił przed sobą, np. otwierając drzwi, zawsze oczekiwał powitania niczym hołdu ze strony płci pięknej. Uprzejmość Popiołka musiała wynikać z chęci zrobienia wrażenia na Wandzi, osobie spoza gminy, w której rządził Popiołek.

Około 1,5 godziny, które kobiety spędziły w pokoju wójta nie upłynęło w radosnej atmosferze. Popiołek zorientowawszy się, że ze spraw łóżkowych będą nici, w dyskusji na temat konferencji praktycznie nie uczestniczył. Dyskutowały jedynie Grażyna i Wanda, zaś wójt jedynie od czasu do czasu rzucał albo Zgadza się, albo też No właśnie, toteż z wielką ulgą przyjął zapowiedź, że kobiety są zmęczone i idą spać. Gdy pozostał sam, porządnie wypróżnił butelki z alkoholami i niedługo potem udał się w kierunku łóżka. Przed zaśnięciem myślał jednak o Grażynie kładąc się spać pomrukiwał: Jeszcze Cię dopadnę.



*****



Tymczasem obie kierowniczki udały się do pokoju Grażyny. Po zamknięciu drzwi odetchnęły z ulgą.

Słuchaj Grażyna dopytywała się Wanda a nie będziesz miała kłopotów przez to, że mnie zaciągnęłaś do jego pokoju.

Jakoś sobie poradzę podsumowała Grażyna. Ale nie sądzisz chyba, że mam ochotę na pójście z nim do łóżka. Przecież on dla mnie, to gówniarz.

Krótko potem kobiety pożegnały się i poszły spać.
What is Kliqqi?

Kliqqi is an open source content management system that lets you easily create your own user-powered website.

Latest Comments